UWAGA!

Festiwal Filmów Rosyjskich Sputnik nad Polską

 
Elbląg, Festiwal Filmów Rosyjskich Sputnik nad Polską

Dyskusyjny Klub Filmowy im. A. Munka zaprasza na projekcje w ramach Replik Festiwalu Filmów Rosyjskich Sputnik nad Polską w każdą środę od 7 do 21 lipca o godzinie 18.00. W tym roku w Kinie Światowid zostaną pokazane 3 rosyjskie filmy.

„Wielorybnik” Filippa Jurjewa

 

Opromieniony sukcesami na festiwalach filmowych w Wenecji (najlepszy film w sekcji Giornate degli Autori) oraz Kinotawrze w Soczi (m.in. nagrody za reżyserię i najlepszą rolę męską) „Wielorybnik” jest pełnometrażowym debiutem Filipa Jurjewa, który fachu uczył się w moskiewskim WGIK-u pod czujnym okiem Aleksieja Uczitiela. Zrealizowany przy udziale finansowym Rosji, Polski i Belgii dramat jest opowieścią o zderzeniu dwóch bardzo od siebie odległych, choć geograficznie całkiem bliskich, światów: Stanów Zjednoczonych i żyjących na Półwyspie Czukockim autochtonicznych Czukczów. Gdy do rybackiej osady dociera Internet, nastoletni Liosza (debiutujący na ekranie naturszczyk Władimir Onochow) i jego przyjaciel Kolian (Władimir Liubimcew) wykorzystują go głównie do przeglądania erotycznych wideoczatów. Tak poznają piękną blondwłosą dziewczynę z Detroit, która ukrywa się pod kuszącym nickiem HollySweet999. Jej egzotyczna dla młodego Czukcza uroda wywołuje w chłopcu emocje, z którymi nie potrafi sobie poradzić; z czasem zmieniają się one w prawdziwą obsesję. Tak silną, że Liosza jest w stanie porzucić rodzinną wieś i stojącego nad grobem dziadka (Nikołaj Tatato), by ruszyć w pogoń za iluzją. Pięknie sfotografowany i zilustrowany nastrojową muzyką Krzysztofa A. Jańczaka (przypominającą twórczość Eduarda Artiemjewa) obraz Jurjewa powinien spodobać się zwłaszcza tym, którym na ubiegłorocznym „Sputniku” przypadły do gustu jakuckie „Nade mną słońce nie zachodzi” oraz „Sheena667”.

 

„Francuz” Andrieja Smirnowa

 

Nigina Sajfułłajewa długo kazała czekać na swój nowy film kinowy. Jej debiut sprzed sześciu lat, dramat psychologiczny „Jak mam na imię”, został (słusznie) obsypany nagrodami. W przypadku „Wierności” może być o to nieco trudniej, głównie z powodu śmiałości obyczajowej obrazu. Choć jurorzy ubiegłorocznego Kinotawru, przyznając dziełu tadżyckiej reżyserki swój laur, to właśnie uznali za walor, pisząc w uzasadnieniu między innymi o „bezgranicznej wierze aktorów w reżysera”. „Wierność” to historia mieszkającego w Kaliningradzie małżeństwa w średnim wieku, ginekolożki Leny (Jewgienija Gromowa) oraz aktora teatralnego Siergieja (Aleksandr Pal), które znalazło się na miłosnym rozdrożu. Codzienna rutyna zabija w nich namiętność, a podejmowane przez kobietę próby dodania ich związkowi pikanterii kończą się niepowodzeniami. W efekcie Lena traci wiarę we własną wartość i aby przekonać się, czy jako kobieta jest jeszcze w stanie rozniecić w mężczyźnie płomień namiętności, decyduje się na krok, który ma poważne konsekwencje nie tylko w jej życiu osobistym, ale i zawodowym. Opowiadając historię Leny i Siergieja, Sajfułłajewa pokazała na ekranie znacznie więcej niż robili to w ostatnich latach inni twórcy rosyjscy, jakby chciała udowodnić, że w Rosji też może powstać film tak śmiały jak „Ostatnie tango w Paryżu” czy „Nimfomanka”.

 

„Wielka poezja” Aleksandra Łungina

 

Najlepsze amerykańskie kino w wydaniu rosyjskim! Aleksandr Łungin – syn słynnego reżysera Pawła Łungina, zarazem współscenarzysta ostatnich filmów ojca – nawiązał w „Wielkiej poezji” zarówno do wczesnej twórczości Quentina Tarantino, jak i dzieł nieżyjących już swoich rodaków Aleksieja Bałabanowa i Siergieja Bodrowa młodszego (dylogia „Brat”, „Córki mafii”). Bohaterami swej opowieści uczynił dwóch młodych mężczyzn, którzy po powrocie z konfliktu w Donbasie znajdują pracę jako ochroniarze w prywatnej firmie. Do ich obowiązków należy przede wszystkim eskortowanie transportów z pieniędzmi do i z banku. Los sprawia, że pewnego dnia stają się świadkami napadu: Wiktor zachowuje się w stu procentach profesjonalnie, za co zostaje później odpowiednio nagrodzony, Liocha, który nie wyleczył się jeszcze z wojennych traum, zwyczajnie tchórzy. To dramatyczne wydarzenie sprawia, że relacje między przyjaciółmi zostają wystawione na ciężką próbę, lecz z drugiej strony pozwala im także spojrzeć w głąb siebie i podjąć ważkie decyzje dotyczące jutra. Trudno jednak budować stabilną przyszłość, gdy nie są jeszcze pogrzebane demony przeszłości. Próba charakteru, jakiej obaj zostają poddani, ma niezwykle wysoką cenę. Łungin w swej drugiej pełnometrażowej fabule (po „Akcie natury” z 2010 roku) wykorzystuje kino gatunkowe do sportretowania kolejnego straconego pokolenia w dziejach Rosji. Pokolenia naznaczonego piętnem wojny, po powrocie z której nikt nie wiwatuje na cześć jej weteranów.

 

Wszystkie informacje znajdą Państwo na stronie festiwalowej www.sputnikfestiwal.pl, a także na stronie Kina.

Marlena Ochońska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama