UWAGA!

Wygrana na zakończenie sezonu

 
Elbląg, Rezerwy Olimpii pokonały Błękitnych Orneta
Rezerwy Olimpii pokonały Błękitnych Orneta (fot. Marek Lewandowski)

Piłkarskim wydarzeniem soboty niewątpliwie będzie wieczorne spotkanie w Sewilli, ale kibice szukający emocji na żywo skorzystali z okazji obejrzenia meczu rezerw Olimpii w ramach ostatniej kolejki forBet IV ligi. Na stadionie przy ul. Moniuszki żółto-biało-niebiescy wygrali pewnie 3:0.

Pogoda bardziej kojarzona z Andaluzją niż z naszym klimatem, emocje zaś były zdecydowanie mniejsze w niż będą wieczorem w Hiszpanii. W taką pogodę wyjście do sklepu staje się problemem, a co dopiero granie w piłkę. Od pierwszego gwizdka brakowało tylko piasku, szumu morza, parasola i zimnych napojów. Tempo plażowe, ospałe, jednak ze wskazaniem na Olimpię. Największą aktywnością wykazywali się zawodnicy, którzy debiutowali już w pierwszym zespole. Za spokój w defensywie odpowiadał Sarnowski, akcje ofensywne napędzał Kordykiewicz, za finalizację odpowiedzialny był Branecki.

Pierwszą groźną sytuację oglądaliśmy w 22. minucie. Na prawej stronie znalazł się Czernis, który zagrał do Braneckiego, ale Lawrenc (bramkarz Błękitnych) odczytał jego zamiary, a po chwili równie skutecznie interweniował przy dobitce Kordykiewicza. Dwie minuty później gol już jednak padł. Tym razem Branecki idealnie odnalazł się w polu karnym otwierając wynik spotkania. Później była przerwa na uzupełnienie płynów. Wobec takich warunków jakie zaproponowała pogoda nie dziwi, że arbiter zarządził chwilę na ochłodzenie rozgrzanych organizmów. Przerwa orzeźwiająco podziałała na Błękitnych, którzy w ostatnich fragmentach pierwszej połowy zdecydowanie dominowali, a po strzale Jakuba Kowalczuka byli bliscy wyrównania, ale ostatecznie piłka uderzyła w słupek.

Idealnym akcentem rozpoczęły się drugie 45 minut. Już po trzech minutach od wznowienia, po raz drugi z bramki cieszył się Jakub Branecki, który w sytuacji sam na sam poszukał dłuższego rogu bramki Lawrenca, który po chwili musiał wyjmować piłkę z siatki. Brak cienia na boisku przy Moniuszki wdawała się we znaki z każdą minutą. Wrażenie, że obie drużyny marzą o zimnym prysznicu na pewno było zasadne. Zrywy jednak były. W 60 minucie padła nawet bramka nr 3, ale radość trwała sekundę, bo asystent momentalnie wskazał pozycję spalonego Jakuba Braneckiego. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze i po kolejnych dwóch minutach zrobiło się 3:0. Z rzutu rożnego idealnie dośrodkował Kottlenga, a bramkę po strzale głową zdobył Kordykiewicz. Błękitni swoje najlepsze sytuacje mieli w 65 minucie. W przeciągu kilku sekund Daniel Kogut mógł strzelić bramkę kontaktową. Najpierw jednak fenomenalnie interweniował Szymonowicz, chwilę później po strzale nożycami piłka poszybowała nad poprzeczką. Impuls zatem był, ale na tym zakończyły się pozytywy w grze Błękitnych.

Nie było to wielkie piłkarskie widowisko, ale na przeszkodzie stanął niesamowity upał. Tempo było urlopowe, ale zarazem kompatybilne z lepszą dyspozycją Olimpii II. Rezerwy żółto-biało-niebieskich spokojnie utrzymali się w forBet IV lidze, a dzisiejsze zwycięstwo było piątym z rzędu.

 

Olimpia II - Błękitni Orneta 3:0 (1:0)

1:0 - Branecki (24. min.), 2:0 - Branecki (48. min.), 3:0 - Kordykiewicz (62. min.)

 

Olimpia: Kosowski (Szymonowicz) - Sarnowski, Czernis (88' Olesiński), Branecki, Filipczyk (33’ Płaza), Łabecki (72' Berdyczko), Kottlenga, Kordykiewicza, Mazurek (85' Okuniewski), Baranowski, Kucharzewski

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg

qba
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama