UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

'Dziękuję dziewczynom za walkę'

 
Elbląg, 'Dziękuję dziewczynom za walkę'
fot. Anna Dembińska

Szczypiornistkom Startu, mimo mocno okrojonego składu, nie można odmówić ambicji i woli walki w meczu z KPR. Podopieczne Andrzeja Niewrzawy walczyły do końca, jednak punkty powędrowały do Kobierzyc. - Chylę czoła przed dziewczynami, które były na boisku, bo wykonały kawał dobrej roboty - powiedział trener EKS.

Bez sześciu zawodniczek, elbląski Start zagrał z KPR Gminy Kobierzyce w meczu 13. kolejki PGNiG Superligi kobiet. Z kolei trener Edyta Majdzińska wpisała do protokołu meczowego aż szesnaście nazwisk, a mimo to mogło dojść do niespodzianki. Na parkiecie nie pojawiła się Barbara Choromańska, Aliona Shupyk, Paulina Stapurewicz, Alicja Pękala, Hanna Yashchuk, a także Katarzyna Cygan.

- Wiadomo, że w tak okrojonym składzie jest ciężko, ale czasami wtedy człowiek znajduje w sobie rezerwy. Nie poddajemy się, każda z nas robi to co kocha i czy nas jest sześć czy siedem to nie ma znaczenia, każda daje z siebie wszystko - powiedziała po meczu Joanna Waga.

Najwięcej bramek w tym spotkaniu zdobyła Nikola Szczepanik - Fakt, że mamy krótką ławkę i okrojony skład przez kontuzje nie spowodował, że oddałyśmy ten mecz bez walki. Zostawiłyśmy serce na parkiecie, pokazałyśmy że możemy walczyć nawet z zespołami z najwyższej półki. Nie wykorzystałyśmy dwóch rzutów karnych, stuprocentowych sytuacji i zabrakło też trochę szczęścia - mówiła skrzydłowa EKS.

Trener Andrzej Niewrzawa podziękował swoim piłkarkom za walkę - Praktycznie graliśmy z jedną rezerwową zawodniczką ,walczyliśmy o zwycięstwo, ale gdzieś z tyłu głowy było to by dotrwać ten mecz w takim składzie, w jakim go zaczęliśmy. Chylę czoła przed dziewczynami, które były na boisku, bo wykonały kawał dobrej roboty. Generalnie zwykle nam się przydarzają straty w ataku, które potem skutkują łatwą bramką dla rywala. Tak było dziś, ale obrona była tak dobra, że straciliśmy dwadzieścia dwie bramki. Dziękuję dziewczynom za walkę, determinację, że wytrzymały sześćdziesiąt minut i cały czas starają się, walczą i pracują. Wszyscy wierzymy, że złą kartę odwrócimy prędzej czy później - podsumował spotkanie szkoleniowiec.

 

Zobacz tabelę i terminarz PGNiG Superligi kobiet.

 

Kolejny mecz ligowy elblążanki zagrają w Jarosławiu 7 lutego. Wcześniej, bo już w najbliższą środę (3 lutego), zagrają na wyjeździe z KS Kościerzyna w ramach 1/8 finału Pucharu Polski.

 

Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama