Fałszywy alarm spowodował korki przy jednostce wojskowej

Przez ponad dwie godziny, między 16 a 19, ruch na ul. Bema i Łęczyckiej, w okolicy jednostki wojskowej i straży pożarnej, był w poniedziałek wstrzymany. Jak się okazuje, powodem był alarm – na szczęście fałszywy – którego autorami byli dwaj mężczyźni – obywatele Polski. Zostali już zatrzymani.
Alarm dotyczył jednostki wojskowej. Jak wynika z naszych nieoficjalnych informacji, ktoś poinformował o pozostawieniu w tej okolicy niebezpiecznych wybuchowych materiałów. Służby na kilka godzin zablokowały ruch na ul. Bema i Łęczyckiej, na wysokości jednostki wojskowej i siedziby straży pożarnej.
Na szczęście alarm okazał się fałszywy. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Oddział Żandarmerii Wojskowej w Elblągu wspólnie z Komendą Miejską Policji w Elblągu, pod nadzorem Działu ds. Wojskowych Prokuratury Rejonowej Olsztyn Południe,
- Podjęte działania wyeliminowały zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego. Błyskawiczna reakcja służb oraz realizacja czynności dochodzeniowo-śledczych i operacyjno-rozpoznawczych doprowadziły do zatrzymania dwóch mężczyzn obywatelstwa polskiego podejrzanych o wywołanie fałszywego alarmu – informuje ppłk Dariusz Rozkosz, rzecznik prasowy komendanta głównego Żandarmerii Wojskowej.
ŻW nie zdradza więcej szczegółów na ten temat.
- Czynności w powyższej sprawie są w toku. Żandarmeria Wojskowa informuje, iż sprawcy przestępstwa określonego w art. 224 a § 1 kk grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8 – dodaje rzecznik prasowy ŻW.