UWAGA!

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Medium Dziękuję! A w kwestii pana Mielnickiego - wielka dusza, to nie ulega wątpliwości. Czy ów Zoltar miał podobne cechy?
  • Od dłuższego czasu portal zamieszcza wspomnienia o TM. Historia tej szkoły jest naprawdę ciekawa. W zasadzie początek jej nastąpił w listopadzie 1946 roku, w formie klasy budowlanej, a w sierpniu 1947 roku jako klasy mechanicznej. Ostatecznie od 1 września na bazie klasy mechanicznej powstaje Państwowe Liceum Mechaniczne i zostaje usytuowane w budynku przy ulicy Długiej (obecnie Komenskiego). Od września 1951 roku do 1 maja 1959 roku istniała pod nazwą Technikum Budowy Maszyn. I właśnie od tej ostatniej daty funkcjonowała jako Technikum Mechaniczne. Od 1 października 1971 roku do 25 października 1990 roku posiadała imię generała Karola Świerczewskiego. Z dniem 1 września 1989 roku zniesiono w niej obowiązek noszenia szkolnych mundurków. Trzeba też pamiętać, że od 1963 roku do 1967 istniało przy tej szkole Technikum Torfowe, a w latach 1954 -1958 funkcjonował tam Punkt Kosultacyjny Politechniki Gdańskiej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6
    0
    Grandkom(2026-09-25)
  • MariuszLewandowski-Fc @Medium - W pierwszej klasie ruska uczyła nas "Lonia" wiekowa nauczycielka która na połroczę wlepiła mi jedyną dwójkę z języka braci co spowodowało że musiałem brać korepetycje. Potem w II przyszedł na jej miejsce Zoltar - świeżo po studiach młody fajny i naprawdę chciał nas czegoś nauczyć nie koniecznie tylko języka. Języka oczywiście nie nauczył - za czasów Komuny była to forma opozycji wobec władzy ale o Rosji i życiu rozmawialiśmy sporo. Potem został o ile dobrze pamiętam Dyrektorem szkoły ba Wyżynnej ale jego życiorysu dalej nie znam. Zoltar to postać z kreskówki a że miał rysy zbliżone do postaci z tej kreskówki został mianowany na Zoltara niemal od razu. Fajny facet trochę nierozgarnięty jak to świeżak po studiach ale i tak przerastał nas o dwie głowy swoim studenckim doświadczeniem. Wiersz który kazał nam opanować pamięciowo pamiętam do dziś bo dotyczył Z nazwiska to Mielnicki ale to musiałem sprawdzić - dla nas to zawsze będzie Zoltar
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1
    1
    MariuszLewandowski-Fc(2026-09-25)
  • Pozdrawiam klasę stolarzy 1B z blachary 1983-86 wychowawca BOGDAN PUDLIK
  • MariuszLewandowski-Fc Mój nazwiśnik pomylił się - z Panią Wiśniewską były żarty tyle że inteligentne. Kiedyś po WF wpadłem na jej lekcje w ortalionowych spodniach. Pani Profesor oczywiście zwróciła mi uwagę na co ja spokojnie spodnie zdjąłem. Pani Profesor zdębiała - striptusu ucznia jeszcze na jej zajęciach nie grali ale kiedy zobaczyła że pod spodem miałem "przepisowe: spodnie doceniła żart uśmiechem. Jedna z moich ulubionych nauczycielek acz wymagająca. Ale przy Sandim - to pikiś. Pani Pikuś nawet dodam....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    MariuszLewandowski-Fc(2026-09-25)
  • Medium @MariuszLewandowski-Fc - Ach, czyli chodzi o fizyczne podobieństwo. Określenie nierozgarnięty dobrze pokazuje, czym kierował się w życiu pan Mielnicki. Myślę, że on zawsze taki był. Na pewno kierował się sercem, zodiakalne Lwy tak mają, ale w tym systemie, w jakim dziś żyjemy nawet one potrafią gasnąć...
  • Och, Dzioma stary druhu! Ileż to wspomnień się z Tobą wiąże. I LO, harcerstwo, no i niezapmiane imprezy na Bema.
  • @kolegazTM - Kolega Daniel większość z tych aspektów zawarł w kolejnych odcinkach swojej opowieści o TMie. Proszę się zapoznać. Na samym końcu są linki. Taki właśnie odmalował pejzaż tamtych czasów.
  • Ale byli także przypadkowi nauczyciele o których się tu nie wspomina - puszka pandory
  • W TMie było w opisywanych latach wśród nauczycieli kilka indywidualności wybijających się ponad przeciętność. Zaliczam do nich panów Koseckiego i Łuczaka. Nazwałbym ich wyniosłym poziomem akademickim. Z kolej panowie Mielnicki, Sawicki, Brejdak jako nauczyciele młodego pokolenia reprezentowali pewien humanizm, który przyciągał do nich młodzież. A tak poza tym świetny cykl opowieści wspomnieniowych. Wiadomo, że trochę podkoloryzowane, ale po latach wszystko wydaje się fajne
  • Dziona... niezapomniana figura, kontestator, absolwent I LO i Universytetu Gdańskiego. Do pracy w TM miał przez ulicę.
  • Medium @MariuszLewandowski-Fc - Znalazłam zdjęcie, z 2016 roku. Prywatne zdjęcie, ale że kiedyś pan Mielnicki podobnie bez zgody opublikował, robię to jego śladem.
Reklama