UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Olimpijczycy wracają do gry

 
Elbląg, Olimpijczycy wracają do gry
fot. Anna Dembińska (arch. portEl.pl)

Po przerwie (planowa pauza w terminarzu) Olimpia wraca do gry. W sobotę podopieczni Jacka Trzeciaka na własnym boisku podejmą Błękitnych Stargard. To niewygodny dla elblążan rywal, ale żółto-biało-niebiescy muszą powalczyć o komplet punktów.

Tułowiecki — Kubowicz, Lisiecki (73' Pietroń), Wenger, Bukacki, Ressel (65' Szuprytowski), Maciążek (73' Niburski), Iwanowski (65' Burkhardt), Bojas, Stępień, Piceluk. Tak wygląda skład Olimpii, który jedyny raz w historii wygrał z Błękitnymi Stargard. To był horror z happy endem. Do przerwy 1:0 po bramce Jakuba Bojasa. W drugiej połowie Paweł Piceluk nie wykorzystuje rzutu karnego i wylatuje z boiska z czerwoną kartką. Błękitni wyrównują. W końcówce spotkania kolejny rzut karny wykorzystuje Łukasz Pietroń. 20 maja 2017 r – to data jak na razie jedynego zwycięstwa Olimpii nad Błękitnymi.

Jak będzie w sobotę? Błękitni mają cztery punkty przewagi nad Olimpią i jeden mecz rozegrany więcej. Goście są w kryzysie: w ostatnich czterech meczach zdobyli tylko punkt. Żółto-biało-niebiescy – siedem (dwa zwycięstwa z rezerwami Lecha Poznań i Olimpią Grudziądz, remis ze Zniczem Pruszków i porażka z Pogonią Siedlce). Na korzyść Olimpijczyków prawdopodobnie przemawia też pauza w poprzedniej kolejce. Był czas na dopracowanie wariantów gry pod okiem Jacka Trzeciaka.

Błękitni w tym sezonie zdążyli już zebrać lanie u siebie od Stali Rzeszów (0:5) i na wyjeździe od GKS Katowice (też 0:5). Warto jednak zwrócić uwagę, że te wysokie porażki nie wpłynęły deprymująco na piłkarzy Błękitnych. W następnej kolejce po porażce ze Stalą pokonali 2:0 Sokół Ostróda. Po porażce z GKS, w następnej kolejce wygrali 1:0 z rezerwami Lecha Poznań. W ostatniej kolejce Błękitni przegrali 2:3 u siebie ze Zniczem Pruszków. Trzeba jednak zauważyć, że od 17. minuty grali w "dziesiątkę" po czerwonej kartce dla Krystiana Kujawy. I mimo że pięć minut przed końcem meczu przegrywali 0:3, całe spotkanie skończyło się wynikiem 2:3. 

Jak będzie w sobotę? Statystyki przemawiają za Błękitnymi. Na 10 spotkań Olimpijczycy wygrali raz, trzy razy był remis. Patrząc po statystykach tego sezonu: Błękitni na wyjeździe wygrali raz i dwa razy zremisowali. Olimpia u siebie wygrała też raz i dwa razy zremisowała.

Punkty są potrzebne obu zespołom. Elbląskich kibiców na pewno interesować będzie, czy Janusz Surdykowski strzeli gola w piątym kolejnym meczu. Najlepszy snajper żółto-biało-niebieskich ma już na koncie sześć bramek, jego odpowiednik w Błękitnych – Mateusz Bochnak pięć razy pokonał bramkarzy rywali.. Przy okazji: w Błękitnych w tym sezonie gra Oskar Ryk (piłkarz Olimpii w ubiegłym sezonie) i być może zobaczymy go na murawie w jutrzejszym meczu.

 

Olimpia Elbląg – Błękitni Stargard – 28 listopada, początek spotkania o godz. 12. Z meczu przeprowadzona będzie transmisja na platformie TV COM.

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Reklama