[ X ]
Nie ma wolnej prasy bez finansowego wsparcia reklamodawców. Wszystko co publikujemy poniżej dostajesz w zamian za oglądanie banerów.To chyba nie jest wygórowana cena? Może wyłącz więc AdBlocka?

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Teraz ja - Jacy mieszkańcy, taki jarmark?

Elbląg, Jacy mieszkańcy, taki jarmark?
fot. nadesłana

Świąteczne Spotkania Elblążan przeszły do historii. Spacerując po elbląskim jarmarku można było wywnioskować, że ten rodzaj odskoczni od codziennych obowiązków i przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia mógłby przypaść elblążanom do gustu, ale czy na pewno?

Wdając się w dyskusje ze sprzedawcami, przeważała opinia, że elblążanie to smutni ludzie bez uśmiechu. Wystawcy mówili, że mają porównanie z innymi miastami, na tle których Elbląg wypada źle. Jeden ze sprzedających tańcząc w rytm latynoskiej muzyki, tym samym próbując zachęcić do kupna jego słodkich wyrobów, usłyszał, że jest „nawalony”. Czy tak trudno nam, elblążanom, zrozumieć, że ludzie mogą mieć dobry humor i chcą nim zarażać innych? Czy nie możemy również uśmiechać się do siebie tak po prostu, bez okazji?
       Inna kwestia to rozrywka dla dzieci przy Bramie Targowej w postaci widocznie przestarzałego pociągu i karuzeli. Strach było na to patrzeć. Tory ułożone były na malutkich deseczkach, które co jakiś czas wypadały, powodując tym samym zagrożenie dla dzieci korzystających z atrakcji. W takiej sytuacji pan z obsługi musiał nawet kilka razy w ciągu jednego przejazdu zatrzymywać zabawę, by poprawić drewniane kołki. Zwracali mu na to uwagę również przechodnie. Oprócz tego często sam siłą swych rąk wprawiał pociąg w ruch, gdyż przechylające się tory zmieniały poziom przejazdu, co uniemożliwiało automatyczny start.

Wśród elblążan panuje opinia, jakie miasto taki jarmark. W pewnym stopniu tak jest. Nie możemy porównywać tego co jest w naszym mieście, do tego co jest w Gdańsku (nie ta liga). Trzeba pamiętać, że każde miasto ma inny budżet, a tego nie naciągniemy. Powinniśmy się cieszyć z tego, co mamy i okazywać tę naszą radość chociażby uśmiechem.

 

Mex.
Liczba publikacji: 34
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
6.0 2 112

A moim zdaniem...
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama