Elbasket zajmuje stanowisko ws. Przemka Zamojskiego

W sobotni poranek kibice elbląskiej koszykówki przeczytali informację o odejściu Przemka Zamojskiego z Elbasketu. Elbląski koszykarz przedstawił swoje stanowisko w mediach społecznościowych. Już bez swojego lidera Basketball przegrał z Polskim Sklepem MKK Gniezno na inaugurację sezonu. Dziś (21 września) swoje stanowisko w „sprawie Zamojskiego” przedstawił zarząd Elbasketu. Jego treść publikujemy poniżej.
"W związku z opublikowanym przez Przemka Zamojskiego wpisem, Zarząd Basketball Elbląg czuje się zobowiązany do przedstawienia swojego stanowiska. Przemek podjął decyzję, że nie chce być dalej zawodnikiem naszego klubu. Jest to jego indywidualna decyzja, którą przyjmujemy i szanujemy.
Przede wszystkim chcemy podkreślić, że z dużym smutkiem przyjęliśmy sposób, w jaki przedstawiona została sytuacja dotycząca dalszej współpracy z Przemkiem. Łączyła nas wieloletnia znajomość, przyjaźń oraz zaufanie, dlatego tym bardziej żałujemy, że nie udało się zakończyć tej rozmowy w sposób, który pozwoliłby obu stronom zachować wzajemny szacunek i dobre wspomnienia.
Przemek przez ostatnie cztery lata był związany z naszym klubem przede wszystkim jako zawodnik zespołu seniorów. Jego obecność na parkiecie i udział w funkcjonowaniu drużyny były przez nas doceniane. Nigdy nie oczekiwaliśmy od niego dodatkowego zaangażowania w działalność klubu, mając świadomość jego licznych obowiązków i ograniczonej przestrzeni czasowej. Tym bardziej doceniamy każdą chwilę, którą poświęcił zespołowi.
Jednocześnie w pewnym momencie Przemek wyraził chęć znacznie szerszego zaangażowania w działalność Klubu, w tym objęcia funkcji wiceprezesa Zarządu. Zarząd przeanalizował tę propozycję i podjął decyzję, że na tym etapie nie jest ona możliwa do zaakceptowania. Była to decyzja dotycząca sposobu funkcjonowania Klubu i podziału odpowiedzialności, a nie ocena osoby czy dorobku Przemka.
Zarząd pozostaje w dotychczasowym składzie. W toku rozmów pojawiły się różnice dotyczące proponowanej formy zmiany, co ostatecznie nie pozwoliło na osiągnięcie wspólnego stanowiska.
Żałujemy, że po przekazaniu tej decyzji nie znaleźliśmy przestrzeni do spokojnej, otwartej rozmowy. Ze strony Zarządu była pełna gotowość do dialogu. Tym bardziej zaskoczyło nas, że zamiast bezpośredniej rozmowy zdecydowano się na publiczne przedstawienie sytuacji w sposób, który – w naszej ocenie – nie oddaje pełnego obrazu wzajemnych relacji ani okoliczności podejmowanych decyzji.
Różnice zdań są naturalnym elementem współpracy i nie muszą prowadzić do jej zakończenia. Kompromis wymaga jednak rozwiązania, które obie strony są gotowe zaakceptować. Zabrakło równowagi między indywidualnymi ambicjami a gotowością do wzajemnych ustępstw.
Nie możemy również pozostawić bez komentarza sugestii, że odmowa powierzenia Przemkowi określonej funkcji oznaczała brak możliwości wpływania na rozwój Klubu czy brak zaufania do jego osoby. Każdy klub sportowy ma swoją strukturę, odpowiedzialność i sposób podejmowania decyzji. Prawo Zarządu do określania kierunku funkcjonowania organizacji nie oznacza braku szacunku dla osób, które są z nią związane.
Basketball Elbląg to nie tylko II liga i zespół seniorów. To przede wszystkim dzieci i młodzież – setki młodych adeptów koszykówki, których każdego dnia szkolimy i wychowujemy. Podejmując decyzje dotyczące Klubu, Zarząd musi patrzeć szerzej – nie tylko przez pryzmat zespołu seniorów, ale przede wszystkim przez pryzmat przyszłości całej organizacji i młodych ludzi, za których również ponosimy odpowiedzialność.
Szczególnie przykre jest dla nas to, że w konsekwencji indywidualnych rozbieżności ucierpieć może wizerunek Klubu, jego Zarządu, trenerów, zawodniczek i zawodników – osób, które każdego dnia pracują na jego dobre imię. Nie chcemy, aby jakiekolwiek osobiste rozczarowanie przesłoniło ich wysiłek, zaangażowanie i sukcesy.
Przez ostatnie lata obdarzaliśmy Przemka zaufaniem, również na poziomie osobistym. Dlatego tym bardziej jest nam przykro, że obecna sytuacja przybrała taki obrót. Nie kwestionujemy jego dorobku sportowego, doświadczenia ani miejsca, jakie zajmuje w historii elbląskiego sportu. Jednocześnie oczekujemy, że wzajemny szacunek powinien działać w obie strony – również wtedy, gdy nasze oczekiwania i decyzje nie są zgodne.
Basketball Elbląg pozostaje klubem otwartym na ludzi, którzy chcą go współtworzyć. Każda forma konstruktywnego zaangażowania jest dla nas cenna. Musi jednak odbywać się w oparciu o jasno określone zasady, odpowiedzialność i wzajemne zaufanie.
Nie chcemy prowadzić publicznego sporu ani odpowiadać emocjami na emocje. Nie taki jest cel tego oświadczenia. Chcemy jedynie, aby kibice i cała społeczność Basketball Elbląg poznali również naszą perspektywę i mieli świadomość, że decyzje Zarządu nie były wymierzone w Przemka, lecz wynikały z odpowiedzialności za Klub i jego dalsze funkcjonowanie.
Przemkowi dziękujemy za cztery lata obecności w naszym klubie, za występy w barwach zespołu seniorów i za wszystko, co wspólnie udało się stworzyć.
Dziękujemy wszystkim, którzy zachowali zdrowy rozsądek i powstrzymali się z oceną do czasu poznania szerszej perspektywy.
Prosimy również o powstrzymanie się od jednostronnych ocen i wzajemnych oskarżeń. Różnice zdań można przedstawiać i omawiać z szacunkiem dla wszystkich osób zaangażowanych w tę sytuację.
Życzymy mu dalszych sukcesów sportowych i osobistych oraz mamy nadzieję, że z czasem emocje związane z obecną sytuacją ustąpią miejsca temu, co przez lata było między nami dobre.
Zachowanie obiektywizmu przy opisywaniu sytuacji, w której pojawiły się różnice zdań nie zawsze jest łatwe. Warto jednak oddzielić informacje od interpretacji i ocen"