UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Nad nierozumną władzą usiadłem i płakałem (opinia)

 
Elbląg, Kolej nadzalewowa nie zostanie reaktywowana
Kolej nadzalewowa nie zostanie reaktywowana (fot. Anna Dembińska, archiwum portEl.pl)

Wczoraj (24.11) pojawiła się w mediach informacja o tym, że PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. zakończyły ocenę formalną wniosków zgłoszonych do Programu Uzupełniania Lokalnej i Regionalnej Infrastruktury Kolejowej Kolej + do 2028 roku. 79 zgłoszonych propozycji spełnia kryteria i cele Programu i może być zakwalifikowanych do II etapu naboru. Teraz zadaniem samorządów będzie m.in. opracowanie wstępnych studiów planistyczno-prognostycznych projektów zwiększających dostępności do kolei.

Smutną informacją przy okazji tych dobrych przecież wiadomości jest niestety fakt, że władze elbląskiego ratusza - oficjalnie już w tej sytuacji - nie widzą potrzeby remontu i przywrócenia ruchu pasażerskiego na linii Kolei Nadzalewowej (Elbląg-Braniewo). Nie złożyły one w tym celu żadnego wniosku do rządowego Programu Kolej Plus i nie są zainteresowane współpracą w tej dziedzinie z poszukującą chętnych do spożytkowania pieniędzy samorządów lokalnych spółką PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. W tym samym czasie w ramach tego programu w całym woj. warmińsko-mazurskim zakwalifikowały się 4 inne, duże projekty tego typu.

To, że mamy w Elblągu władze nieudolne, gnuśne, bierne i pozbawione wizji rozwoju miasta oraz regionu w najbliższych latach i dekadach, to wszyscy dobrze wiemy. Tego jednak, że władze te nawet pomimo wielokrotnie podsuwanych im pod nos przez społeczników i zwykłych mieszkańców miasta pomysłów i możliwości pozyskania wielomilionowych przecież środków dla miasta i regionu pozostają obojętne i okazji takich nie chcą widzieć, to może jeszcze nie wiedzą mieszkańcy. Niniejszym zatem informuję. Można było pozyskać znaczne, rządowe środki na przywrócenie mieszkańcom Elbląga i miejscowości położonych na szlaku popularnej "nadzalewówki" pasażerskich połączeń kolejowych, ale elbląskie władze miejskie na mieszkańców i inwestora publicznego się, kolokwialnie mówiąc, wypięły. Podziękujmy przy najbliższej okazji w ten sam sposób tej nieudolnej, szkodniczej, aspołecznej władzy przy wyborczej urnie.

Inną wartą uwagi kwestią przy okazji całej tej kompromitującej sprawy jest stan elbląskiego samorządu lokalnego, którego przedstawiciele i przedstawicielki w osobach radnych miejskich nie wykazali (nie wykazały) w zasadzie żadnego większego zainteresowania projektem remontowym PKP i przywrócenia do użytku tego konkretnego szlaku. Dziwić może taka sytuacja przede wszystkim ze strony radnych elbląskiej opozycji, którzy mając poparcie rządu i możliwości nań wpływania - z wykorzystaniem elbląskich parlamentarzystów opcji rządzącej - nie zrobili również w tej sprawie nic. Nie wykazali się żadną aktywnością w zabieganiu o tę inwestycję nie tylko na poziomie krajowym, ale przede wszystkim zaniedbali jakąkolwiek informację i aktywność lokalną, która mogła doprowadzić przynajmniej do publicznej dyskusji na temat projektu. Zabrakło tego zupełnie, co tylko oddaje stan umysłowy i poziom merytoryczny elbląskiej samorządności lokalnej. Czy radni miejscy zainteresują się tą bulwersującą sprawą podczas najbliższej sesji Rady Miejskiej w czwartek? Zobaczymy.

Dzisiaj (25.11) obchodzony jest tradycyjny Dzień Tramwajarza i Kolejarza. Cóż za interesujący przypadek, zwłaszcza w tych przygnębiających dla zawodu okolicznościach. Tradycja obchodów Święta Kolejarza sięga XIX wieku, a więc początków kolei w Polsce. Święto to obchodzone jest w wielu państwach Europy. Warto pamiętać, że Dzień Kolejarza to także Dzień Tramwajarza, a ściślej - motorniczego tramwaju. Pierwotnie praca motorniczego była typowo męskim zajęciem. Dopiero w latach 20. XX wieku za nastawnikami usiadły kobiety. Dziś panie stanowią ważną część załogi tramwajowej całego świata. Pamiętajmy o tym, że tramwajarze i kolejarze wykonują ciężką pracę, za którą płacą swoim zdrowiem fizycznym, a czasem i psychicznym. Robią to dla nas. Wstają nieregularnie, śpią po kątach, dojeżdżają do pracy z daleka. Pracują w nieregularnych godzinach. Często spotykają się z agresją, z sytuacjami niebezpiecznymi.

Wszystkim tramwajarzom i kolejarzom (obu płci) składam dziś najlepsze życzenia i dziękuję za Wasz profesjonalizm, zaangażowanie i wielki trud, jaki wkładacie każdego dnia w to, abyśmy bezpiecznie podróżowali po naszym mieście i kraju. Wszystkim zaś mieszkańcom i mieszkankom Elbląga, nie wiem - chyba tylko wyboru mądrzejszych rządzących na przyszłość pozostaje życzyć.

Robert Koliński
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Reklama