UWAGA!

„Moje pasje to motoryzacja, podróże i ludzie” (Rok Kobiet, odc. 10)

 
Elbląg, „Moje pasje to motoryzacja, podróże i ludzie” (Rok Kobiet, odc. 10)
Fot. Michał Skroboszewski

Wracamy do naszego cyklu Rok Kobiet. Tym razem spotykamy się z Adrianną Maślińską i rozmawiamy z nią o działalności charytatywnej, jej motoryzacyjnej pasji i o kilku innych sprawach.

- Co jakiś czas spotykamy się przy okazji różnych akcji charytatywnych, które organizuje lokalne środowisko motocyklistów. Skąd w Tobie chęć angażowania się w taką działalność?

- Zaczęło się już w szkole podstawowej, jedna z nauczycielek zaangażowała mnie do takiej grupy, która pomagała innym. Potem wszystko potoczyło się samo, włączałam się w takie grupy albo przy kościele, albo w szkole. Teraz, prócz akcji charytatywnych organizowanych przez motocyklistów, angażuję się w działalność Fabryki Dobra. Po śp. Beacie Kisiel przejęliśmy organizację akcji Motoserce, dotyczącej krwiodawstwa, którą będziemy chcieli kontynuować.

 

- Podsumowując: ktoś Cię zaangażował w wolontariat w podstawówce i zostało Ci na całe życie?

- Jestem osobą, która lubi „ogarniać”, organizować. Daje mi to dużą satysfakcję, a nagrodą jest uśmiech drugiej osoby, zwłaszcza dzieci. Dzieci pokazują prawdę, nie ma u nich sztucznego udawania radości, za co bardzo je lubię. Z moją koleżanką, Patrycją Mazurowską, wzajemnie nakręcamy się na taką działalność. Ona to taka szalona furiatka, robi szum, a ja jestem od ogarniania tego szumu (śmieje się). Chyba taka współpraca jest potrzebna i chyba nam to wychodzi, patrząc po efektach niektórych akcji. Dodam, że nie jest tak, że tylko z motocyklistkami ogarniamy takie akcje, bo panowie też są zaangażowani. Koledzy, a także mój narzeczony, a dokładnie za tydzień już mąż, bardzo pomagają. Mamy taką nieformalną grupę motocyklistów z Elbląga i okolic, zawsze możemy liczyć na wzajemną pomoc, gdy organizujemy jakąś akcję.

 

- Dawniej bycie kierowcą, jazda na motocyklu, to chyba były rzeczy kojarzone raczej z facetami. Jak to wygląda obecnie?

- Znam sporo pań, które jeżdżą na motocyklu. Jestem administratorką grupy MotoLejdis Pomorze, należę również do Moto Girls Poland. Obecnie jest nas wiele. Wydaje mi się, że zawsze byłyśmy obecne, ale dawniej kobiety były jakby bardziej schowane, traktowane jako słabsze. Teraz te granice się zatarły i jest jasne, że panie też dają radę!

 

- Jak się zaczęła Twoja przygoda z motocyklem?

- Mój tata jest kierowcą zawodowym, dziadek również. Motocykl był takim niespełnionym marzeniem taty, zawsze to powtarzał, więc to chyba też kwestia rodzinna. Mój przyszły mąż jeździ na motocyklu, wcześniej jeździłam razem z nim. O tym, że zrobię prawo jazdy na motocykl, zaważyły właśnie nasze wspólne wyprawy. Po jednej z nich byłam tak zmęczona siedzeniem z tyłu, że stwierdziłam, że już nigdy nie będę tak jeździć, tylko prowadzić sama. Przejechać razem 600 kilometrów, podczas gdy mała nie jestem, narzeczony też nie, nie było łatwe (śmieje się). Jazda na motocyklu zrodziła się więc z wygody, a potem zwyczajnie mi się spodobało.

 

- Samochód i motocykl to zupełnie inne doświadczenie jazdy...

  Elbląg, „Moje pasje to motoryzacja, podróże i ludzie” (Rok Kobiet, odc. 10)
Fot. Michał Skroboszewski

- W motocyklu piękne jest to, że jestem nim w stanie wjechać wszędzie. Małe uliczki, zaułki w miastach... Z koleżankami chętnie odwiedzamy też różne ruiny, historyczne pozostałości, których jest sporo w naszym regionie, trzeba tylko wiedzieć, gdzie. Samochód to na pewno większy komfort jazdy, bo po kilkuset kilometrach na motocyklu zaczynają boleć cztery litery (śmieje się)...

 

- Sama dbasz o swój motocykl, czy zostawiasz to komuś innemu, a sama po prostu jeździsz?

- Moim motocyklem jest Honda CBF-500 i jest to maszyna nie do zdarcia, bardzo mało awaryjna. Opony czy łańcuch wymienia mechanik. W codziennej eksploatacji w dbaniu o niego pomaga mi narzeczony, ale wiele rzeczy jestem w stanie zrobić sama.

 

- O motocyklach czy Twojej działalności charytatywnej wiedziałem, ale na pewno masz jeszcze inne pasje, zainteresowania, po prostu rzeczy, na które poświęcasz czas.

- Zwiedzanie, jeżdżenie. Bardzo często z narzeczonym i naszym psem po prostu jedziemy w Polskę. Rzadko wracam do tych samych miejsc, w naszym regionie jest takie jedno, ale nie będę mówiła, które konkretnie (śmieje się). Nie lubię marnować czasu np. na oglądanie filmów, od tego jest dla mnie zima. Lubię być na świeżym powietrzu i poznawać ludzi. Podsumowując: moje pasje to motoryzacja, podróże i ludzie. Pewnie stąd te wszystkie aktywności wolontaryjne, bo dzięki nim poznaję nowe osoby.

 

- Lubisz podróżować... a czy lubisz z podróży wracać do Elbląga?

- Tak. To moje miasto. Jesteśmy blisko Trójmiasta, które też jest fajne, ale mnie męczy... Lubię w Elblągu to, że choć nie ma tu dużych imprez, to każdy znajdzie coś dla siebie, gdy się poszuka. Nawet w ostatnie wakacje było tego sporo. Elbląg to mniejsze miasto, które ma swój urok. Lubię wieczorem przejechać się jego ulicami, to piękne miejsce, które wciąż na mnie działa. Mieszkałam w Braniewie i w Żaganiu, również bardzo ładnych miastach. A jednak Elbląg jest mi najbliższy, ma swój charakter, a każda jego dzielnica jest inna. Cenię sobie tę różnorodność i ludzi z bardzo różnych środowisk, których tu poznałam.

 

- Jesteś obecna w mediach społecznościowych, założyłaś m. in. profil "motowyprawka", gdzie pokazujesz swoje motocyklowe podróże. Aspirujesz do miana influencerki?

- Nie (śmieje się)! Publikuję na insta w motowyprawce, ale jestem też typem osoby, która nie lubi pozowania. Przyznam, że gdy szykowałam się na nasze spotkanie, to w pewnym momencie zaczęłam robić sobie makijaż, żeby lepiej wyjść na zdjęciach. Narobiłam się, spojrzałam w lustro i... stwierdziłam, że to przecież nie ja i ten makijaż zmyłam. Tak już mam.

rozmawiał Tomasz Bil
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Uwaga! Opinia zostanie zamieszczona na stronie po zatwierdzeniu przez redakcję.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama