UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

W przedszkolu zakażeń nie ma, placówka wznawia działalność (aktualizacja)

2020-08-17
Aktualizowany 2020-08-17 15:30
 
Elbląg, Przedszkole nr 11 przy ul. Kopernika zostało zdezynfekowane
Przedszkole nr 11 przy ul. Kopernika zostało zdezynfekowane (fot. UM Elbląg)

Przed weekendem informowaliśmy o przypadku zakażenia koronawirusem u jednego z dzieci w Przedszkolu nr 11. Po zamknięciu placówki dzieci i personel zostały poddane testom. Dziś już wiemy, że nie ma na ten moment ani jednego pozytywnego wyniku wśród przebadanych, do kompletu brakuje jeszcze dwóch testów.

- Dziś poznamy ostatnie dwa wyniki testów pracowników przedszkola – podkreśla Marek Jarosz, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Dodaje, że jeśli one również będą ujemne, przedszkole wkrótce będzie mogło wznowić działanie.

Służby wojewody warmińsko-mazurskiego podały dziś, że w Elblągu jest jeden nowy przypadek zakażenia koronawirusem, dotyczy kobiety w średnim wieku, nie jest to oczywiście przypadek związany z przedszkolem. W całym województwie odnotowano dziś 11 zakażeń i jeden przypadek wyzdrowienia.

Jeśli chodzi o samo przedszkole, w weekend kontaktował się z nami rodzic dziecka uczęszczającego do tej placówki. Wyraził m. in. wątpliwości w związku z przebadaniem jedynie dziecka.

- W piątek zostaliśmy poinformowani o wykryciu koronawirusa u jednego z dzieci uczęszczających do przedszkola i o tym, że będzie się z nami kontaktował Sanepid z informacją co do dalszego działania – pisze nasz Czytelnik. - Sanepid skontaktował się z nami w ciągu kilkudziesięciu minut i skierował na pobranie wymazu do badań na obecność wirusa. O godzinie 12 w piątek stawiliśmy się w szpitalu na ul. Żeromskiego i tam dowiedzieliśmy się, że badaniu będzie poddane tylko nasze dziecko, a wyniki będą najprawdopodobniej w dniu następnym. Personel pracujący w punkcie nie był w stanie poinformować nas, czy jesteśmy objęci kwarantanną do czasu uzyskania wyniku negatywnego. Zostaliśmy poinstruowani o tym, że powinniśmy postarać się ograniczyć kontakt z innymi ludźmi – dodaje.

Czytelnik wskazuje, że służby sanitarne dopytywały później, czy dziecko stawiło się już na testy, bo podobno część dzieci się na nich nie pojawiła. Podkreśla też, że miał trudności ze skontaktowaniem się ze stacją, otrzymywał sprzeczne informacje. Pewną trudność stanowiło też dowiedzenie się, co w związku z ewentualnym pójściem do pracy, skoro w bliskiej rodzinie występuje ryzyko zakażenia.

- Gdy naciskaliśmy na pracownika Sanepidu, pytając, czy mam iść do pracy, usłyszeliśmy że nie ma decyzji o kwarantannie bez wyników i nie mają podstawy do jej wydania – zaznacza. - Jednocześnie chciałbym podkreślić szybkość i profesjonalizm działania pracowników przedszkola w informowaniu nas, rodziców, o sytuacji w tym czasie.

Wątpliwości naszego Czytelnika w związku z działaniami Sanepidu odnośnie sytuacji w przedszkolu przedstawiliśmy Markowi Jaroszowi, dyrektorowi Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.

- Udzielaliśmy informacji, tak samo dyrektor przedszkola, że rodzice mają pozostać z dziećmi w domu – zaznacza dyrektor elbląskiego Sanepidu. Dodaje, że według obowiązujących procedur, testom poddaje się tylko osoby, które miały bezpośredni kontakt z zakażonym, pozostałych kieruje się na kwarantannę lub w nadzór epidemiologiczny. Podkreśla, że większość wyników osób związanych z przedszkolem pojawiła się w niedzielę.

