Czy Olimpia zagra ze Stalą Rzeszów? (piłka nożna)

W środę 3 kwietnia o godz. 16 elbląska Olimpia w zaległym meczu 18. kolejki II ligi ma podjąć na własnym boisku rzeszowską Stal. Ma, bo wciąż nie ma pewności czy mecz dojdzie do skutku. Widząc krajobraz za oknem, z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że spotkanie po raz kolejny zostanie odwołane.
Do trzech razy sztuka?
Olimpia i Stal nie mają w tej rundzie szczęścia. Spotkanie, które ma odbyć się w najbliższą środę, przekładano już dwukrotnie. Pierwotnie obie drużyny miały zagrać w Elblągu na inaugurację ligi 10 marca, ale z uwagi na pogodę mecz został przełożony na 20 marca. I w tym terminie aura nie pozwoliła na granie w piłkę i Departament Rozgrywek Krajowych PZPN przełożył mecz na środę 3 kwietnia. Nikt wówczas nie spodziewał się, że zima nie ma zamiaru w tym roku ustąpić i również ta data jest poważnie zagrożona. - Mamy świadomość, że brakuje terminów w lidze, ale w warunkach jakie mamy w Elblągu gra w piłkę nożną nie ma żadnego sensu. Już w sobotę z Motorem piłkarze mieli ogromne problemy z utrzymaniem się na nogach, bardziej walczyli z utrzymaniem równowagi na ciężkim podłożu, niż rywalem. Dziś po silnych opadach śniegu sytuacja wydaje się być jeszcze gorsza. We wtorek skontaktujemy się ze związkiem i zobaczymy jaką decyzję podejmie. Chcemy grać, ale nie za wszelką cenę, w każdych warunkach. Najważniejsze jest zdrowie piłkarzy – poinformował w poniedziałek wieczorem dyrektor Olimpii Robert Pilecki.
Niewygodny rywal
Nastroje w zespole Olega Raduszko po zwycięstwie nad Motorem są bardzo dobre. Zawodnicy długo czekali na start ligi, a kiedy wreszcie wystartowali, sięgnęli po komplet punktów. Będą zapewne chcieli kontynuować rozpoczętą serię, ale Stal nie jest wymarzonym rywalem dla żółto-biało-niebieskich. Na 11 rozegranych meczów Olimpia wygrała zaledwie raz, w 2009 roku, kiedy to gola na wagę trzech punktów strzelił w doliczonym czasie gry Paweł Nowacki. W innych meczach to stalowcy wygrywali (5 zwycięstw), bądź kończyły się one podziałem punktów (również 5 remisów). Tak było choćby w ostatnim starciu obu ekip, jesienią w Rzeszowie, kiedy to padł bezbramkowy remis. Wówczas Olimpia mogła i powinna zwyciężyć, ale wyśmienitej okazji nie wykorzystał, strzelec jedynej bramki w ostatnim meczu z Motorem, a wówczas debiutujący w żółto-biało-niebieskich w lidze, Kiriłł Raduszko.
Dwa słowa o rywalu
O ile o zmianach w zespole elbląskim kibice wiedzą w zasadzie wszystko, o tyle kilka słów wypada powiedzieć o Stali. Drużyną na jesieni z ławki trenerskiej kierował Ryszard Kuźma. Dziś tego trenera przy Hetmańskiej 69 już nie ma, a zastąpił go Robert Kasperczyk. Ten szkoleniowiec trafił do Rzeszowa z ekstraklasowego Podbeskidzia Bielsko-Biała, z którym pożegnał się w trakcie rundy jesiennej obecnych rozgrywek. Blisko trzyletnia praca Kasperczyka w klubie z Bielska-Białej zaowocowała awansem w sezonie 2010/11 do Ekstraklasy. Teraz doświadczony trener ma za zadanie jak najszybciej zapewnić Stali jak utrzymanie, tak by nie walczyć o zachowanie ligowego bytu do ostatnich kolejek. Sam wytycza sobie ambitniejszy cel, chce, by kierowany przez niego zespół uplasował się na mecie sezonu w pierwszej szóstce.
Stal w 2013 roku nie zagrała jeszcze w lidze. Wszystkie dotychczas planowane mecze rzeszowian zostały przełożone. Niewykluczone, że stanie się tak samo z najbliższym środowym, w którym „żurawie” mają gościć przy Agrykola. Przed meczem z Olimpią Stal ma na koncie 20 punktów (7 mniej od elblążan) i plasuje się na 15. miejscu w tabeli.
Olimpia i Stal nie mają w tej rundzie szczęścia. Spotkanie, które ma odbyć się w najbliższą środę, przekładano już dwukrotnie. Pierwotnie obie drużyny miały zagrać w Elblągu na inaugurację ligi 10 marca, ale z uwagi na pogodę mecz został przełożony na 20 marca. I w tym terminie aura nie pozwoliła na granie w piłkę i Departament Rozgrywek Krajowych PZPN przełożył mecz na środę 3 kwietnia. Nikt wówczas nie spodziewał się, że zima nie ma zamiaru w tym roku ustąpić i również ta data jest poważnie zagrożona. - Mamy świadomość, że brakuje terminów w lidze, ale w warunkach jakie mamy w Elblągu gra w piłkę nożną nie ma żadnego sensu. Już w sobotę z Motorem piłkarze mieli ogromne problemy z utrzymaniem się na nogach, bardziej walczyli z utrzymaniem równowagi na ciężkim podłożu, niż rywalem. Dziś po silnych opadach śniegu sytuacja wydaje się być jeszcze gorsza. We wtorek skontaktujemy się ze związkiem i zobaczymy jaką decyzję podejmie. Chcemy grać, ale nie za wszelką cenę, w każdych warunkach. Najważniejsze jest zdrowie piłkarzy – poinformował w poniedziałek wieczorem dyrektor Olimpii Robert Pilecki.
Niewygodny rywal
Nastroje w zespole Olega Raduszko po zwycięstwie nad Motorem są bardzo dobre. Zawodnicy długo czekali na start ligi, a kiedy wreszcie wystartowali, sięgnęli po komplet punktów. Będą zapewne chcieli kontynuować rozpoczętą serię, ale Stal nie jest wymarzonym rywalem dla żółto-biało-niebieskich. Na 11 rozegranych meczów Olimpia wygrała zaledwie raz, w 2009 roku, kiedy to gola na wagę trzech punktów strzelił w doliczonym czasie gry Paweł Nowacki. W innych meczach to stalowcy wygrywali (5 zwycięstw), bądź kończyły się one podziałem punktów (również 5 remisów). Tak było choćby w ostatnim starciu obu ekip, jesienią w Rzeszowie, kiedy to padł bezbramkowy remis. Wówczas Olimpia mogła i powinna zwyciężyć, ale wyśmienitej okazji nie wykorzystał, strzelec jedynej bramki w ostatnim meczu z Motorem, a wówczas debiutujący w żółto-biało-niebieskich w lidze, Kiriłł Raduszko.
Dwa słowa o rywalu
O ile o zmianach w zespole elbląskim kibice wiedzą w zasadzie wszystko, o tyle kilka słów wypada powiedzieć o Stali. Drużyną na jesieni z ławki trenerskiej kierował Ryszard Kuźma. Dziś tego trenera przy Hetmańskiej 69 już nie ma, a zastąpił go Robert Kasperczyk. Ten szkoleniowiec trafił do Rzeszowa z ekstraklasowego Podbeskidzia Bielsko-Biała, z którym pożegnał się w trakcie rundy jesiennej obecnych rozgrywek. Blisko trzyletnia praca Kasperczyka w klubie z Bielska-Białej zaowocowała awansem w sezonie 2010/11 do Ekstraklasy. Teraz doświadczony trener ma za zadanie jak najszybciej zapewnić Stali jak utrzymanie, tak by nie walczyć o zachowanie ligowego bytu do ostatnich kolejek. Sam wytycza sobie ambitniejszy cel, chce, by kierowany przez niego zespół uplasował się na mecie sezonu w pierwszej szóstce.
Stal w 2013 roku nie zagrała jeszcze w lidze. Wszystkie dotychczas planowane mecze rzeszowian zostały przełożone. Niewykluczone, że stanie się tak samo z najbliższym środowym, w którym „żurawie” mają gościć przy Agrykola. Przed meczem z Olimpią Stal ma na koncie 20 punktów (7 mniej od elblążan) i plasuje się na 15. miejscu w tabeli.
k.o.