UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

'Zostawiłyśmy serca na boisku' (komentarze pomeczowe)

2020-09-28
Aktualizowany 2020-09-28 14:20
 
Elbląg, 'Zostawiłyśmy serca na boisku' (komentarze pomeczowe)
fot. Anna Dembińska

Elbląski Start był bardzo bliski pokonania wicemistrzyń Polski, jednak ostatecznie musiał zadowolić się jednym punktem. Podopieczne Andrzeja Niewrzawy rozegrały bardzo dobre spotkanie - Mimo wszystko jest to dla nas małe zwycięstwo, bo urwałyśmy punkt wicemistrzowi Polski - powiedziała po meczu Paulina Stapurewicz.

Pojedynek Startu z Zagłębiem był bardzo zacięty, jednak to gospodynie prezentowały się na boisku lepiej i przez większość meczu przyjezdne musiały gonić wynik. Gdy elblążanki prowadziły czterema golami, rywalki zmieniły system obrony i udało im się doprowadzić do remisu - To było nietypowe wyjście, bo w sumie można powiedzieć, że było to krycie jeden na jeden. Nie gra się takim systemem obrony w naszej lidze i było to dla nas zaskoczenie, ale w pewnym momencie już ułożyłyśmy swoją grę i nie wyglądała ona źle - mówiła Barbara Choromańska.

Mecz do ostatnich sekund był bardzo zacięty, sędziowie w ostatniej akcji przyznali gospodyniom rzut wolny, jednak zdobycie bramki z takiej pozycji było praktycznie nierealne i w regulaminowym czasie gry mieliśmy remis 25:25. W rzutach karnych więcej szczęścia miały Miedziowe i to one wygrały mecz. - Uważam, że sędziowanie akurat w tym meczu nie było złe. Może ostatnia sytuacja w tym meczu faktycznie była kontrowersyjna. Mecz był ciężki fizycznie, dałyśmy z siebie wszystko. Zagrałyśmy najlepiej jak potrafiłyśmy, dosłownie zostawiłyśmy serca na boisku. Każda, która weszła na parkiet dołożyła cegiełkę do tego, żeby wynik był jak najlepszy. Remisu nie brałybyśmy w ciemno przed meczem. Apetyt rośnie w miarę jedzenia i liczyłyśmy, że uda nam się wygrać to spotkanie - dodała elbląska obrotowa.

Najskuteczniejszą zawodniczką EKS w tym spotkaniu była Paulina Stapurewicz - Niewiele zabrakło, żebyśmy to my dziś wygrały mecz. Jedna, dwie sytuacje, których nie wykorzystałyśmy zaważyły o wyniku. Miałyśmy opracowaną taktykę na Lubin. Miałyśmy dużo się ruszać, by zgubić przeciwniczki i w większości to realizowałyśmy. Mimo wszystko jest to dla nas małe zwycięstwo, bo urwałyśmy punkt wicemistrzowi Polski - powiedziała rozgrywająca.

Mimo przegranej trener Startu był zadowolony z postawy swoich zawodniczek - Zagraliśmy bardzo dobry mecz i stąd jest punkt. Szkoda, że nie pełna pula. Brakowało nam w składzie zawodniczek na zmiany, ale nie sądzę żeby remis był kwestią utraty sił. Jestem zadowolony z gry zespołu. Uważam, że zagrał dziś to co mógł, dosyć dobrze powstrzymywał rywala w obronie, a sytuacje w ataku przekuły się na jeden punkt. Powiedzmy sobie szczerze, że Zagłębie to zdobywca Pucharu Polski, który ma w składzie sześć reprezentantek Polski. Start Elbląg w obecnym składzie zdobył jeden punkt i jestem z tego bardzo zadowolony. Mogły być trzy punkty, ale bierzmy co jest i z tego się cieszmy. Spodziewałem się, że mecz może zakończyć się rzutami karnymi, dlatego nawet niezdolną do gry Alionę Shupyk wpisałem do protokołu właśnie po to, żeby mogła wystąpić w ostatniej serii rzutów karnych. - podsumował Andrzej Niewrzawa.

 

Po 3. kolejkach PGNiG Superligi kobiet Start ma na swoim koncie siedem punktów i zajmuje drugie miejsce w ligowej tabeli. Kolejną okazję do zdobycia punktów będzie miał 10 października, kiedy to w Lublinie zmierzy się z mistrzyniami Polski

 

Zobacz tabelę i terminarz PGNiG Superligi kobiet.

 

Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

  • Zebysmy to my dzis wygralysmy po polskiemu nie nauczylysmy sie pisalysmy analfabetysci.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    10
    Redaktorysci(2020-09-28)
  • Dziewczyny mozecie byc z siebie dumne! To był dobry mecz
  • NIe no, kapitan zaskoczona podwyższoną obroną Zagłębia, przecież one to grają od lat. Jedna uwaga do trenera, Budyń pod koniec meczu oddychała rękawami, poza tym, w meczu nie rzuciła karnego. A tak poza tym, gratulacje za fantastyczną postawę.
  • Bożenaaaaa !!! Coooo? znowu srebroooo :D
  • Paulina Stapurewicz, dużo dobrej gry o jakieś 150% więcej niż w zeszłym sezonie nie mniej jednak pełno błędów przy podaniach ale jest progres i to znaczący, bramkarka - Magdalini też uratowała kilka bramek swoimi obronami. Gra w wysokiej obronie to taka wizytówka miedziowych, można to było rozpracować i grać na skrzydłowe albo Hania miała więcej miejsca na swoje "tańce"1:1,Budyń grała bardzo cieżki mecz więc się nie dziwię że na koniec przysiadła, ja od patrzenia wyszedłem zmęczony (i wk.. sędziowaniem)Asia W. ciągle, niezmiennie świetna w rozegraniu. Trochę mało gry z kołem, cieszę się i smucę jednocześnie bo uwielbiam Pati Świerżewską a ten mecz to był bardzo słaby w jej wykonaniu. Słabe kontry w wykonaniu dziewczyn, no i Budyń o tym że nie rzuci karnego wiedziała już zanim podeszła do piłki, tak mi się wydawało jak tylko ogłoszono karne i rozmawiała z Hanią i musi nad tym popracować, tz nie nad rzutem tylko nad głową żeby się nie blokowała. Mecz był świetny i nie wyobrażam sobie żeby tak grające miedziowe osiągnęły coś więcej niż 3 miejsce w ich wykonaniu to był spektakl niemocy i tylko dzięki sędziom wygrały.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6
    2
    JiL niezalogowany(2020-09-28)
  • Z tym sercem to uwazajcie dzieeczyny nie zostawiajcie go na boisku, bo zostaniecie bez serca - same, zimne i wyrachowane, grac z sercem, ale go nie zostawiac, - przyda sie jeszcze w zyciu na nie jedną wzniosłą chwilę. Mecz b. dobry, mecz walki i sporych emocji. Trenerowi zycze zeby w końcu sprawił lanie pani Bożenie bo czas juz wielki, wiem ze to trudne zadanie, ale dla poprawienia trenerskich ambicji, przydalaby sie wygrana. Jeszcze raz brawo dziewczyny, no i gratulacje dla pani Bozeny
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6
    3
    Falochron(2020-09-28)
  • Gratulacje. Lubin przy równym wartościowym składzie musi czuć mega niedosyt. Niezrozumiałe po naszej stronie jest zdejmowanie bramkarki, która odbija kilka 100% rzutów gości. Wysoka obrona zawsze miesza szyki ale do jest przewidywalne przy 4 bramkach przewagi. Szkoda prowadzimy 16:12 i goście wrzucają nam na 16:10.W 50 min mamy po 20:20 w 55 dalej remis. Sportowo sprawiedliwy wynik. Prowadząc jedną nie moglibyśmy słowa powiedzieć na sędziów.
  • Mega ciekawy sezon przed nami. Realna walka o podium jeśli każdy może każdemu urwać punkty.
  • No ale teamowe wycieczki do YOLO co weekend to jakby prosić się o covid. A potem będzie lament jak zespół od treningów i rytmu meczowego odetnie kwarantanna.
  • Dobrze że Ty ne mecze nie chodzisz bo zaraził byś nas czymś gorszym niż COVID, zaraził byś nas głupotą i prostactwem a tego to byśmy nie chcieli pacanie
  • @PacanOwo - Ktoś wyraził opinię której może i nie pochwalasz no i prostactwo wylazło. Śledzisz pewnie sport to wiesz łatwo można sobie strzelić samobója zespołowego jak PSG.
  • Czym się tu podniecać, grały i przegrały. Tak niestety bywa, ale co ważne jeżeli mają budżet to i spadek Im nie grozi. 8 drużyn, więc co najwyżej - dokooptowanie będzie a nie degradacja.
Reklama