UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Manig burh (Truso: Śladami wikingów, odc. 20)

 
Elbląg, Położenie grodow strażniczych Kwietniewo st. 1 (1), Kwietniewo st. 2 (2) i osady Truso (3) na tle mapy osadniczej z nazwami ziem pruskich oraz sieci komunikacyjnej ("Truso. Między Weonodlandem a Witlandem")
Położenie grodow strażniczych Kwietniewo st. 1 (1), Kwietniewo st. 2 (2) i osady Truso (3) na tle mapy osadniczej z nazwami ziem pruskich oraz sieci komunikacyjnej ("Truso. Między Weonodlandem a Witlandem")

"Kraj Estów jest bardzo duży i jest tam dużo miast, a w każdym mieście jest król. A jest tam dużo miodu i rybitwy. A król i najmożniejsi piją kobyle mleko, ubodzy zaś i niewolni piją miód. Jest tam między nimi dużo wojen. A u Estów nie warzy się żadnego piwa, lecz miodu jest tam dużo" – czytamy w relacji Wulfstana z wyprawy do Truso. - Najbardziej zagadkowym i wielokrotnie dyskutowanym w literaturze przedmiotu jest tu staroangielski wyraz „burh”, powszechnie tłumaczony jako miasto – komentuje powyższy fragment dr Marek F. Jagodziński, odkrywca osady. Czy w pobliżu Truso leżały jakieś miasta, w których mieszkali królowie?

Trakty, grody, osady...

Badacz wczesnego średniowiecza wskazuje, że na przestrzeni kolejnych dekad badań archeologicznych nie udało się znaleźć nawet jednego miejsca na obszarze zaplecza Truso, które mogłoby być identyfikowane z miastem "w sensie dużej aglomeracji, ograniczonej przestrzennie i będącej wielofunkcyjnym ośrodkiem o znaczeniu ponadlokalnym". W tej sytuacji zwracano jednak uwagę na nową kategorię obiektów osadniczych, mianowicie grodów obronnych, które powstawały na terenach Estów (Prusów). Jednak również taka teza nie znajduje dostatecznego poparcia – w końcówce IX w. można wskazać nieliczne tego rodzaju obiekty. Co ważne, takie grody obronne nie były duże, miały typowo strażniczy charakter i raczej nie stanowiły siedziby wodzów/królów, o których wspomina Wulfstan.

"Na obszarze zajętym przez osadnictwo pruskie dominują niewielkie grody strażnicze typu cyplowego. Wznoszono je stosunkowo małym nakładem pracy, wykorzystując w sposób doskonały naturalne warunki terenowe. W większości pod lokalizację grodów wybierano naturalne cyple morenowe o stromych zboczach, które odcinano od nasady wysoczyzn głębokimi przekopami" – pisze dr Jagodziński w "Truso. Między Weonodlandem a Witlandem". Wiele takich pruskich grodów strażniczych we wczesnym średniowieczu znajdowało się na prawym brzegu rzeki Dzierzgoń, na Wysoczyźnie Elbląskiej i w rejonie Pasłęka. Była to podstawowa struktura obronna Prusów, prawdopodobnie były one lokowane na granicy poszczególnych włości. Ich załogi, po kilkunastu lub kilkudziesięciu zbrojnych, zajmowały się kontrolowaniem dróg i przejść granicznych. Stare drogi zachowały się zresztą do dziś, np. w postaci grobli czy przekopów.

"Jako przykład czytelnego do dziś wczesnośredniowiecznego szlaku komunikacyjnego, można wskazać drogę przebiegającą u podnóża grodu w Kwietniewie, gm. Rychliki. Zachowało się tu najwięcej elementów konstrukcyjnych pokazujących ogrom prac, jakie musiały być zrealizowane przy jej budowie" – wskazuje Marek Jagodziński. Według badacza, specyficzne warunki terenowe wymagały od Estów wykonania wielu przekopów przez wysokie cyple, a także sypanie grobli. Wspomniana droga była kontrolowana właśnie przez niewielki gród strażniczy, usytuowany na wysokim cyplu. Ten trakt prowadził "do emporium handlowego Truso i dalej starym szlakiem wzdłuż krawędzi Wysoczyzny Elbląskiej na Sambię, drugim zaś odgałęzieniem kieruje się bezpośrednio na wschód, w głąb terytoriów plemiennych Prus".

 

Ufortyfikowane ziemie”

Kartograficzne zestawienie dawnych grodów, osad i cmentarzysk umożliwiło badaczom wskazanie wczesnośredniowiecznych skupisk osadniczych (zob. mapę). Archeolodzy wskazują, że grody strażnicze były sytuowane na obrzeżach osad.

Jakie można wyciągnąć wnioski w związku z użytym przez Wulfstana zwrotem "manig burh"? Dr Jagodziński proponuje inne znaczenie słowa "burh": → „burgh” → „borough in Scotland", co można przetłumaczyć m. in. jako okręg/teren/terytorium ufortyfikowane. Tłumaczenie relacji Wulfstana w omawianym fragmencie brzmiałoby więc następująco:

"Kraj Estów jest bardzo duży i jest tam dużo ufortyfikowanych ziem i każda z nich posiada własnego króla (naczelnika-wodza)". Anglosaski podróżnik informowałby więc o większych terytoriach niż miasto: swego rodzaju okręgach, zabezpieczonych siatką obiektów strażniczych, którymi zarządzaliby pruscy wodzowie.

 

Cykl Truso: Śladami wikingów Elbląskiej Gazety Internetowej portEl.pl powstaje we współpracy z Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu, w oparciu o wydane przez nie publikacje naukowe.

oprac. TB
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • RobertKoliński Ma to sens - tym bardziej, że w staroangielskim termin ten (borough)wywodzi się od protogermańskiego burga właśnie, który w tradycji zwłaszcza wschodnioangielskiej, ale i np. szkockiej też, ma szersze znaczenie i dot. nie tylko samowładnego, opasanego umocnieniami miasta/siedziby władzy, ale i przylegających doń, okolicznych ziem również. Po polsku powiedzielibyśmy: "dwór". Angliczany ten średniowieczny "manig burh"jako "manor house"zresztą dziś tłumaczą, czyli również "dwór"właśnie; w znaczeniu naszych np. dworków szlacheckich, znacznie liczniejszych w okolicy, niż dwór np. królewski, zwykle przecież jeden.
  • RobertKoliński A skoro już o historii i rewolucyjnych teoriach naukowych mowa:)21 lutego 1848 roku Marks i Engels wydali Manifest Komunistyczny. Z tej okazji warto pokontemplować ten cytat. "Czy potrzeba szczególnej przenikliwości, by zrozumieć, że wraz z warunkami życia ludzi, ich stosunkami społecznymi, bytem społecznym, zmieniają się także ich wyobrażenia, poglądy i pojęcia – słowem, także ich świadomość? Czegóż dowodzi historia idei, jeżeli nie tego, że produkcja duchowa przeobraża się wraz z materialną? Ideami panującymi każdego okresu były zawsze tylko idee klasy panującej. "#KarlMarx #FriedrichEngels #DwaBratanki; #BytKształtujeŚwiadomość; Hashtagi: #SlowoNaNiedziele, #socjalizm, #KartkaZkalendarza
  • Czy pozwalanie na propagowanie komunistycznych idei jest dla portELu czymś normalnym ? Czym mam zapytać gdzie indziej ?
  • RobertKoliński W kurii zapytaj, oni tam też takiego jednego komucha z Nazaretu ponoć znają, to będą najlepiej wiedzieć; choć chyba dawno nie czytali:)
  • Nie ciebie pytałem. I nie Kurię będę pytał.
  • Szanowny Panie, warto się nieco douczyć. Marks i Engels to nie komuniści tylko filozofowie niezwykłej rangi, których prace naukowe rzeczywiście zmieniły świat. A że komuniści i bolszewicy posłużyli się nimi w swojej propagandzie? Cóż, w moim dzieciństwie popularny był dowcip: Po czym poznać, że komunizmu nie wymyślili naukowcy? Bo naukowcy najpierw testują swoje pomysły na psach. .. .
  • RobertKoliński A co, stanowisko Pierwszego Sekretarza przywrócili? Krucafuks, pacz pan jakie ludzie - tyle lat człowiek czekał i nawet nie poinformowali. .. ;
  • Wikipedia natomiast definiuje słowo buhr jako plemie. Plemiona zwykle posiadają własny dialekt, odrębność kulturową i wierzenia. Odrębności te mogły być zaczątkiem walk międzyplemiennych ale oczywiście skoro pijali tam mleko krowie i miód terenu te pozwalały wypasać bydło i dawały pokarm pszczołom a to już powód aby je podbić; ). Niżej wklejka z wiki: Lanzania (Lansania, Lenzland)– historyczna kraina pruska, zwana też "Ziemią Łężańską"położona w północnej części Wysoczyzny Elbląskiej. Zamieszkiwana w okresie od VI – XIII wieku n. e. przez pruskie plemię Warmów. Lanzania stanowiła w okresie X–XII w. duży, dobrze rozwinięty gospodarczo i silnie ufortyfikowany staropruski zespół osadniczy kilku tzw. lauks (zgrupowanie kilkunastu pruskich osiedli tzw. waiss).
  • Sprawdzam czy post przechodzi
  • Burh to plemie wg wikipedi. Plemie posiada odrębny dialekt, kulturę oraz wierzenia co jest zaczątkiem do prowadzenia walk miedzy sobą ale głównie walczy się o tereny a w tym przypadku były to łąki gdzie wypasano krowy które też były pokarmem dla pszczól.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    0
    Jadwisia(2021-02-21)
  • Wszyscy mieszkańcy Elbląga powinni się zjednoczyć i podpisać petycję aby zabrać koncesję portalowi za propagowanie komunistycznych idei tych wszytkich bzdur które tu wypisuje towarzysz to jest haniebne to co wypisuje ten komuch i tylko czeka na atak na swoją osobę aby mieć powód na donosy do prokuratura. Portal zszedł na psy udostępniając tego komunistę
  • @RobertKoliński - Kiedyś będziesz musiał publicznie odszczekać te swoje lewackie wypociny i nie licz że dostaniesz immunitet bo do koryta się nie dostaniesz nigdy przyjdzie czas że Polska rozliczy takich jak Ty. Tylko teraz nie pisz znowu że masz zafajdanego pampersa i że Cię straszą lewaku
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    11
    6
    WróglewakaRobertaK(2021-02-21)
Reklama