'Awansowałyśmy do kolejnej rundy i to jest najważniejsze' (komentarze pomeczowe)
Elbląski Kram Start awansował do 1/8 finału Challenge Cup, po tym jak w dwumeczu pokonał austriacki UHC Müllner Bau Stockerau stosunkiem bramek 61:37. - Mimo tego, że sprawę awansu ustaliliśmy już praktycznie na wyjeździe, u siebie chcieliśmy zagrać konsekwentnie, by cały czas panować nad wynikiem - powiedział trener Andrzej Niewrzawa.
Trener Andrzej Niewrzawa był bardzo zadowolony z postawy młodych zawodniczek Startu. -Byliśmy rozstawieni, stąd na początku trafiliśmy na łatwiejszego rywala i dzięki temu mogły pograć wszystkie zawodniczki. Bardzo się ciesze z takiego debiutu Klaudii Powagi w pełnym wymiarze czasowym, ale także innych zawodniczek. To dobrze rokuje na przyszłość. Tak się tylko wydaje, że to był łatwy mecz. Były fragmenty, gdzie wkradała się dekoncentracja, za łatwo wpadały bramki. W szatni rozmawialiśmy o tym, że musimy utrzymać koncentrację nie tylko ze względu na wynik, ale również dlatego że w takich meczach często przydarzają się urazy. Udało nam się przećwiczyć parę rzeczy, ale najważniejszą sprawą było utrzymanie koncentracji. Mimo tego, że sprawę awansu ustaliliśmy już praktycznie na wyjeździe, u siebie chcieliśmy zagrać konsekwentnie, by cały czas panować nad wynikiem. Najważniejsze, że była determinacja w obronie zwłaszcza u młodych zawodniczek, bo wiadomo, że starsze bronią dobrze, ale np. Patrycja Świerżewska, czy Aleksandra Stokłosa spisują się coraz lepiej - podsumował trener.
Również obrotowa Aleksandra Dankowska podkreślała jak ważna dla jej drużyny była koncentracja w tym spotkaniu - Na wyjeździe wygrałyśmy dosyć wysoko, jednak w sporcie wszystko jest możliwe i równie dobrze drugi mecz mógł się ułożyć inaczej. Wiedziałyśmy już jaki to jest zespół, nie był już dla nas taką niewiadomą jak za pierwszym razem. Do rewanżu również podeszłyśmy bardzo skoncentrowane. Fajnie, że wszystkie mogłyśmy zagrać, takie mecze też są potrzebne, bo ciągle się poznajemy. Sezon jest długi, każda z nas jest cenna w tym zespole - powiedziała nasza kołowa.
Aleksandra Jędrzejczyk zwróciła uwagę na nieco gorszą postawę zawodniczek w drugiej połowie - Wygrana cieszy, ale sposób w jaki tego dokonałyśmy już nie do końca wszystkich zadowala. Popełniłyśmy za dużo prostych błędów, wdarło się rozluźnienie, pewnie myślałyśmy już trochę o wakacjach. Wygrałyśmy trzynastoma bramkami i to się ceni. Awansowałyśmy do kolejnej rundy i to jest najważniejsze - powiedziała zawodniczka.
Kolejnego rywala naszej drużyny poznamy we wtorek. Teraz piłkarki i sztab szkoleniowy udali się na urlopy - Mamy dwa tygodnie wolnego, resetujemy głowy i spróbujemy się nacieszyć takimi mini wakacjami. Później wracamy do ciężkiej pracy - dodała Jędrzejczyk.