UWAGA!

Nowy „Magazyn Elbląski”

Elbląg, Nowy „Magazyn Elbląski”

Promocja turystyczna miasta i regionu, zasięg terytorialny oraz tożsamość historyczna krainy, nazywanej do 1945 roku Oberlandem, wspomnienia z dawnych Prus Wschodnich oraz najnowsze losy elbląskich zabytków to tylko niektóre tematy, którymi zajmuje się najnowsze wydanie „Magazynu Elbląskiego”.

Na odnotowanie zasługuje artykuł Jerzego Wcisły, poświęcony niedawnemu utworzeniu Lokalnej Organizacji Turystycznej, mającej swoją siedzibę w Elblągu, a także tekst Lecha Słodownika, w którym autor przypomina o kilku zabytkach, które nasze miasto w ostatnich kilku latach straciło. Warto również przeczytać tekst Edwarda Jaremczuka o Elbląskim Pułku Lotnictwa Szturmowego, stacjonującym w naszym mieście do połowy lat pięćdziesiątych, a także zapoznać się z inwestycjami, planowanymi przez elbląską PWSZ i z bilansem 15 lat działalności Giełdy Elbląskiej.
       Wyjątkową wartość historyczną mają wspomnienia z dzieciństwa, spędzonego w dawnych Prusach Wschodnich, głównie w Słobitach i Bielicy, autorstwa księcia Alexandra zu Dohna-Schlobitten (1899-1997) - fragmenty tych wspomnień zamieszczone zostały w tym nowym numerze. Oto fragment: „W tym samym roku, w powiatach pasłęckim i morąskim odbywały się manewry cesarskie, podczas których po raz pierwszy wypróbowano uniformy w kolorze feldgrau. Dziesiątki tysięcy żołnierzy „walczyło” w tych okolicach przeciwko sobie. Wojsko budziło wtedy zupełnie inne uczucia niż po drugiej wojnie światowej. Zaszczytem było „służyć”, a bycie żołnierzem było powodem do dumy. Tak myślała cała ludność, zwłaszcza na wsi. Z tego względu manewry wywołały wielkie emocje, zwłaszcza, że cesarz Wilhelm II całymi dniami rezydował w Słobitach i pokazywał się na terenie ćwiczebnym. (…) Zdaje się, że cesarz Wilhelm II wyraził życzenie ujrzenia całej naszej piątki. Odświętnie odstrojeni pojechaliśmy do Słobit. Ja miałem na sobie mój czarny garnitur w ekskluzywnym stylu Eton, spodnie do kolan i długie czarne skarpety, do tego szeroki, biały nakładany kołnierz z purpurową kokardą i szarfę w tym samym kolorze. Obaj moi bracia byli również ubrani uroczyście. Siostry miały na sobie białe sukieneczki, a w długie włosy puszczone luźno, miały powplatane kolorowe wstążki. Ustawieni według wzrostu staliśmy z bijącymi sercami w pokoju „kominkowym”, gdy nadszedł cesarz ubrany w mundur. Każdemu z nas podał rękę, na której - jak nam to wcześniej surowo przykazano - złożyliśmy pocałunek. Mnie cesarz pocałował w czoło, ponieważ byłem jego chrześniakiem. Moje rodzeństwo zazdrościło mi tego jeszcze długi czas. Za trzydniowy pobyt w Słobitach cesarz Wilhelm II zostawił „napiwek” w postaci niesamowitej sumy – 1 tys. złotych marek.”
       „Magazyn Elbląski” jest do nabycia m.in. w wydawnictwie URAN przy ul. Giermków, w sklepach elbląskiej sieci VABANK, w sklepach PSS „Społem" Elbląg i w księgarniach Dom Książki. Cena 10 zł.
      
lb
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama