UWAGA!

----

Orzeł w czołowej czwórce (siatkówka)

 Elbląg, Orzeł w czołowej czwórce (siatkówka)
fot. Anna Dembińska

Elbląski Orzeł pokonał swojego imiennika z Malborka 3:1. Dzięki tej wygranej elblążanki znalazły się na czwartym miejscu w ligowej tabeli, które daje możliwość walki o awans do I ligi. Tym samym drużyna prowadzona przez Andrzeja Jewniewicza zrealizowała założony cel.

Pojedynek dwóch Orłów w Malborku był ostatnim w rundzie zasadniczej. Elblążanki, by zrealizować przedsezonowe założenia, wiedziały, że muszą to spotkanie wygrać i to najlepiej za trzy punkty. Rywal do zbyt wymagających nie należy, dlatego też podopieczne Andrzeja Jewniewicza były faworytem. Zagrały jednak w Malborku w okrojonym składzie. Na parkiecie nie mogła pojawić się Ewelina Frąszczak oraz Izabela Miklasińska, natomiast Monika Tchórzewska zagrała mimo choroby.
      
       Od początku meczu podopieczne Andrzeja Jewniewicza grały lepiej od gospodyń. Wiedza na temat gry malborskiej drużyny został wykorzystana i elblążanki mogły spokojnie realizować założenia taktyczne. W drugim secie również przyjezdne dominowały na boisku. Gospodynie starały się wyrównać, jednak przez całą partię przewaga należała do Elbląga. Sytuacja odwróciła się w trzecim secie i tym razem to miejscowe miały przewagę. Elblążanki grały słabiej w przyjęciu zagrywki, sporo błędów popełniła Monika Jabłońska, przez co rywalki do końca tej partii utrzymywały przewagę i ostatecznie wygrały. Początek czwartego seta to znów dominacja Malborka, który prowadził już 9:3. Na szczęście przy stanie 17:13 elblążanki się odblokowały i zdołały doprowadzić do wyrównania po 17. Trener Jewniewicz wprowadził sporo zmian, a jego zespół nie miał już problemów z zakończeniem seta na swoją korzyść. Orzeł Elbląg wygrał 3:1, dzięki czemu trzy punkty trafiły na jego konto.
      
       Andrzej Jewniewicz - Udało nam się wygrać za trzy punkty i to bardzo cieszy. Mogliśmy wygrać w trzech setach, ale dziewczyny jakby się przestraszyły tego, że mogą zwyciężyć. Zaczęły grać źle taktycznie i popełniały proste błędy. Wprowadzałem zmiany, w miejsce Moniki Jabłońskiej weszła Iza Cieżyńska, jednak przyjęcie nadal szwankowało. Na szczęście zmiany wprowadzone w czwartym secie pomogły i udało nam się wygrać. Analizując cały sezon to w ani jednym meczu nie graliśmy optymalnym składem. Dlatego cieszę się, że zrealizowaliśmy cel, jakim było znalezienie się w czołowej czwórce. Teraz będziemy grać z Zawiszą Sulechów, która zajęła pierwsze miejsce w tabeli. Pierwsze dwa mecze gramy na terenie rywala (6-7 kwietnia). Gra się do trzech zwycięstw. Zawisza, Piast oraz Joker to zespoły, ktore są faktycznie od nas silniejsze. My możemy jednak zrobić niespodziankę, bo bedziemy grać bez obciążenia. Teraz będę chciał, by dziewczyny się podleczyły, a później będziemy pracować nad pewnymi koncepcjami. Naszym plusem może być fakt, że w dotychczasowych meczach z Sulechowem nie grała Sylwia Korczak, bo miała kontuzję. Rywalki są bardziej doświadczone i ograne, mają cały zespół zdrowy, ale różnie bywa. Jeśli udałoby nam się wygrać to będziemy walczyć o I ligę. W tym roku dwa zespoły z każdej grupy grają w turnieju finałowym. Jeśli jednak sie nie uda, to i tak mamy satysfakcję z tego, że w tym roku zrealizowaliśmy nasz cel.
      
       Orzeł Malbork – Orzeł Elbląg 1:3 (14:25; 20:25; 25:19; 19:25)
      
       Orzeł Elbląg – Korczak, Sosnowska, Białczak, Ilukowicz, Jabłońska, Goździewicz, Tchórzewska (l), Cupisz, Korzeniewska, Cieżyńska, Wąsik, Wielgoszyńska.
      
       Zobacz tabelę wyników II ligi kobiet grupy 1
      
      

Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama