UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Wikingowie: budowlańcy z pomysłem (Truso: Śladami wikingów, odc. 2)

 
Elbląg, Propozycja rekonstrukcji zabudowy strefy portowej Truso (rekonstrukcja Marek Jagodziński, rys. Bogdan Kiliński), "Truso: legenda Bałtyku"
Propozycja rekonstrukcji zabudowy strefy portowej Truso (rekonstrukcja Marek Jagodziński, rys. Bogdan Kiliński), "Truso: legenda Bałtyku"

Zaledwie kilka kilometrów od Elbląga leży Janów, który jest identyfikowany z wczesnośredniowieczną osadą Truso. W kolejnej części naszego cyklu "Śladami wikingów" przyglądamy się pokrótce temu, jak wikińska osada była zorganizowana.

Nie od razu Truso zbudowano

Truso, jak wskazuje dr Marek Jagodziński w książce „Truso: legenda Bałtyku”, było zlokalizowane nad brzegiem jeziora Drużno i w dobie świetności zajmowało obszar ponad 20 hektarów. Zamieszkiwali je głównie Skandynawowie, nie można jednak wykluczyć, że na jego obrzeżach nie mieli swojej reprezentacji wschodni Słowianie i Prusowie. Zabudowa w centralnej i portowej części osady miała jednak bez wątpienia skandynawskie pochodzenie. Jest ona podobna do budownictwa, które charakteryzowało główne miasta portowe Półwyspu Jutlandzkiego (tereny głównie współczesnej Danii), czyli Haithabu i Ribe. Jak prezentowały się takie osady?

„Budynki, łącznie z innymi zabudowaniami, często wchodzącymi w skład wydzielonych zagród, tworzyły zwartą zabudowę w postaci jednolicie zorientowanych ciągów i przebiegających wzdłuż nich ulic” - pisze Marek Jagodziński. Warto dodać, że w porcie i w centrum osady archeolodzy znaleźli artefakty, które mają przede wszystkim skandynawskie pochodzenie.

Odkrywca Truso wskazuje, że na układ zabudowy osady miały wpływ jej portowy charakter i regularna zabudowa części handlowo-rzemieślniczej, dla której można wyróżnić trzy etapy.

W fazie I (VII/VIII i początek IX wieku) w Truso funkcjonował punkt wymiany handlowej i rzemiosła. W fazie II (początek do połowy IX w.) teren osady został przygotowany pod stałą, regularną zabudowę: podzielono go wtedy na działki, na których znalazły się budynki mieszkalne, rzemieślnicze czy magazynowe. Ostatnia faza, która trwała do połowy lub końca X w., charakteryzowała się dalszą rozbudową powyższych - w tym czasie osadnicy pracowali też zapewne nad organizacją przestrzenną portu. Być może właśnie w tym okresie powstały też ważne elementy mające zapewnić osadnikom bezpieczeństwo, czyli wał obronny otaczający osadę od strony lądu i zabezpieczenia palisadowe od strony wody.

 

Handel, rzemiosło, usługi

Badania nad wikińską osadą pokazują, że była ona przemyślaną, dobrze zorganizowaną strukturą. Poszczególne jej strefy były użytkowane z różną intensywnością i miały odmienne cele. Marek Jagodziński w III tomie „Studiów nad Truso” wskazuje, że jeśli weźmie się pod uwagę artefakty znajdowane w poszczególnych strefach osady, można wiele powiedzieć o przeznaczeniu danego miejsca. Strefę portową wykorzystywano przede wszystkim do handlu, w mniejszym stopniu do rzemiosła. Świadczą o tym znalezione tam monety, importowane sztabki żelazne, ciężarki wagowe, artefakty bursztynowe, a przede wszystkim żelazne kajdany, jednoznacznie wskazujące na handel niewolnikami. Strefa centralna była z kolei dedykowana właśnie rzemiosłu: to tam archeolodzy znaleźli m. in. narzędzie kowalskie. Zupełnie inaczej przedstawia się strefa peryferyjna osady, która prawdopodobnie spełniała funkcje typu usługowego.

Należy zaznaczyć, że taka organizacja zabudowy i, co za tym idzie, życia osadników, była charakterystyczna dla wczesnych miast: podobnie wglądały portowe osady na terenie współczesnych Niemiec, Danii, Norwegii, Szwecji itd. Podobnie wyglądały też struktury społeczne, poziom „rozwoju ekonomicznego, podział zawodowy, potencjał wytwórczy oraz stosunki własnościowe”, o czym również czytamy w „Truso: legenda Bałtyku”. Dr Jagodziński tłumaczy, że wspomniane analogie i podobieństwa, które obejmują cały basen Morza Bałtyckiego i Wyspy Brytyjskie, pokazują, że można tutaj mówić o wikińskiej globalizacji. Nam pozostaje cieszyć się, że dziś możemy poznawać tajemnice wikińskich osadników, którzy historyczne świadectwa swojego życia zostawili nam „po sąsiedzku”, kilkanaście minut drogi od Elbląga.

 

Okiem archeologa

- Największym zaskoczeniem podczas badań strefy peryferyjnej osady Truso bylo odkrycie tam pozostałości budynków i naczyń glinianych identycznych ze znanymi tylko z terenów dzisiejszej Ukrainy – zaznacza Marek F. Jagodziński. - Duńczycy, których uznać należy za budowniczych/założycieli Truso, zgodnie z zapisem w Kronice Thietmara, rezydowali także w Kijowie. Thietmar określa ich jako ludzi "obrotnych", którzy stawiali opór Pieczyngom "i innych także gromili nieprzyjaciół". Jest wielce prawdopodobne, że to Duńczycy byli inicjatorami "zatrudnienia" w Truso wczesnośredniowiecznych "Ukraińców".

 

Cykl Truso: Śladami wikingów Elbląskiej Gazety Internetowej portEl.pl powstaje we współpracy z Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu, w oparciu o wydane przez nie publikacje naukowe.

oprac. TB
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • RobertKoliński Mocarni Duńczycy wciągali ówczesnych Ukraińców do Europy po prostu - gdyby na ich miejscu byli Polacy, to pewnie by Rusów na wypłacie w bursztynie, skórach, miodzie i pierzu jeszcze oskubali; ciekawe, swoją drogą, czy istniały tam jakieś ówczesne związki zawodowe - coś na kształt helskich (kaszubskich)maszoperii na przykład, organizacji samopomocy branżowej etc. ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    1
    RobertKoliński(2020-10-11)
  • Cały artykuł o Truso bardzo fajny, oby tak dalej, ale. .. Szanowni twórcy artykułów na Portelu, justowanie tekstu nie boli, a o wiele przyjemniej się czyta. Róbcie to, proszę.
Reklama