UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

W galerii wyrosły ogrody i warto je odwiedzić

 
Elbląg, W galerii wyrosły ogrody i warto je odwiedzić
Fot. Michał Skroboszewski

Wczoraj (16 października) w Centrum Sztuki Galerii EL odbył się wernisaż wystawy "Ogrody Starości". Maciej Aleksandrowicz i współpracujący z nim artyści zaproponowali elblążanom refleksję dotyczącą seniorów i tego, jakie miejsce w ich życiu zajmują ogrody (zobacz zdjęcia).

Na początku spotkania nie mogło zabraknąć odniesienia do Janusza Hankowskiego. Zmarły w zeszły poniedziałek artysta był związany z Galerią EL: malarz brał udział w jej założeniu i nadał jej nazwę. Przy okazji "Ogrodów Starości" w Galerii Laboratorium pojawiły się też prace związanego z Elblągiem artysty, umieszczono tam także księgę kondolencyjną. Warto zaznaczyć, że elblążanie pożegnali Janusza Hankowskiego dzisiaj (17 października), w kościele pw. św. Brunona.

 

Sztuka z nauką w tle

Odejście Janusza Hankowskiego, a także tematyka nowej wystawy, z pewnością naprowadzały uczestników wernisażu na motyw przemijania.

- Wystawa dotyczy przemijania, ale nie tylko – podkreślała Adriana Ronżewska-Kotyńska, dyrektor Centrum Sztuki Galerii EL. Zaznaczyła też, że w przygotowaniu wczorajszej wystawy wzięło udział wielu artystów. Rzeczywiście, w niemal każdej przestrzeni Galerii EL pojawiły się nowe prace. Pewnym świadectwem poprzedzających wernisaż przygotowań niech będzie filmik na profilu facebookowym galerii, ukazujący prace w nawie głównej i prezbiterium.

- Jest co fotografować – skomentował obecny wygląd Galerii EL nasz redakcyjny fotoreporter Michał. Trudno było nie przyznać mu racji. Jednak po kolei.

Jak to często bywa na takich spotkaniach, artyści w nie zaangażowani "nie chcą narzucać konkretnej interpetacji swoich dzieł", aby odbiorca "mógł sam wejść z nimi interakcję i podjąć refleksję na ich temat". Na szczęście w tym przypadku z pomocą może przyjść opis wystawy Stanisława Małeckiego z Centrum Sztuki Galerii EL. O części "społeczno-badawczej" (bo również taki charakter ma nowa wystawa) Małecki pisze:

"Składają się na nią prace osób powiązanych z różnymi dziedzinami naukowymi, które pochylają się nad tematem starzenia się społeczeństw oraz rolą i znaczeniem samego ogrodu w tym procesie. W takiej perspektywie "Ogrody Starości" stają się platformą wymiany myśli architektów, projektantów, aktywistów miejskich, artystów i literaturoznawców, którzy w swoich pracach próbują zadać odpowiednie pytania, wskazać na kluczowe problemy, czy spróbować znaleźć odpowiedzi i zaproponować rozwiązania" – tłumaczy pracownik Galerii EL.

Do prac tej części wystawy należy znajdująca się w prezbiterium realizacja "W ogrodzie", autorstwa rzeźbiarki Katarzyny Szarek. W przestrzeni krużganka można obejrzeć "Roro's Mwencho Hot Sauce" Jacka Kolasińskiego, "Drzewo" stworzone przez Stowarzyszenie Architektów Polskich – Koło Elbląg, a także "Ogrody Millenialsów" autorstwa zespołu Lab 60+. W krużganku znajduje się też realizacja pod tytułem "Droga" Izabeli Myszki, do której jeszcze powrócimy, a na dziedzińcu Galerii EL można obejrzeć "Oazę" Wiktora Piskorza.

 

"Cyberdrzewa" i gigant z zabawek

W nawie głównej podomikańskiego kościoła Maciej Aleksandrowicz zaprezentował tytułowe "Ogrody Starości".

 - Maciej Aleksandrowicz "Ogrodami Starości" wprawia w ruch aleksandryjski mit, poprzez starość i śmiertelność odnawiając związek ogrodu z pracą, troską i odpowiedzialnością. Zmarniałe materie, zużyte zasoby i tworzywa składają się na obraz starości jako postępującej cyborgizacji – technika i technologia wypełniają ubytki śmiertelnej natury i przedłużają jej trwanie. Zarazem jednak stopniowo anektują biologiczne siły, wypełniając organizm substytutami i protezami – brzmi fragment interpretacji "Ogrodów..." przygotowanej przez Katarzynę Trzeciak.

Duże wrażenie robi też "Olbrzym" autorstwa Macieja Aleksandrowicza, umiejscowiony w prezbiterium.

- Dzieciństwo jest bliższe starości niż wiek średni – mówił o swojej pracy autor. Jako przykład podał tu m. in. kwestię zależnosci od innych osób. Olbrzym, choć złożony z podwórkowych, dziecięcych zabawek, swoim wyglądem wskazuje na wiekowość. - Jest to pewne przypominanie sobie dzieciństwa, ja bawiłem się na takich zabawkach - mówił autor. Zachęcił też do odwiedzin Galerii EL także w dzień, kiedy przedstawione prace będą mogły ukazać inne oblicze. Efekt, jaki daje wystawa w nocy, robi wrażenie, ale chyba rzeczywiście warto zobaczyć ją również w nieco innym świetle. Swoją rolę w odbiorze wystawy nocą odegrało z pewnością ciężkie, mroczne tło audiowizualne przygotowane przez Wiktora Piskorza i Macieja Olewniczaka. Do zobaczenia "Ogrodów" w różnych odcieniach będzie jeszcze okazja, bo będą obecne w galerii do 10 stycznia.

 

Najważniejsza w ogrodzie jest droga

Warto obejrzeć każdą przedstawioną na wczorajszym wernisażu pracę, a zachętą ku temu niech będzie nieco szerszy opis wspomnianej wcześniej "Drogi".

- Najlepiej obcować ze sztuką przepuszczając przez własny filtr każdą formę, która pojawia się w jej ramach – zastrzega Izabela Myszka, autorka realizacji. - Jestem ogrodnikiem i architektem krajobrazu, Maciej Aleksandrowicz zaprosił mnie do udziału w części społeczno-badawczej wystawy, ponieważ pracując naukowo zajmuję się m. in. hortiterapią – podkreśla. Zaznacza jednocześnie, że ogrody ludziom starszym, dotkniętym róznymi chorobami, m. in. alzheimerem, mogą służyć wielką pomocą. Dlaczego tak ważna jest w ogrodzie "Droga"?

- Droga jest, moim zdaniem, najistotniejszym elementem ogrodów – podkreśla autorka pracy. - Nie ma oczywiście ogrodu bez roślin, to główna materia tworząca te miejsca, które są archetypem raju, pewnego dobrostanu. Jednak czuję się uprawniona do twierdzenia, że dla osób starszych to droga jest najbardziej istotna, jest ona pewną metaforą życia. Musimy przejść drogę, która jest nam dana, w sposób jak najlepszy, jednocześnie czeka nas na niej wiele niespodzianek i przypadków - mówi. - Formy, które wybrałam, żeby oddać moją myśl o drodze, to proste, kubiczne, ortogonalne wzory – zaznacza. Podkreśla też, że przygotowanej przez nią realizacji sprzyja przestrzeń Galerii EL. - Krużganki przy swojej budowie idealnie przyjęły "Drogę". Jak się okazało, płyty z epitafiami, które są wbudowane w podłogę, mają wzory ogrodowe: motywy roślinne, owady, pszczoły czy symbol rogu obfitości, który również nawiązuje do tematyki ogrodowej: dobrostanu, który ogród może dawać – wymienia.

 

Sztuka i ekologia

Już podczas wernisażu jeden z jej uczestników przez nieuwagę nieco zniekształcił realizację Izabeli Myszki.

- Zdecydowałam, żeby tak zostało. Uważam, że każdy, kto tutaj przyjdzie i chce z tymi formami obcować, ma też prawo do tego, by dotknąć ich fizycznie – zaznacza autorka "Drogi". - Ustawcie tę drogę po swojemu, dotykajcie, można ingerować w tę formę, sama przestawiałam ją kilkanaście razy – mówi o swojej pracy, która złożona jest ze 1125 kubików z drewna dębowego. Co ciekawe, gdy autorka podzieliła się jej efektami w mediach społecznościowych, spotkała się z krytyką dotyczącą wykorzystania żywych drzew na rzecz artystycznego wyrazu.

- Te 1125 kostek zamówiłam w tartaku, potem w stolarni zostały one obrobione, oszlifowane, później przyjechały tutaj. Zostałam wywołana do do tablicy pytaniem: jak mogłam dla artystycznej wypowiedzi niszczyć drzewa? Oczywiście nie wycinałam w tym celu drzew, to jest odpad z produkcji tartacznej, który poszedłby na opał – tłumaczy. - Postanowiłam przy tej pracy wykorzystać drewno, chciałoby się powiedzieć, gorszego sortu, drugiej kategorii, w cudzysłowie "z chorobą" czy "dysfunkcją", niepotrzebne. Chciałam pozwolić mu sprawić, by na kogoś zadziałało. Mówię o tym, by pochwalić nasze społeczeństwo, że dojrzało do tego, by rozumieć, że drzewo to także organizm i należy je szanować – mówi. - Jestem przyrodnikiem i nieuzasadniona wycinka jest dla mnie pierwszym grzechem przyrodniczym – zaznacza. - W zasadzie się ucieszyłam, że społeczność obchodzi to, że ktoś wycina drzewa.

Tym samym w przypadku "Drogi" przekaz zawiera się nie tylko w samej realizacji, ale także jej miejscu i użytym w jej przygotowaniu materiałów.

Inne prace przedstawione w ramach "Ogrodów Starości" również mogą powiedzieć bardzo wiele, warto więc wybrać się go Galerii El i przekonać się na własne oczy.

Tomasz Bil
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Reklama