UWAGA!

Błękitny remis

 
Elbląg, Błękitny remis
fot. Michał Skroboszewski (arch. portEl.pl)

Gdyby za grę ofensywną przyznawali punkty, to rezerwy Olimpii zdemolowałyby Błękitnych już w pierwszej połowie. Trzy oczka przyznaje się jednak za zwycięstwo, a tego żółto-biało-niebiescy nie potrafili dowieźć do końca. I na Skrzydlatej podzielili się punktami z rywalem.

W składzie rezerw Olimpii na murawę boiska przy ul. Skrzydlatej wybiegli dziś m.in. Orest Tkachuk, Damian Poliński, Oskar Kordykiewicz – piłkarze którzy jeszcze wczoraj rywalizowali z rezerwami poznańskiego Lecha w II lidze. Na bramce stanął drugi bramkarz „jedynki” Paweł Rutkowski.

Żółto-biało-niebiescy ruszyli do ataku od pierwszego gwizdka, długimi momentami spychając rywali do obrony we własnym polu karnym. Błękitni bronili się cala drużyną, warto też wyróżnić ich bramkarza Pawła Brzozowskiego. Pewny punkt swojej drużyny, który cały wychodził z poważnych tarapatów.

Przez całą pierwszą połowę Olimpijczycy tłukli w błękitny mur. Ich przewaga nie ulegala wątpliwości. Goście pierwszy celny strzał oddali dopiero w 19. minucie. Paweł Rutkowski nie miał jednak problemu z obroną strzału Kamila Kępki.

Można się rozpisywać na temat kolejnych prób Olimpii, ich kultury gry, indywidualnego wyszkolenia. Tylko że na przerwę w lepszych humorach schodzili Błękitni. W 44. minucie Patryk Kowalewski okiwał gospodarzy i ładnym strzałem pokonał Pawła Rutkowskiego.

Chwilę wcześniej gospodarze nie wykorzystali doskonalej szansy na objęcie prowadzenia. Zabrakło centymetrów: po rzucie rożnym wykonywanym przez Oskara Kordykiewicza, Oliwer Begier trafił w poprzeczkę.

W drugiej części meczu mogło się wydawać, że podopieczni Karola Przybyły odwrócą losy meczu. W 57. minucie Filip Sobiecki ładnym podaniem postawił Oresta Tkachuka w sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali. Wracający po kontuzji Ukrainiec musiał tylko zachować zimna krew i był remis.

Druga część meczu również przebiegała pod dyktando gospodarzy. Żółto-biało-niebiescy zagrali mądrzej, pozwalając rywalom na zrobienie im miejsca w ataku. Wydawać się mogło, że w 75. minucie osiągnęli swój cel. Kolejna akcja gospodarzy, Oskar Kordykiewicz podaje do Oresta Tkachuka, a ten ładnym strzałem wyprowadza swój zespól na prowadzenie.

Nie mający nic do stracenia Błękitni zaatakowali w końcówce. Olimpijczycy nie potrafili kontrolować przebiegu meczu i stracili zwycięstwo w doliczonym czasie gry. Szymon Chrzanowski dośrodkował do Bartosza Nosowicza, a ten głową pokonał Pawła Rutkowskiego.

Kolejny mecz rezerwy Olimpii zagrają w sobotę. W Ełku zmierzą się z tamtejszym Mazurem.

 

Olimpia II Elbląg – Błękitni Pasym 2:2 (0:1)

Bramki: 0:1 – Kowalewski (44. min.), 1:1 – Tkachuk (57. min.) 2:1 – Tkachuk (75. min.) 2:2 – Nosowicz (90+1 min.)

 

Olimpia II: Rutkowski – Perlejewski, Kazimierowski (46' Panek), E. Filipczyk, Begier (61' Szantyr), Baranowski, Sobiecki (71' Kottlenga), Czernis (71' Gorzycki), Poliński (82' Winiarski), Tkachuk, Kordykiewicz

 

Zobacz tabelę IV ligi

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama