UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Olimpii pięć

2020-05-07
Aktualizowany 2020-05-10 07:30
 
Elbląg, Gra Olimpia
Gra Olimpia (fot. ze zbiorów Stanisława Fijarczyka)

Kiedy w 1946 r. zakładano w Elblągu klub pod nazwą Olympia, z pewnością nie przewidywano, że ta nazwa wpisze się w DNA tego miasta. Na przestrzeni dziejów nazwa Olimpia pojawiała się i znikała: tylko piłkarze pod tą nazwą grali w pięciu klubach. 

Pierwsi Olimpijczycy wyszli na mecz 9 maja 1946 r. O losach tej drużyny pisaliśmy tutaj. Nie będziemy się więc powtarzać. Olimpia z lat 40 – tych jest o tyle ważna w historii elbląskiego sportu, że wtedy pojawiła się nazwa, do której wracać będą kolejne pokolenia sportowców, działaczy i kibiców. Sama nazwa też była różnie zapisywana: Olympia, Olimpja – ostatecznie „wygrała” Olimpia. Zniknęła z mapy w 1949r., kiedy została przemianowana na Ogniwo. Nie była to suwerenna decyzja elbląskich działaczy, tylko wynik ogólnopolskiej reformy sportu. W jej wyniku Centralna Rada Związków Zawodowych zreorganizowała sport, tworząc dziewięć zrzeszeń sportowych, w ramach których działały kluby i koła. Nie były to jednak organizacje samodzielne, ponieważ działały albo bezpośrednio przy zakładach pracy, albo przy tzw. „zjednoczeniach” zakładów. Powstało pięć pionów organizacyjno - zawodowych: akademicki, milicyjny, wiejski, wojskowy oraz związkowy. W pionie związkowym funkcjonowało kilka zrzeszeń, które w miarę upływu czasu były łączone lub likwidowane. Oprócz zrzeszeń związkowych funkcjonowały zrzeszenia podlegające pod Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (Gwardia), Ludowe Zespoły Sportowe oraz Akademickie Związki Sportowe. Kluby, które nie podlegały pod zrzeszenia rozwiązano. Z punktu widzenia Olimpii najważniejszym było Ogniwo, które grupowało kluby miejskie. MKS wcielono do ZS Ogniwo i pod tą nazwą miał działać ten klub przez najbliższe lata.

 

Budowlani - Olimpia

Olimpia do Elbląga „wróciła” w marcu 1955 r., zaraz po tym jak Główny Komitet Kultury Fizycznej wydał uchwałę, w której umożliwł kołom sportowym dodanie nazwy własnej do nazwy koła. „Na zebraniu sprawozdawczo – wyborczym, które odbyło się 22 bm [marca – przyp. SM] członkowie koła sportowego Budowlani postanowili nadać swemu kołu sportowemu nazwę Olimpia. KS Olimpia znane jest sympatykom naszego sportu jako jedno z najstarszych kół sportowych, które zaraz po wyzwoleniu zapoczątkowało prace sportową w Elblągu” – taka mała notatka ukazała się na ostatniej stronie Elbląskiego Głosu Wybrzeża.

Budowlani, to kolejne koło sportowe, które istniało w latach 50 – tych w Elblągu. Funkcjonowało przy oddziale Przedsiębiorstwa Budowlanego PPB nr 8. Budowlani – Olimpia w 1955 r. grali w gdańskiej klasie B (piąty poziom rozgrywek), gdzie rywalizowali z Turbiną Elbląg, Spartą Malbork, Startem Oliwa, LZS Skarszewy, LZS Górki Zachodnie, Błyskawicą Kwidzyn, LZS Malbork, Mewą Gniew i Unią Pelplin.

To był bardzo ciekawy sezon z elbląskiego punktu widzenia. O awans do końca (a nawet po zakończeniu sezonu) biła się elbląska Turbina i malborska Sparta. Olimpia walczyła o utrzymanie. Przed ostatnią kolejką Turbina i Sparta miały po 26 pkt, na pierwszym miejscu (dającym awans) byli elblążanie. W ostatniej kolejce po bramce Pietrusińskiego pokonali na wyjeździe 1:0 oliwski Start. W Pelplinie Olimpia zremisowała (gol Serwadczaka) z ostatnią w tabeli Unią 1:1 i wydawać by się mogło, że oba elbląskie zespoły mają powody do zadowolenia. Turbina awansowała do A klasy, Olimpia utrzymała się w B klasie. W derbach Malborka Sparta rozgromiła LZS 7:0. A potem „do akcji” wkroczyła Sekcja Piłki Nożnej Wojewódzkiego Komitetu Kultury Fizycznej w Gdańsku i zweryfikowała wynik meczu Olimpii Elbląg ze Spartą Malbork na walkower dla drużyny z Malborka. „...ponieważ w drużynie Budowlanych brali udział zawodnicy nieuprawnieni do gry. Tak więc Lechia wyprzedziła zarówno Turbinę jak i LZS Skarszewy jednym punktem zdobywając zasłużony awans” - wyjaśniał Dziennik Bałtycki. Na boisku Olimpia zremisowała ze Spartą 1:1.

Niejako „przy okazji” elblążanie stracili jeden punkt, który zdecydował o spadku drużyny do klasy C. W następnym sezonie Olimpii nie było już na piłkarskiej mapie Elbląga.

Wyniki derbów w B klasie w 1955 r: Turbina (wówczas jeszcze pod nazwą Stal) - Olimpia 1:0 (1:0) Bramka: Wierzbicki, Olimpia – Turbina 0:3 (0:1) Bramki: Bocheński, Wierzbicki, Krzemiński (sam.)

W A klasie w 1955 r. grała Sparta Elbląg, niestety zajęła ostatnie miejsce i spadła. Do B klasy awansowała Stal EFUK Elbląg po wygraniu klasy C i baraży.

  Elbląg, Gra Olimpia
Gra Olimpia (fot. ze zbiorów Stanisława Fijarczyka)

 

Mogła być Pogoń albo Elblążanka

Kolejny raz Olimpia wróciła na sportową mapę Elbląga w grudniu 1959 r., kiedy to postanowiono na bazie Polonii, Turbiny i Taborów zbudować silny klub, który w kolejnym sezonie miał awansować do III ligi. „Przy wyborze – cytuję za protokołem – brano pod uwagę nazwy zaproponowane w ankiecie: Pogoń, Elblążanka, Olimpia. Większością głosów przyjęto nazwę: Związkowy Klub Sportowy Olimpia – Elbląg.”- wspominał po latach Marian Dmowski w Głosie Zamechu.

To ten klub po raz pierwszy awansował do II ligi, grał pucharowe mecze, które przeszły do historii miasta i sportu. Jego historia zakończyła się 16 czerwca 1992 r, kiedy postawiono go w stan likwidacji. „Sportowe trofea, upominki i proporczyki zdobyte przez jego zawodników oraz klubowy sztandar, zostaną przekazane niedawno utworzonemu Klubowi Sportowemu Polonia w Elblągu, który przejmie tradycje Olimpii. Uchwałę takiej treści podjęto w ub. wtorek na zakończenie walnego nadzwyczajnego zebrania delegatów elbląskiego klubu. Zebrania – stypy, jak z rozżaleniem określali je uczestnicy.

- Zebranie zostało zwołane na wniosek komisji rewizyjnej i zarządu naszego klubu – powiedział na początku swojego wystąpienia prezes Bogusław Strembski. - Minęły czasy obfitego dotowania sportu, opieki nad Olimpią ze strony największych zakładów pracy Elbląga, utrzymywania użytkowanych przez nią obiektów przez Zamech i Zakłady im. Wielkiego Proletaryatu. Od października ub. roku budżet wstrzymał dotację, a naszą sytuację pogorszyło fatalne prowadzenie działalności gospodarczej. Liczyliśmy na zyski, ponieśliśmy zaś duże straty które wskutek nieregulowania należności systematycznie rosną. Rok 1991 zamknęliśmy 2 miliardami długu, teraz sięga on już dwóch i pół miliarda złotych. Samemu tylko przedsiębiorstwu energetyki cieplnej jesteśmy winni 800 milionów. Nie opłacamy od długiego okresu czasu składek ZUS, rachunków telefonicznych i wielu innych należności. Nasi dłużnicy są nam natomiast winni zaledwie 30 milionów... - Robiliśmy wiele, żeby zdobyć środki, w ub. roku dochody klubu osiągnęły 3 miliardy 495 milionów, w tym dochody własne 2 miliardy 70 milionów koszty osiągnęły jednak prawie 5 miliardów.” - pisał Mirosław Dymczak w Głosie Wybrzeża.

Przypomnijmy, że wówczas Olimpia spadła z II ligi. Wiosną w klubie doszło do „buntu” piłkarzy, którzy odmówili wyjścia na mecz z powodu zaległości w wypłatach. „Zamiana” Olimpii w Polonię była jednym z rozpatrywanych scenariuszy. W efekcie zlikwidowano Olimpię, a niejako obok postawiono Polonię.

 

W Elblągu nie ma Polonii

Powiedzieć, że nazwa „Polonia” się w Elblągu nie przyjęła, to nic nie powiedzieć. Na trybunach kibice krzyczeli „W Elblągu nie ma Polonii” i było kwestią czasu, kiedy elbląscy piłkarze znów będą grać pod znakiem Olimpii. Ale łatwo (z różnych względów) nie było. Zanim Polonia zmieniła się w Olimpię elbląscy piłkarze kilka lat grali pod szyldem Polonia - Olimpia. Czasy Polonii i Polonii - Olimpii to gra w IV i III lidze. 

 W czerwcu 2003 r. prezes ds. sportowych KS Polonia Olimpia Elbląg Marek Koniuszaniec wystąpił z projektem powstania nowego klubu pn. Autonomiczny Klub Piłkarski Olimpia Elbląg. Polonia z nazwy klubu przy Agrykola 8 zniknęła dopiero w w październiku 2004 r. Jeszcze dłużej trwało odzyskiwanie herbu. Na drugi szczebel rozgrywek (już wówczas do I ligi) Olimpia wróciła dopiero w 2011 r. Niestety, tylko na jeden sezon.

 

Kibicowski ZKS

Ciekawym aspektem sporu o nazwę „Olimpia” pomiędzy kibicami, a działaczami było powołanie ZKS Olimpii Elbląg jako inicjatywy kibiców. „- Bałagan w Polonii-Olimpii, brak akceptacji zmiany nazwy klubu ze strony zarządu i błędy organizacyjne to trzy podstawowe powody, dla których postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce i powołać do życia nowy klub - uważa Robert Gliński, prezes nowo powstałego klubu ZKS Olimpia Elbląg. - Staramy się spełniać marzenia kibiców nazwą, barwami, bo to dla nich najważniejsze, a także dobrymi wynikami. Chcemy tym samym wrócić do tradycji. Każdy kibic w Elblągu - i mały i duży - wie, co to znaczy słowo Olimpia. Zresztą zespół o tej nazwie znany jest w całej Polsce.” - pisaliśmy na naszych łamach

W sierpniu 2004 r. w swoim pierwszym meczu o punkty w B klasie kibicowska Olimpia pokonała Relax Płoskinię 6:2. Pierwszą bramkę strzelił już w 5. minucie Bogdan Wojtas, który w całym spotkaniu pokonał bramkarza rywali cztery razy. Pozostałe  dwa gole padły łupem Łukasza Gładka. 

Mało brakowało, a ZKS okazałby się chwilową efemerydą. Działacze poważnie myśleli o likwidacji klubu, po tym jak w trakcie meczu z Number One Braniewo doszło do „chuligańskich zamieszek”. Na szczęście do tego nie doszło, drużyna kibiców szła przez rozgrywki jak burza i jesienią 2006 r. była już w okręgówce.

Dwa lata później był już awans do IV ligi i podpisanie umowy o współpracy z Parafialnym Uczniowskim Klubem Sportowym Rafael. Współpraca rozwijała się na tyle dobrze, że na początku 2009 r. ZKS Olimpia zmienił nazwę na Olimpia 2004. "- Uznaliśmy, chyba słusznie, że nazwa ZKS Olimpia Elbląg i historyczny herb Olimpii przynależny jest klubowi, który swoją siedzibę ma na Agrykola. Tam zawsze była i powinna być Olimpia. Dlatego zrzekliśmy się na jej rzecz nazwy i znaku klubowego, od teraz będziemy walczyli w lidze jako Olimpia 2004 – mówił ówczesny prezes klubu Robert Gliński. - Podpisaliśmy również umowę o szerokiej współpracy z Olimpią i z optymizmem patrzymy na najbliższe pół roku." - opisywaliśmy na portElu. Olimpijski ZKS powstał „w kontrze” do „oficjalnego” klubu. Ale z czasem stosunki pomiędzy obiema Olimpiami stawały się coraz lepsze. Obie drużyny rozgrywały też towarzyskie mecze ze sobą. Do fuzji obu klubów doszło po zakończeniu sezonu 2012/13, kiedy to „duża” Olimpia skończyła sezon w II lidze, a Olimpia 2004 szczebel niżej. Co było dalej – większość czytelników pamięta: spadek do III ligi, walka o awans zakończona barażami z Motorem Lublin, marzenia o zapleczu ekstraklasy i „cud w Toruniu” w ubiegłym sezonie.

oprac. SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

  • A stadion prawi nic się nie zmienił jak powstał, nic się nie dzieje w tym mieście. .. . Hashtagi: #Kasztaniak122
  • Nie dawno Kętrzyn wybudował sobie stadion a tutaj. .. .
  • Stadion miejski aż wstyd że tak wygląda PROSTA zamknięta ŁUK jak za czasów komunizmu kryta czyli BLASZAK nic specjalnego a ratusz nic nie robi zero inwestycji od ponad 1,5 roku jak zaczną się wybory samorządowe to wróbelek i jego świta przypomną sobie o inwestycjach na A8!!!
  • A ilu kibiców przychodzi na ten stadion? na Lechię jedzie się 40 minut.
  • Co to znaczy, że Kętrzyn wybudował stadion. W Kętrzynie wybudowano stadion. A moje pytanie kto był inwestorem, skąd były środki na jego budowę i jak umotywowano cel tej inwestycji. Takie pisanie, że coś tam ktoś zrobił jest bez sensu. W Elblągu jak dotąd nie widać potrzeby budowania nowego obiektu, a ponadto kto miałby wyłożyć tzw kasę. W mieście są naprawdę inne potrzeby niż nowy stadion. I po co ta tania propaganda typu "komunistyczny"czy wygląda jak za peerelu. Nie wiesz co to znaczy nie pisz, bo takim komentarzem nie tylko się ośmieszasz, ale wykazujesz swoją kompletną niewiedzę o tamtych czasach i ludziach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7
    17
    Trochę rozsądku.(2020-05-10)
  • jakie miasto taki sport
  • A na Lechię ile osób chodzi 8tys stadion ma pojemność 40 tys. Gdańsk półmilionowy, Elbląg 100 tys. To co ty chcesz porównywać.
  • Niestety na Olimpię nie chodzi zbyt wielu sympatyków piłki kopanej. Nawet jak byliśmy w pierwszej lidze nieprzychodzilo nas zbyt wielu wyjątkiem są mecze z zespołami z wyrobione marką dlatego też włodarze olewaja nas. 50 osób na łuku podobna ilość na kurniku więc dla dwóch trzech meczy w sezonie nikt nie będzie budować nie bedzie
  • Większej bzdury nie słyszałem! Sam chętnie bym poszedł na stadion z dziećmi ale jak widzę ten stadion to się łapie za głowę. Na cały stadion dwa toi toi kolejki na kilkadziesiąt osób, widoczność na meczu bardzo słaba. Byłem z moimi dziećmi na stadionie choćby w Ostródzie gdzie warunki dla kibica są świetne
  • Nie tak dawno namówiłem na pójście na mecz żonę. Gdy się mnie zapytała gdzie może iść za potrzebą wskazałem jej miejsce. Nie chcę powtarzać czego się nasłuchałem poza tym, że do takiej bardachy to mogę zdziry przyprowadzać, że jej nie szanuje itd.
  • Otóż to, bardzo dużo ludzi by chciało pójść na mecz, spędzić tam czas że swoimi dziećmi, wnukami, sam chętnie bym zabrał na mecz swojego ojca. Ale warunki są takie że odechciewa się. .. .Mamy rok 2020 a stadion jak z 1945 roku. .. Wszystko się rozwija, drogi, kina, teatry, hale, baseny, centra handlowe, tylko stadion stoi w miejscu i za to i tak należy się szacunek tym osobą co są na meczu że im się wogole chce.
  • Dokładnie, ładny stadion zachęca do spędzenia wolnego czasu nawet osoby postronne. W innych miastach na mecze chodzą całe rodziny, niestety w Elblągu nie pójdzie ze mną ani córka ani rodzice. .
Reklama