UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Najazd "tramwajarzy" na Beniowskiego

 
Elbląg, Najazd "tramwajarzy" na Beniowskiego
Fot. Czytelniczka

- Przechodząc ulicą Beniowskiego natknęłam się na plagę robactwa. Te robaki są dosłownie wszędzie: na drzewach, płotach i krzakach wokół klatek mieszkalnych. Czy można coś z tym zrobić? - pyta Czytelniczka.

Owady, o których wspomina elblążanka, to kowale bezskrzydłe, zwane niekiedy potocznie tramwajarzami. Należy zaznaczyć, że ich obecność w danym miejscu w takiej ilości to normalne zjawisko.

- Kowale bezskrzydłe do owady z rzędu pluskwiaków, ich obecność w dużych skupiskach nie jest niczym nadzwyczajnym – tłumaczy Jan Piotrowski z Nadleśnictwa Elbląg. - Owady te skupiają się w dużych grupach celem odstraszania drapieżników mogących na nie polować, taką maja strategię przetrwania. Są one dość pospolite, najczęściej można je spotkać przy starych lipach, gdyż chętnie żywią się owocami tego drzewa, ale nie gardzą też innymi owocami, wysysając z nich soki. Żerują także na resztkach organicznych czy martwych lub chorych owadach – zaznacza leśnik.

Dodaje też, że kowale bezskrzydłe nie są zagrożeniem dla człowieka. - W związku z tym, że owady te nie stanowią żadnego zagrożenia dla ludzi, a występowanie w skupiskach to ich naturalne zachowanie, nie ma potrzeby robienia z nimi czegokolwiek. Znikną wraz z nadejściem chłodniejszych dni, gdy zaczną zagrzebywać się w ściole lub ziemi, gdzie przetrwają aż do wiosny - tłumaczy leśnik.

TB
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Reklama