UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Kajakarze o swoich medalach

 
Elbląg, Elbląscy kajakarze zdobyli osiem medali na mistrzostwach polski
Elbląscy kajakarze zdobyli osiem medali na mistrzostwach polski (fot.Anna Dembinska)

Wczoraj (3 sierpnia) informowaliśmy o historycznym sukcesie elbląskich kajakarzy. Dziś (4 sierpnia) zawodnicy UKS Kajak Silvant podsumowali swoje starty w mistrzostwach Polski juniorów i juniorów młodszych.

Przemysław Rojek wrócił do Elbląga z trzema złotymi medalami: K-1 na 500 metrów, K – 1 na 1000 metrów i K – 2 na 5000 (w osadzie z Pawłem Krause).

- Finał jedynek na 500 metrów to jeden z najcięższych biegów na tych zawodach. Najbardziej emocjonujący, najbardziej efektywny i najbardziej zapamiętany, ponieważ pierwszy raz zdobyłem złoto w tej konkurencji.

- W tym biegu drugie miejsce zajął Wojciech Pilarz z Czechowic – Dziedzic, który specjalizuje się w dystansach sprinterskich na 200 i 500 metrów. Dotychczas zawsze te dystanse wygrywał. W tym roku się to troszeczkę pozmieniało. Pierwszy raz Przemek pokonał Wojtka na sprawdzianie kadrowym w Wałczu. O tym, że nie był to przypadek świadczy rezultat z mistrzostw Polski. Rzadko się zdarza, żeby kajakarz długodystansowy jakim jest Przemek pokonał sprintera – dodał Wojciech Załuski, trener kajakarzy Silvanta.

Paweł Krause z mistrzostw wrócił ze złotem na K-2 (w osadzie z Przemysławem Rojkiem) i srebrem na K – 1 na 1000 metrów.

- To jest historyczny wynik, dlatego, że w elitarnej konkurencji „jedynek” na 1000 metrów, która jest konkurencją olimpijska zdobyliśmy dwa pierwsze miejsca. Nie przypominam sobie, żeby w ostatnich latach jakiś inny klub mógł się pochwalić takim osiągnięciem- dodał Wojciech Załuski. - Przemek Rojek i Adam Witkowski od przyszłego roku wchodzą w wiek seniora. Jest to czas, podczas którego poważnie będziemy myśleć o tym, żeby nie tylko na arenie krajowej, ale i na zawodach w Europie i na świecie, że jesteśmy mocni. Z tylu głowy mamy igrzyska olimpijskie i medalu, bo od czasów Heleny Pilejczyk medalu olimpijskiego dla Elbląga nie było.

Warto też wspomnieć o czwartym miejscu Pawła Krause i Krzysztofa Kownierowicza na K – 2 na 500 metrów. Początkowo kajakarze nie mieli startować w tej dyscyplinie, tylko na K – 4 na 500 metrów. Start czwórek nie doszedł do skutku, gdyż... swoje osady wystawiły tylko dwa kluby: elbląski i poznański. Tymczasem regulamin przewiduje, że bieg może być rozegrany, gdy zgłoszą się minimum cztery osady.

- Doszły mnie takie plotki na przystani, że inne kluby nie wystawiły swoich czwórek, gdyż... przewidywały, że nie mają szans na pierwsze miejsce – tłumaczył trener elblążan. - O tym, że do startu czwórek nie dojdzie dowiedzieliśmy się trzy dni przed zawodami. W związku z tym musieliśmy zmienić swoje plany startowe. Paweł i Krzysiek de facto do startu w dwójce przygotowywali się trzy dni. Jak na tak krótkie przygotowania, to bardzo dobry wynik.

Igor Komorowski i Gabriel Gładykowski wywalczyli brąz na K – 2 na 500 metrów oraz na K – 2 na dystansie dwa razy dłuższym.

- W finałowym na 500 metrów biegu wystartowaliśmy dobrze, niestety w środku dystansu trochę się „zamotaliśmy”. Ostatecznie wyszliśmy na trzecie miejsce, ale do końca nie jesteśmy zadowoleni z tego startu. Była szansa na więcej – opowiadał Igor Komorowski. - W drugim dniu mistrzostw wystartowaliśmy „z marszu” na 1000 metrów. Specjalnie się nie przygotowywaliśmy do tego startu, w planach była „czwórka” na 500 metrów. Ale jak już zeszliśmy na wodę, to wywalczyliśmy brąz. Z tego startu jesteśmy bardzo zadowoleni.

- Junior to kategoria wiekowa, która trwa dwa lata. Gabriel i Igor dopiero weszli w ten wiek i na mistrzostwach rywalizowali z kolegami rok starszymi. Tym bardziej cieszą ich sukcesy – dodał Wojciech Załuski.

Gabriel Gładykowski zdobył także brązowy medal na K – 1 na 5000 metrów. Bieg miał niesamowicie dramatyczny przebieg dla elblążanina.

- Ze startu wyszedłem dobrze, utrzymałem się na fali. Przy pierwszym nawrocie zostałem odepchnięty falą. Na przedostatnim trzecim kółku przyspieszyłem, nie liczyłem już kółek i myślałem, że jestem na ostatnim. W głowie miałem, żeby dogonić i wyprzedzić rywali. Dogoniłem ich i wtedy doszło do mnie, że mam przed sobą jeszcze jedno okrążenie. Miałem kryzys i ostatecznie byłem trzeci – mówił Gabriel Gładykowski.

Warto też wspomnieć o srebrnym medalu  dwójki w składzie: Igor Komorowski i Adam Witkowski. Sukces tym większy, że Adam Witkowski do startow wraca po rocznej przerwie spowodowanej kontuzją.

Przed elbląskimi zawodnikami jeszcze starty w Długodystansowych Mistrzostwach Polki oraz maratonie. 26 września młodzików z Silvant Kajak będziemy mogli oglądać w Elblągu. Wówczas na rzece Elbląg odbędą się Międzywojewódzkie Mistrzostwa Młodzików.

- Mamy w klubie takich zawodników, którzy mogą zdobywać medale na tych mistrzostwach. Przypomnę, że w ubiegłym tygodniu w Poznaniu na mistrzostwach Polski młodzików srebrny medal w jedynkach na 2000 metrów zdobyła Julia Kot z naszego klubu. Przyjadą zawodnicy z województwa mazowieckiego, lubelskiego, podlaskiego oraz warmińsko – mazurskiego. W planach jest też zorganizowanie biegu dla najmłodszych na kajakach , którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z kajakarstwem, swoistego „pierwszego kroku” - mówił Wojciech Załuski.

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Reklama