UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Kupiłem…, ale nie zapłaciłem

 
Elbląg, Kupiłem…, ale nie zapłaciłem

„Jak znajdą kradzioną whisky w twoim plecaku, mów że to nie twój plecak. Nigdy do niczego się nie przyznawaj” – parafrazują jeden z filmowych cytatów, można uznać, że właśnie tej zasadzie hołdował jeden z trójki zatrzymanych na kradzieży w sklepie samoobsługowym. 63-letni mężczyzna zatrzymany w sklepie przez ochronę miał w plecaku dwie butelki z drogim alkoholem. Twierdził, że to nie jego plecak.  

Ochrona przekazała 63-latka ujętego na kradzieży sklepowej policjantom. Przed sklepem funkcjonariusze zatrzymali również jego dwójkę znajomych: 33-letnią kobietę oraz 35-letniego mężczyznę. Jak się okazało, cała trójka przyjechała z Gdańska do Elbląga na „zakupy”. Był to kolejny, piąty już sklep na ich drodze.

Policjanci podczas przeszukania należącego do nich citroena, znaleźli w nim 18 butelek whisky. 33-letnia kobieta niemal od razu przyznała się do kradzieży, ale jak zaznaczyła - zabrała towar „na wykroczenie”. Liczyła, że otrzyma za to tylko mandat. Jej zdaniem kwota skradzionych towarów (butelek z alkoholem) nie przekroczyła 500 złotych, więc wyliczyła sobie, że nie będzie to przestępstwo. Policjanci ją jednak zmartwili, ponieważ zabezpieczony został monitoring ze wszystkich obiektów, który dokładnie wskazuje kto wziął co i ile. W tym momencie 63-latek przypomniał sobie, że to jednak jest jego plecak, a alkoholu nie ukradł a „kupił… tylko nie zapłacił”.

Cała trójka została zatrzymana w policyjnym areszcie. Podczas pięciu „bezgotówkowych” zakupów wymienione trzy osoby ukradły alkohol o łącznej wartości blisko 2 tysięcy złotych. Policjanci zabezpieczyli butelki, które znajdowały się w aucie sprawców. Wszyscy usłyszeli zarzuty z kodeksu karnego. Grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności.
        

kom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama