Niech telewizor nie czuwa

Z prezesem Elektrociepłowni Elbląg Robertem Szajem* rozmawiamy o oszczędzaniu energii, czyli o tym, jak możemy wpływać na wysokość rachunków za prąd. Zobacz pierwszą część rozmowy. Dziś o z pozoru drobnych rzeczach, które mogą przynieść pokaźne oszczędności.
Piotr Derlukiewicz: Wczoraj kupiliśmy nowoczesny, a więc energooszczędny sprzęt, zainstalowaliśmy go w domu. Jak z niego korzystać, by zużywał jak najmniej prądu?
Robert Szaj Przede wszystkim, jak najrzadziej pozostawiać je w stanie czuwania (funkcja zwana stand by). Np. telewizor nie gra, ale pali się na nim czerwona dioda. Urządzenie w stanie czuwania także pochłania energię, tyle że wolniej. Według badań koncernu energetycznego Stoen, nawet 20 proc. energii można by zaoszczędzić, gdyby wyłączać urządzenia, a nie - pozostawić w stanie czuwania. Dotyczy to także komputerów. Jeśli np. z komputera korzystamy trzy godziny na dobę, a jest włączony prze 24 godziny, to przez te 21 godzin ten komputer także zużywa energię.
Czy uda się nam zmienić te niedobre nawyki?
Myślę, że z czasem - tak. Pod warunkiem, że zaczniemy sobie pewne drobne sprawy uświadamiać. Niewiele osób zdaje sobie sprawę chociażby z tego, że ładowarka do telefonu komórkowego, pozostawiona w gniazdku, choć już bez telefonu, zużywa aż 80 proc. energii, którą zużyłaby, gdyby ładowała telefon. A przecież tkwi w gniazdku niepotrzebnie, nie wykonując żadnej pracy. Inny fakt: gdy gotujemy wodę w garnku z przykrywką, zużywamy 30 proc. mniej energii, niż gdybyśmy to robili w garnku bez przykrywki.
A energooszczędne żarówki? To nie mit?
W żadnym razie. Oczywiście, są one sporo droższe, ale w dłuższej perspektywie każda z tych żarówek jest tańsza w eksploatacji, bo, po pierwsze, jej żywotność jest większa niż żarówki tradycyjnej, po drugie, zużycie energii jest kilka razy niższe. Tutaj oszczędności są ewidentne już po pierwszym miesiącu stosowania takich żarówek. Jednak w większości przypadków, podobnie jak inwestycje w produkcję energii odnawialnej, także inwestycje w oszczędzanie energii nie będą widoczne następnego dnia, ale dopiero w dłuższym okresie czasu. Przy czym nie chodzi tu o jakiś mało realny, 20-30 letni okres zwrotu, lecz o rok-dwa.
Sa też taryfy dwustrefowe w rozliczeniach za prąd?
Każdy z elblążan ma prawo do dwustrefowej taryfy, która pozawala w niektórych godzinach mieć tańszą energię. Są to zazwyczaj godziny od 22 do 6 rano i od 13 do 15. Zanim jednak podejmiemy decyzję o przejściu na licznik dwustrefowy, musimy się zastanowić, jak wygląda nasz harmonogram dnia. Jeżeli ktoś regularnie bardzo długo przebywa w pracy, a potem wraca do domu i pierze, prasuje po godz. 22, późno kładzie się spać, więc używa światła do godz. 1-2, to jemu opłaca się wystąpić o taryfę dwustrefową, a przedsiębiorstwo energetyczne musi jego wniosek uwzględnić. Ale jeśli ktoś prowadzi bardziej tradycyjny styl życia, o godz. 16 wraca z pracy, dzieci ze szkoły, słowem - prowadzi typowe życie dzienne, to jemu się to nie opłaca. Trzeba bowiem pamiętać, w taryfie dwustrefowej są dwie stawki. Energia w tej tańszej, „nocnej” strefie jest rzeczywiście tańsza od energii w taryfie jednostrefowej, ale w drugiej strefie jest od niej droższa.
A rzecz, o której niedawno było dość głośno - zmiana przedsiębiorstwa energetycznego dostarczającego nam energię?
Jest to proces czasochłonny i na razie niezbyt opłacalny, przede wszystkim dlatego, że różnice w cenach pomiędzy poszczególnymi przedsiębiorstwami są niewielkie. Może się okazać, że czasu, jaki poświecimy na podpisanie nowych umów i nowe olicznikowanie (bywa, że niezbędne jest założenie zupełnie innego licznika niż nasz dotychczasowy) nie zrekompensuje nam 3-4-procentowa różnica w cenie energii u innego dostawcy. Bo takie te różnice są. W dodatku za rok ceny mogą się zmienić i może się okazać, że nasz nowy dostawca stał się nagle droższy niż ten poprzedni.
Podsumujmy więc, jakie są najważniejsze Pańskie rady dla elblążan chcących oszczędzać energię, a przez to płacić mniejsze rachunki?
Kupując sprzęt elektryczny, zwracajmy uwagę na to, ile zużywa energii, i nie pozostawiajmy sprzętu w funkcji czuwania - na noc lub gdy wychodzimy z domu.
*Robert Szaj w latach 1994-1999 pracował w Krajowej Agencji Poszanowania Energii, a w latach 1999-2002 w Polskich Sieciach Elektroenergetycznych.
Elektrociepłownia Elbląg (EC) i Elbląskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej (EPEC) to dwie różne firmy, o czym niektórzy znawcy przedmiotu komentujący wczorajszy tekst w rubryce „...,a moim zdaniem” pozwolili sobie zapomnieć.
Robert Szaj Przede wszystkim, jak najrzadziej pozostawiać je w stanie czuwania (funkcja zwana stand by). Np. telewizor nie gra, ale pali się na nim czerwona dioda. Urządzenie w stanie czuwania także pochłania energię, tyle że wolniej. Według badań koncernu energetycznego Stoen, nawet 20 proc. energii można by zaoszczędzić, gdyby wyłączać urządzenia, a nie - pozostawić w stanie czuwania. Dotyczy to także komputerów. Jeśli np. z komputera korzystamy trzy godziny na dobę, a jest włączony prze 24 godziny, to przez te 21 godzin ten komputer także zużywa energię.
Czy uda się nam zmienić te niedobre nawyki?
Myślę, że z czasem - tak. Pod warunkiem, że zaczniemy sobie pewne drobne sprawy uświadamiać. Niewiele osób zdaje sobie sprawę chociażby z tego, że ładowarka do telefonu komórkowego, pozostawiona w gniazdku, choć już bez telefonu, zużywa aż 80 proc. energii, którą zużyłaby, gdyby ładowała telefon. A przecież tkwi w gniazdku niepotrzebnie, nie wykonując żadnej pracy. Inny fakt: gdy gotujemy wodę w garnku z przykrywką, zużywamy 30 proc. mniej energii, niż gdybyśmy to robili w garnku bez przykrywki.
A energooszczędne żarówki? To nie mit?
W żadnym razie. Oczywiście, są one sporo droższe, ale w dłuższej perspektywie każda z tych żarówek jest tańsza w eksploatacji, bo, po pierwsze, jej żywotność jest większa niż żarówki tradycyjnej, po drugie, zużycie energii jest kilka razy niższe. Tutaj oszczędności są ewidentne już po pierwszym miesiącu stosowania takich żarówek. Jednak w większości przypadków, podobnie jak inwestycje w produkcję energii odnawialnej, także inwestycje w oszczędzanie energii nie będą widoczne następnego dnia, ale dopiero w dłuższym okresie czasu. Przy czym nie chodzi tu o jakiś mało realny, 20-30 letni okres zwrotu, lecz o rok-dwa.
Sa też taryfy dwustrefowe w rozliczeniach za prąd?
Każdy z elblążan ma prawo do dwustrefowej taryfy, która pozawala w niektórych godzinach mieć tańszą energię. Są to zazwyczaj godziny od 22 do 6 rano i od 13 do 15. Zanim jednak podejmiemy decyzję o przejściu na licznik dwustrefowy, musimy się zastanowić, jak wygląda nasz harmonogram dnia. Jeżeli ktoś regularnie bardzo długo przebywa w pracy, a potem wraca do domu i pierze, prasuje po godz. 22, późno kładzie się spać, więc używa światła do godz. 1-2, to jemu opłaca się wystąpić o taryfę dwustrefową, a przedsiębiorstwo energetyczne musi jego wniosek uwzględnić. Ale jeśli ktoś prowadzi bardziej tradycyjny styl życia, o godz. 16 wraca z pracy, dzieci ze szkoły, słowem - prowadzi typowe życie dzienne, to jemu się to nie opłaca. Trzeba bowiem pamiętać, w taryfie dwustrefowej są dwie stawki. Energia w tej tańszej, „nocnej” strefie jest rzeczywiście tańsza od energii w taryfie jednostrefowej, ale w drugiej strefie jest od niej droższa.
A rzecz, o której niedawno było dość głośno - zmiana przedsiębiorstwa energetycznego dostarczającego nam energię?
Jest to proces czasochłonny i na razie niezbyt opłacalny, przede wszystkim dlatego, że różnice w cenach pomiędzy poszczególnymi przedsiębiorstwami są niewielkie. Może się okazać, że czasu, jaki poświecimy na podpisanie nowych umów i nowe olicznikowanie (bywa, że niezbędne jest założenie zupełnie innego licznika niż nasz dotychczasowy) nie zrekompensuje nam 3-4-procentowa różnica w cenie energii u innego dostawcy. Bo takie te różnice są. W dodatku za rok ceny mogą się zmienić i może się okazać, że nasz nowy dostawca stał się nagle droższy niż ten poprzedni.
Podsumujmy więc, jakie są najważniejsze Pańskie rady dla elblążan chcących oszczędzać energię, a przez to płacić mniejsze rachunki?
Kupując sprzęt elektryczny, zwracajmy uwagę na to, ile zużywa energii, i nie pozostawiajmy sprzętu w funkcji czuwania - na noc lub gdy wychodzimy z domu.
*Robert Szaj w latach 1994-1999 pracował w Krajowej Agencji Poszanowania Energii, a w latach 1999-2002 w Polskich Sieciach Elektroenergetycznych.
Elektrociepłownia Elbląg (EC) i Elbląskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej (EPEC) to dwie różne firmy, o czym niektórzy znawcy przedmiotu komentujący wczorajszy tekst w rubryce „...,a moim zdaniem” pozwolili sobie zapomnieć.
PD