Podpisujecie się ludziska! "Problem" który opisujesz został zauważony i już jest rozwiązanie. Byłem w kilku krajach na zachodzie i tego nie widziałem. Tam to nie problem
Witam pisze do tych co są wierzący bo nie wiem czy są świadomi, że przed spopieleniem zwłok powinno ciało trafić na Mszę Sw. w trumnie w całości a dopiero po Mszy może być spopielone a czemu księża tego nie przestrzegają nie mam pojęcia. Poczytajcie o tym.
Nie wiem dlaczego uznajecie się za zbieraczy... to wasze śmieci - można nie kupować nikt nie każe - można również nie oddawać i więcej zapłacić. Nic nie zmienimy a nerwów nikt nam nie odda...
Ludziska, spójrzcie na to z innej perspektywy. Zrobili z nas "niewolników". Opakowanie od zawsze było wliczone w cenę. Teraz to jest trochę "menelstwo".
System jak system, najgorsi są ludzie którzy zbierają te butelki chyba cały miesiąc i przynoszą w workach. Przez to normalni ludzie przychodzący z dwiema-trzema muszą czekać aż taka lebioda się ogarnie i wrzuci wszystko. Gdyby nie to, to byłaby niewielka zmiana bo co to za różnica czy odnoszę butelkę do śmietnika czy do sklepu. Pusta i tak nic nie waży.
09.04 na portelu ukazal się podobny artykuł. Wtedy to konfederacja zaniosła butelki do siedziby KO. W komentarzach elblongi pisały że koalicja zrobiła z nich śmieciarzy. Okazało się że nawet dzieci z podstawówki potrafią obsłużyć butelkomat. Wielu dorosłych to przerasta.
Sam fakt, że automat wypluwa bon, a nie zwraca kaucję, jest porażką. Przy zakupie są od nas pożyczane pieniądze na czas użytkowania plastikowej butelki, a zwrócone zostaje wydanie 50 gr na zakupy w kolejnym sklepie. Gdybyśmy nie chceili nic kupić, przepadną.
Ja dzięki systemowi kaucyjnemu w ogóle przestałem kupować napoje w butelkach i puszkach kaucyjnych, nie dałem z siebie zrobić zbieracza robiącego wyprawy z workami wypełnionym butelkami i puszkami. Wodę gazowaną i napoję robię sobie w saturatorze. Jak już chcę kupić coś w butelce czy puszce to biorę tylko te bez kaucji, a jest tego jeszcze sporo. Niestety konsumenci błędnie myślą, że na systemie kaucyjnym coś zyskują finansowo - nic bardziej mylnego - za każdą butelkę płacą podwójnie (koszt jej produkcji i kaucja), a kaucję odzyskują tylko z części opakowań. To czego nie oddadzą to ich strata, a zysk firm pobierających kaucję. Bardzo przykry jest widok ludzi stojących w długich kolejkach z wielkimi plastikowymi workami wypełnionymi butelkami, którzy trwonią swój cenny czas, mając mylne przeświadczenie, że tym samym ratują planetę przed spłonięciem. Już nawet nie wspomnę o tym zapachach wydobywających się z butelkomatów stojących zazwyczaj przy samym wejściu do marketów. Niestety ale w Polsce niecałe 10% plastiku trafia do recyklingu (raport Green Peace), czyli ponad 90% tego zaangażowania w ratowanie planety idzie jak krew w piach.
Przez system kaucyjny płacimy więcej za odbiór śmieci. Bo firma odbierająca odpady nie sprzeda do recyklingu tych butelek tylko właściciel automatów, no i firma od odpadów mniej zarobi, więc musi podnieść stawkę, żeby się jej opłacało. Ekonomia.
Ja dzięki systemowi kaucyjnemu w ogóle przestałem kupować napoje w butelkach i puszkach kaucyjnych, nie dałem z siebie zrobić kloszarda robiącego wyprawy z workami wypełnionym butelkami i puszkami. Wodę gazowaną i napoję robię sobie w saturatorze. Jak już chcę kupić coś w butelce czy puszce to biorę tylko te bez kaucji, a jest tego jeszcze sporo. Niestety konsumenci błędnie myślą, że na systemie kaucyjnym coś zyskują finansowo - nic bardziej mylnego - za każdą butelkę płacą podwójnie (koszt jej produkcji i kaucja), a kaucję odzyskują tylko z części opakowań. To czego nie oddadzą to ich strata, a zysk firm pobierających kaucję. Bardzo przykry jest widok ludzi stojących w długich kolejkach z wielkimi plastikowymi workami wypełnionymi butelkami, którzy z dumą stoją, trwoniąc swój cenny czas, mając mylne przeświadczenie, że tym samym ratują planetę przed spłonięciem. Już nawet nie wspomnę o tym smrodzie wydobywającym się z butelkomatów stojących zazwyczaj przy samym wejściu do marketów. Niestety ale w Polsce niecałe 10% plastiku trafia do recyklingu (raport Green Peace), czyli ponad 90% tego zaangażowania w ratowanie planety idzie psu na budę.
Czyli mieszkańcy mają oddawać butelki do automatów, a i tak słyszą, że za śmieci taniej nie będzie, bo firmy mogą sobie podnieść stawki? Trudno nie odnieść wrażenia, że niezależnie od tego, co zrobią mieszkańcy, rachunek i tak finalnie zapłacą oni.
Hit, Polakom za granicą to nie przeszkadza, ale u siebie jakby mogli to sraliby we własne gniazdo, ile się da. Kombinatorstwo z etykietami. Awarie się zdarzają, ale tu nie można być nieomylnym. W pewnym kraju miałem do najbliższego sklepu 20km, zdarzyło mi się z workiem butelek wrócić i nie rozpaczałem z tego powodu. Ludzie oderwani od pługa, który tylko potrafią narzekać. Przykry jest obraz tego społeczeństwa.
Awaria, przepełniony automat, kodu nie można odczytać, personel odmawia "ręcznego" przyjęcia butelek. Udany zwrot butelek to cud ! Na bazie własnych doświadczeń : ten system to wielka porażka.
Przed nocnym wiatrem ewakuowano 400 dzieci z harcerskich obozów
System kaucyjny w Elblągu: hit czy kit?
Powstaje pierwsze kolumbarium w powiecie
Powstaje pierwsze kolumbarium w powiecie
System kaucyjny w Elblągu: hit czy kit?
System kaucyjny w Elblągu: hit czy kit?
System kaucyjny w Elblągu: hit czy kit?
System kaucyjny w Elblągu: hit czy kit?
System kaucyjny w Elblągu: hit czy kit?
System kaucyjny w Elblągu: hit czy kit?
System kaucyjny w Elblągu: hit czy kit?
System kaucyjny w Elblągu: hit czy kit?
System kaucyjny w Elblągu: hit czy kit?
System kaucyjny w Elblągu: hit czy kit?
System kaucyjny w Elblągu: hit czy kit?
Przed nocnym wiatrem ewakuowano 400 dzieci z harcerskich obozów
System kaucyjny w Elblągu: hit czy kit?
System kaucyjny w Elblągu: hit czy kit?
System kaucyjny w Elblągu: hit czy kit?
Ilu mieszkańców naprawdę ma dziś Elbląg?