- Osobiście dzwoniłem do wszystkich rodziców, każdy rodzic rozmawiał ze mną osobiście, informowałem o wyniku i pytałem, czy pozostanie w domu w sobotę lub niedzielę wiązało się z jakimiś reperkusjami zawodowymi – mówi.

Dyrektor zaznacza, że gdyby pozostanie w domu stwarzało w trudności związane z pracą, Sanepid wystawiłby stosowne zaświadczenie dla pracodawcy. - Z 19 rodziców tylko jedna osoba powiedziała, że być może będzie to potrzebne – dodaje.

Marek Jarosz dodaje, że w podobnych sytuacjach można byłoby informować jedynie o wynikach dodatnich, w celu wszczęcia dalszych procedur, jednak z racji troski o rodziny, dla których podobne sytuacje są niezwykle stresujące, dzwoniono w tym przypadku do każdego, także po to, by w poniedziałek mógł ze spokojem pójść do pracy. Dementuje też doniesienia o tym, że którekolwiek z dzieci, które miało być poddane testom, nie stawiło się na nie. Odnosi się również do kwestii oczekiwania na wyniki.

- My nie wykonujemy tych testów, jesteśmy więc w tej samej sytuacji, co choćby rodzice tych dzieci, czekamy na informacje z laboratorium i od nich jesteśmy uzależnieni – podkreśla. Dodaje, że choć rozumie, że poszczególni zainteresowani chcieliby jak najszybciej wiedzieć, jakie są wyniki, powinni oczekiwać na telefon od służb. - Proszę czekać na telefon od nas – apeluje. - Dzieje się tak wiele, że laboratoria mogą być czasami niewydolne – podkreśla.

Choć zwykle wyniki można poznać szybko, wystarczy jedno większe ognisko zakażeń, by czas ich uzyskania się wydłużył. Dyrektor Jarosz zaznacza, że w przypadku tych miejsc w Polsce, gdzie zakażeń jest więcej, na wyniki czeka się nawet 4-5 dni. Dodaje, że wiele wątpliwości rodzi się wśród ludzi z nieznajomości procedur i oczywiście z uzasadnionego stresu, który generuje obecna sytuacja. Mimo udogodnień, jakie niesie ze sobą współczesna technologia, nie można oczekiwać, że informacje o wynikach testów pojawią się natychmiast. Według Marka Jarosza ważna jest też pamięć o tym, że Sanepid nie odpowiada za diagnozowanie czy leczenie osób chorych, bo to leży w kompetencjach medyków. - My mamy, na podstawie informacji od lekarzy i osoby zakażonej, uchronić od zakażenia innych – przypomina dyrektor elbląskiego Sanepidu.

Postanowiliśmy się skontaktować z naszym Czytelnikiem, by dowiedzieć się, jak przedstawia się sytuacja po weekendzie jego oczami.

- W niedzielę ok. 15 dostaliśmy telefon z Sanepidu z informacją o negatywnym wyniku testu na obecność wirusa – zaznacza. - Pan, który do nas dzwonił, był bardzo uprzejmy i podkreślał, że zawsze dzwonią do wszystkich zainteresowanych o wynikach testów, zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Wyraził też zainteresowanie, czy nie opuściliśmy godzin pracy z związku z zaistniałą sytuacją. Zmiana o 180 stopni – podkreśla elblążanin.

 

Aktualizacja, godz. 15:30:

- W związku z negatywnym wynikiem na obecność koronawirusa u wszystkich przebadanych przez służby sanitarne dzieci i pracowników Przedszkola nr 11 w Elblągu, informujemy, że od jutra, tj. wtorku 18 sierpnia, placówka wznawia swoją działalność - informuje Joanna Urbaniak, rzecznik prasowy prezydenta Elbląga. - Jednocześnie przypominamy, że w ubiegły piątek obiekt przedszkola, zarówno pomieszczenia wewnątrz budynku, jak i teren należący do placówki, poddany został dezynfekcji.

TB
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
  • Całe szczęście, że żadne dziecko ani personel nie zakaził się tym świństwem. Życzę zdrowia wszystkim !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    24
    5
    MieszkawEG(2020-08-17)
  • Co to za cyrk z tym psikaniem. Coś czego nie ma o oni psiukają. Maskarada i tyle. Puknijcie się w głowy. Zdrowych ludzi w domach zamykać. Całe sektory wyłączać, pożyczki z zagranicy brać na fikcyjną walkę z niczym. Plandemia została zdemaskowana. Każdy z nas kto bierze świadomie lub nieświadomie udział w tym cyrku daje zakonspirowanym twórcom tej ściemy powód do kontynuowania i podkręcania nastrojów. Obserwujemy własnie trzecią fazę eksperymentu gdzie niektórzy zaczynają odgrywać rolę niemianowanych strażników systemu, dając wzorowy przykład poddaństwa i całkowitego skretynienia nosząc szmaty bez atestu i smarując się żelami o zapachu alkoholu. Jak długo to jeszcze potrwa ?
  • Nie, oni randapem pryskają, na chwasty.
  • Podobno dziecko ma się bardzo dobrze. Uległo przegrzaniu na słoneczku i wykazało pierwsze objawy udaru. No ale cała machina ruszyła i dzieciak został zaliczony groźnej grupy covidowców.
  • Zastanówcie się wszyscy - do której bramki gracie ? Idziecie na wyniszczenie Polski czy zaczniecie logicznie myśleć, pytać, analizować i wyciągniecie z tego własciwe wnioski. Tak trudno jest dostrzec to co jest tak bardzo widoczne ? Wiem że wierzycie w polityczne, ,autorytety", lekarzy, ministra zdrowia, wykresy, liczby na pasku, ofiary, odrzucacie info o chorobach współistniejacych, w waszej wyobraźni sa te worki i trumny.
  • Poseł Braun - tylko on ma jaja. szacun.
  • Moja somsiadka już nie wyjdzie z tej choroby. Z domu jak wyjdzie to buty spirytusem myje, wkłada do worka i wynosi do piwnicy na kwarantanne. Mózg przesterowany. I co zrobisz ? Nic nie zrobisz, taki głupi naród.
  • Kłamstwo powtarzane setki razy stało sie prawdą. Ludziska odrzucają prawdę pomimo że mają dziesiątki wiarygodnych sygnałow że coś jest nie tak. No ale został już wyzwolony pewien mechanizm oparty na strachu, który bardzo ciężko będzie zatrzymać. Życzę wyznawcą epidemii szybkiego powrotu do zdrowia i dołaczenia do grupy tzw. niedowiarków.
  • Jak czytam komentarze, że czegoś nie ma, to aż niedobrze mi się robi. Ludzie, douczcie się trochę. W Naszych organizmach jest pełno wirusów i bakterii. Niekoniecznie muszą się nazywać Covid. Dbajcie o higienie, ale nie dajmy się też zwariować
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11
    3
    Już niedługo wieś Elbląg(2020-08-17)
  • Nie ma i nie było żadnego nowego groźnego wirusa. Wszystkie te zachorowania to zwykłe przeziębienia i stara poczciwa grypa; -)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    14
    9
    Lekarz z przychodni(2020-08-17)
  • Witajcie covidianaki i covidianie
  • Tak się ludzie boją że się zaraża, a tak naprawdę nic nie ma, bo skąd by nagle umieli to leczyć jak nawet nie mają szczepionek na to, no chyba że paracetamol lub gripex mają taką moc że potrafi nawet z korony wyleczyć. Masakrati
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7
    2
    DuchowoMocny(2020-08-17)
Reklama