UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Elbląska Orkiestra Kameralna zaraża muzyką online (odc. 1)

Muzyka dawnych wieków czy muzyka współczesna? Na szczęście Elbląska Orkiestra Kameralna nie ma takich dylematów i w swoim cyklu koncertów online łączy historię z nowoczesnością. Pierwszy występ już za nami, a wraz z nim ze smyczków popłynęły „Divertimento D-Dur, KV 136” Wolfganga Amadeusza Mozarta i „Oberek” Romualda Twardowskiego. Zobacz film.

„Divertimento…” powstało w 1772 roku, przed podróżą Mozarta do Włoch. Co ciekawe, wiedeński klasyk stworzył je niejako „na zapas” - jak twierdził Alfred Einstein, niemiecki muzykolog i daleki kuzyn Alberta. Wiedeński klasyk chciał bowiem poświęcić pobyt nad Adriatykiem na komponowanie opery „Lucio Silla”, a jeśli ktoś chciałby mu zlecić jakiś inny utwór, miał dostać do ręki „Divertimento…”. Niech nikogo nie zdziwi fakt, że dzieło wydaje się bliskie serenadzie. Wówczas tak divertimenta, jak i serenady łączyły w sobie cechy suity i symfonii, więc melomanom o pomyłkę nie było trudno.

Z kolei „Oberek” wyszedł spod pióra Romualda Twardowskiego w 1955 roku, gdy studiował w wileńskim Konserwatorium. To przykład kompozytora, którego atutem jest różnorodność – w swoich dziełach czerpie zarówno z muzycznego dorobku dawnych epok, jak i z nowoczesnych technik kompozytorskich. Nie sposób też nie wspomnieć o jego wszechstronności – jego podpis widnieje pod utworami orkiestrowymi, kameralnymi, solowymi i chóralnymi. Co więcej, pióro stało się dla Twardowskiego nie tylko narzędziem pracy kompozytorskiej, ale i literackiej – dowodem autobiografia „Było, nie minęło”.

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym Elbląskiej Orkiestry Kameralnej

 

Elbląska Orkiestra Kameralna
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama