Spóźnieni o minutę. Absurdy na kolei

Cztery minuty na przesiadkę do Pendolino albo pociąg do Warszawy uciekający minutę przed przyjazdem REGIO. Oto rzeczywistość elbląskich pasażerów, którą chce zmienić stowarzyszenie Nowy Elbląg.
„Zwracam się z wnioskiem o podjęcie działań w sprawie korekty oraz zwiększenia liczby kursów pociągów REGIO obsługujących relację Elbląg – Malbork – Trójmiasto, tak aby umożliwiały one realne i bezpieczne przesiadki w Malborku na pociągi dalekobieżne do Warszawy oraz z Warszawy oraz dojeżdżanie Elblążan do Trójmiasta, z którymi to miastami istnieją silne powiązania funkcjonalne.” - napisał Artur Pytliński, prezes stowarzyszenia Nowy Elbląg w piśmie do marszałków województw pomorskiego i warmińsko-mazurskiego.
Kolejowe absurdy, czyli walka o minuty
Nowy Elbląg swoje postulaty zaprezentował podczas poniedziałkowej (22 czerwca) konferencji prasowej. O co dokładnie chodzi?
– Znaleźliśmy kilkanaście takich przykładów, w których pociąg do Warszawy z Malborka odjeżdża chwilę przed przyjazdem pociągu z Elbląga. Podobnie jest w drugą stronę: pociąg z Malborka do Elbląga odjeżdża chwilę przed przyjazdem pociągu z Warszawy – mówił Artur Pytliński. – Czasem wystarczyłoby zmienić rozkład jazdy o 10 minut, aby ułatwić życie pasażerom.
Spójrzmy na rozkład. O godzinie 13:50 z Elbląga wyjeżdża pociąg, który do Malborka przyjeżdża kwadrans po 14:00. Elblążanin ma wtedy zaledwie cztery minuty, żeby dostać się do Pendolino, które do Warszawy Centralnej dojeżdża o 16:31. Jeżeli nie chce wydawać fortuny na połączenie premium, to zwykły InterCity odjeżdża o 16:15 (w Warszawie Centralnej jest o 18:59). Wtedy jednak najbardziej opłaca się przyjechać do Malborka InterCity odjeżdżającym z Elbląga o 15:41.
Tymczasem... o 14:14 – czyli dokładnie minutę przed przyjazdem pociągu REGIO z Elbląga – z Malborka do Warszawy rusza zwykły InterCity, który w stolicy, zgodnie z rozkładem, melduje się minutę przed godziną 17:00. Nowy Elbląg postuluje, aby tak zmodyfikować rozkład, by podróżni z Elbląga (wyjeżdżający z naszego miasta o 13:50) mogli bez problemu przesiąść się w Malborku na tańszy pociąg.
Takich wadliwych rozwiązań komunikacyjnych Nowy Elbląg znalazł kilkanaście. W swoim piśmie stowarzyszenie apeluje o wprowadzenie zmian ułatwiających podróż z i do naszego miasta.
„Obecny rozkład jazdy powoduje, że wiele połączeń regionalnych jest w praktyce niefunkcjonalnych. Pociągi regionalne bardzo często przyjeżdżają/odjeżdżają do Malborka kilka minut po odjeździe/przyjeździe pociągu dalekobieżnego albo z tak krótkim zapasem czasu, że przesiadka nie jest realna z punktu widzenia pasażerów. W innych przypadkach oczekiwanie na dalszy pociąg trwa ponad godzinę, co niweluje zasadność korzystania z transportu kolejowego.” - czytamy w piśmie prezesa stowarzyszenia.
Jak wrócić z Trójmiasta po wieczornym koncercie?
Nowy Elbląg chciałby także zwiększenia liczby połączeń pomiędzy Trójmiastem a Elblągiem. Działacze zwracali uwagę na brak możliwości powrotu do naszego miasta z wieczornych wydarzeń kulturalnych czy sportowych mających miejsce w Gdańsku, Sopocie lub Gdyni.
– Kiedy chcemy wrócić z koncertu z Gdańska, który kończy się później, pociągiem nie ma już jak wrócić – tłumaczy Artur Pytliński. – Nieoficjalnie wiemy, że województwo pomorskie jest otwarte na zmiany i wydłużenie do Elbląga trasy pociągów, które dziś kończą bieg w Tczewie lub Malborku.
Znów spójrzmy w rozkład: ostatni pociąg do Elbląga wyjeżdża z Gdańska o 22:22 i w naszym mieście melduje się o 23:44. Następny... odjeżdża z Gdańska dopiero o 5:13, by po godzinie i 25 minutach przyjechać na elbląski dworzec.
Tymczasem w nocy funkcjonuje inne połączenie. Pociąg REGIO wyjeżdża z Gdańska o 00:19, a o 1:10 przyjeżdża do Malborka, gdzie kończy bieg. Nasuwa się więc oczywiste pytanie: czy ten skład nie mógłby jechać dalej, aż do Elbląga?