UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Przewiezieni na Motorze

 
Elbląg, Przewiezieni na Motorze
fot. redakcja

Nie udało się rezerwom Olimpii Elbląg zdobyć punktów w dzisiejszym spotkaniu z Motorem Lubawa. W drugiej połowie goście zdobyli dwie bramki i zasłużenie zabrali komplet punktów do Lubawy.

- Tak naprawdę był to pierwszy mecz w składzie typowo młodzieżowym. Dziś wsparcia z pierwszej drużyny było zdecydowanie mniej. Było to widoczne zwłaszcza w drugiej połowie, kiedy boisko opuściło trzech piłkarzy przewidzianych do meczu w pierwszej drużynie – mówił Karol Przybyła, trener Olimpii II Elbląg.

Dopóki na boisku przebywała większa ilość piłkarzy „drugoligowych” na boisku utrzymywał się bezbramkowy remis. Chociaż trzeba przyznać, że Olimpijczykom sprzyjało też szczęście: w 26 minucie Motor powinien prowadzić, po tym jak piłka po strzale Mateusza Szymańskiego przelobowała elbląskiego bramkarza i odbiła się od poprzeczki. Goście nie zdołali wykorzystać chwili dekoncentracji elbląskiej obrony i do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis. Strzegący bramki Olimpii Bartosz Przybysz miał kilka udanych interwencji.

Po przerwie na boisko nie wyszli Łukasz Sarnowski, Eryk Filipczyk i Sebastian Milanowski. Ile znaczyli dla zespołu Karola Przybyły okazało się już po kilku minutach. W 53. minucie kolejny atak Motoru zakończył się sukcesem. Radosław Gajewski wykorzystał doskonałe podanie kolegi i z bliska wpakował piłkę do bramki. Stracony gol podziałał mobilizująco na gospodarzy, którzy śmielej ruszyli pod bramkę rywali. Najlepszą sytuację do wyrównania miał w 60. minucie Oskar Bohm, który strzałem z dystansu próbował zaskoczyć bramkarza Motoru.

W 77. minucie spotkania Łukasz Goździejewski wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego i zamknął wynik spotkania. Mimo najszczerszych chęci Olimpijczycy nie byli w stanie zmienić losów spotkania.

- Ciężko być zadowolonym po porażce, chociaż nie uważam, że wyglądaliśmy tragicznie. Chłopcy mieli przetarcie z porządnym przeciwnikiem. Niektórych piłkarzy oceniam pozytywnie, u niektórych było widać braki w piłce seniorskiej. Ale pracujemy nad tym – podsumował Karol Przybyła.

Kolejny mecz rezerwy rozegrają w sobotę (29 sierpnia). W Pasymiu zmierzą się z tamtejszymi Błękitnymi.

 

Olimpia II Elbląg – Motor Lubawa 0:2 (0:0)

Bramki: 0:1 – Gajewski (53. min.), 0:2 – Goździejewski (77. min.)

 

Olimpia II: Przybysz – Sarnowski (46' Mazurek), Kazimierowski, Winiarski (84' Gójski), E. Filipczyk (46' Jaźwiński), Czernis (70' Kottlenga), K. Filipczyk, Bohm (90' Łabecki), Perlejewski, Branecki, Milanowski (46' Baranowski)

 

Zobacz tabelę IV ligi

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama