UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Gwardia ograła Wójcika

 
Elbląg, Gwardia ograła Wójcika

Pojedynek KS Meble Wójcik Elbląg w Koszalinie z miejscową Gwardią nie przyniósł zbyt wielu emocji. Gospodarze prowadzili praktycznie przez całe spotkanie i wygrali różnicą siedmiu bramek (31:24).

Na zwycięstwo w 2020 roku elblążanie będą jeszcze musieli poczekać przynajmniej do kolejnego weekendu. Przed tygodniem zespół Grzegorza Czapli przegrał przed własną publicznością z Usarem Kwidzyn i do Koszalina jechał po dużo lepszy rezultat. Gwardia to sąsiad z ligowej tabeli i wydawało się, że zespół w zasięgu Meblarzy. Niestety elblążanie nie potrafili nawiązać walki. Wpływ na to mogła mieć absencja najskuteczniejszego zawodnika Wójcika Rafała Stępnia, który przez uraz barku nie mógł zagrać w tym spotkaniu.

Mecz rozpoczął się od celnego rzutu Wojciecha Kowszuka i jak się później okazało było to pierwsze i zarazem ostatnie prowadzenie Meblarzy w tym meczu. Na tablicy wyników tylko dwukrotnie widniał remis i od stanu 4:4 przyjezdni musieli gonić wynik. Podopieczni Grzegorza Czapli w ciągu sześciu minut stracili pięć goli, sami rzucili tylko jedną bramkę i przegrywali 5:9. Gra elblążan była dla gospodarzy zbyt przewidywalna, a gdy udało się oddać rzut, to wielokrotnie skutecznie interweniował dobrze znany w Elblągu Henrych Rycharski. Meblarze mieli spore problemy ze sforsowaniem defensywy Gwardii, a sami nie potrafili postawić szczelnej obrony. Efektem słabej gry było aż siedem bramek straty po pierwszej połowie (10:17).

Elblążanie wyszli na drugą połowę mocno zmotywowani, co przełożyło się na pierwsze minuty meczu. Dwukrotnie do siatki trafił Adam Nowakowski, bramkę dołożył Kirył Bystrov. Niestety w kolejnych minutach znów na parkiecie dominowali gospodarze. Ich przewaga oscylowała wokół sześciu-siedmiu bramek, a gdy zdobyli cztery gole z rzędu urosła do dziesięciu trafień (26:16). Meblarze grali nerwowo i nie byli w stanie nawiązać równorzędnej walki. Pozostała im jedynie próba zminimalizowania strat. To udało się dopiero w ostatnich minutach spotkania, kiedy trafili do siatki trzykrotnie. Gwardia pokonała na własnym parkiecie Meblarzy 31:24.

 

Gwardia Koszalin - Meble Wójcik Elbląg 31:24 (17:10)
       Gwardia
: Teterycz, Bugaj, Rycharski 1 - Radosz 10, Tołłoczko 4, Dzierżawski 3, Orzechowski 3, Szcześniak 3, Karnacewicz 3, Kruczkow 2, Kiciński 1, Stawecki 1, Prudzienica, Jakutowicz,
       Wójcik: Ram, Dąbrowski 1, Jaworski - Nowakowski 5, Kowszuk 4, Pałasz 3, Ławrynowicz 2, Budzich 2, Chyła 2, Załuski 2, Krawiec 1,Bystrow 1, Nowak 1, Sparzak, Sucharski.

 

Zobacz tabelę i terminarz I ligi mężczyzn.

 

22 lutego o godz. 17 Meblarze zagrają w Elblągu z Tytanami Wejherowo.

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Reklama