UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Punkty odjechały w siną dal

 
Elbląg, Olimpia Elbląg przegrała z Garbarnią Kraków
Olimpia Elbląg przegrała z Garbarnią Kraków (fot. Michał Skroboszewski)

Nie udało się Olimpii dopisać kolejnych punktów w dzisiejszym meczu z Garbarnią Kraków. Żółto-biało-niebiescy wyszli na prowadzenie w drugiej połowie po golu Janusza Surdykowskiego. Goście szybko odpowiedzieli dwoma bramkami i zabrali trzy punkty do Krakowa. Olimpia Elbląg - Garbarnia Kraków 1:2.  Zobacz zdjęcia.

Teraz można się zastanawiać, jakby wyglądał wynik meczu, gdyby w 63 minucie Tomasz Sedlewski nie sfaulował rywala w polu karnym. Albo gdyby Paweł Rutkowski obronił rzut karny podyktowany po tym faulu. Albo Jakub Kowalski nie trafił w bramkę. Albo...

Olimpijczycy w ostatnich meczach niemal zawsze mają podyktowany rzut karny przeciwko sobie. W meczu z Błękitnymi Stargard nie miał on większych konsekwencji. W dzisiejszym meczu z Garbarnią, zespół z Krakowa dzięki niemu wrócił do gry i zdołał odwrócić losy spotkania.

Ale po kolei: w pierwszej połowie dominowała szarpana gra z obu stron. Już 1. minucie Orest Tkachuk postraszył bramkarza rywali Doriana Frątczaka. Ten jednak nie miał problemów ze złapaniem piłki. Bardzo aktywny w ataku gospodarzy był Sebastian Kamiński, który kilkakrotnie stanął przed szansą na otwarcie wyniku. Po kwadransie gry pomocnik Olimpii groźnie strzelał z dystansu, bramkarz gości z trudem obronił. Najlepszą sytuację miał w 24. minucie, kiedy próbował przelobować Doriana Frątczaka, niestety piłka nie wpadła do bramki. Próbowali głową Orest Tkachuk, Kamil Wenger – bez rezultatu.

Z sytuacji gości warto zwrócić uwagę na sposób rozegrania rzutu wolnego w 7. minucie. Ciekawe rozwiązanie wobec którego defensywa Olimpii była bezradna i gdyby Grzegorz Marszalik trafił w światło bramki... Na szczęście pomocnik gospodarzy chybił.

Wynik spotkania otworzył niezawodny Janusz Surdykowski. Może i napastnika gospodarzy nie było specjalnie widać w pierwszej części spotkania, ale w 58. minucie znalazł się tam, gdzie powinien. Poradził sobie z obrońcami gości i z kilku metrów wpakował piłkę do bramki rywala. Dośrodkowywał Tomasz Sedlewski.

Radość gospodarzy nie trwała długo Kilka minut później Tomasz Sedlewski w niegroźnej sytuacji sfaulował Daniela Morysa w polu karnym. Rzut karny. Paweł Rutkowski nie miał żadnych szans w starciu z Jakubem Kowalskim.

9 minut później goście wyszli na prowadzenie. Kibice Olimpii wiedzą jak groźną bronią są rzuty rożne, żółto-biało-niebiescy nie jedną bramkę w ten sposób strzelili. Tym razem jednak rzut rożny okazał się „młotem na Olimpię”. W 72. minucie Marek Masiuda głową wykończył dośrodkowanie z rzutu rożnego i piłka wylądowała w bramce gospodarzy.

Żółto-biało-niebiescy walczyli do końca i próbowali wyszarpać choćby punkt. W 81. minucie Tomasz Sedlewski ładnym podaniem obsłużył Dawida Jabłońskiego. Pomocnik Olimpii uderzył, ale bramkarz gości był na posterunku. W 88. minucie próbował jeszcze Janusz Surdykowski, też bez rezultatu. I po końcowym gwizdku to goście cieszyli się z trzech punktów.

Podopieczni Jacka Trzeciaka za tydzień zmierzą się we Wrocławiu z rezerwami Śląska.

 

Aktualizacja: bramkę Marka Masiudy ostatecznie zaliczono jako samobójcze trafienie Janusza Surdykowskiego. 

 

Olimpia Elbląg – Garbarnia Kraków 1:2 (0:0)

Bramki: 0:1 - Surdykowski (58. min.), 1:1 – Kowalski (63. ,on, karny), 1:2 – Surdykowski (72. min., sam.)

 

Olimpia: Rutkowski – Kiełtyka, Wenger, Lewandowski, Sedlewski, Krasa, Zyska, Tkachuk (83' Falon), Kamiński (63' Jabłoński), Bawolik (76' Kordykiewicz), Surdykowski

 

Zobacz tabelę II ligi

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

  • Jaki sponsor transmisji video taki wynik meczu :(
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    19
    10
    ZdzichuMarynarz(2020-12-05)
  • Brawo za walke
  • Ale z Garbarnią???
  • Nie wszystkie mecze trener z drużyną będzie wygrywał, i tak dużo już zdziałał, oby tak dalej do końca sezonu pozostać nad kreską.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    21
    7
    Pijak_z_prostej(2020-12-05)
  • Jak sedziuje Idzik w Elblagu to Olimpia nie wygrywa (jest bardzo nie obiektywny)to raz dwa dlaczego u nas gra zawodnik z nr 16,gra taka padake od kilku meczów że pożal się Boże. Prezes w przerwie zimowej niech szuka dobrego rozgrywającego, szkoda punktów!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5
    3
    KibicO(2020-12-05)
  • Po zwycięstwie nad Skrą Częstochowa, gratulując sukcesu, powiedziałem, że mecz z Garbarnią tak na prawdę będzie miał kilka razy większe znaczenie bo to "mecz o 6 punktów". No i te sześć punktów pojeeeeechałooooo do Krakowa. To może bardzo skomplikować walkę o utrzymanie. Niestety to są owoce "ubiegłosezonowych genialnych "posunięć Przewielebnego Zarządu Klubu. .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    23
    4
    dyzio(2020-12-05)
  • Chłopcy się starają, itd, itp ? a szambo trwa !!! nie ma pokory i nie będzie podgrzewanej murawy bo po co by od ciepła zasnęli na dobre ? nie wolno płacić nawet złotówki za sport. Tym którzy komentują mecz ty com liwe już dziękujemy. lepiej szukajcie pracy na budowie.
  • Wspaniała transmisja, dzięki miastu Elbląg. Brawo, dziękujemy panie Prezydencie, prezesie Pawle. Wszystkie ręce na pokład. Hahaha ha. I jeszcze raz ha. Buziaczki
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11
    10
    TomaszSS(2020-12-05)
  • Mecz o tzw. o sześć puntów szkoda przegranej z Garbarnią powodzenia OE we Wrocławiu z rezerwami Śląska!!!!!
  • Wynik po myśli grubego prezesa. Awans nie grozi.
  • .. .jak trzeba być ograniczonym by zwać się piłkarzem i czekać na kase.
  • Prezes klubu kazał przegrać
Reklama