UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Brzydki wampir znad wody (Opowieści z lasu, odc. 232)

 
Elbląg, Brzydki wampir znad wody (Opowieści z lasu, odc. 232)
Fot. pixabay.com

Dziś w Opowieściach z lasu owad, za którym nie przepadamy, bo... potrafi nas ukąsić. Nie należy też raczej do najpiękniejszych stworzeń.

Juszcznica deszczowa, bo o niej mowa, to najliczniej występujący w naszym kraju gatunek z rodziny bąkowatych, o czym pisze portal edukacyjny Media Nauka. Strona wskazuje, że to właśnie jusznicę często potocznie określamy mianem bąka lub końskiej muchy. Owad kąsa bydło, konie i, jak już wspomniano, ludzi. Choć może najeść się nektarem i pyłkiem kwiatów, kojarzona jest przede wszystkim z picia krwi ssaków. Szkoda, że nie ma sposobu, by namówić jusznicę do poprzestania na, nazwijmy to, roślinnej diecie...

Media Nauka informuje też, że największą aktywność, na co zresztą wskazuje nazwa, jusznica wykazuje przed deszczem. Owada najczęściej można spotkać na pastwiskach w pobliżu wody, ale spotkamy ją w zasadzie na terenie całej Polski.

- Jusznicę deszczową spotkamy także odwiedzając elbląskie lasy - mówi Jan Piotrowski z Nadleśnictwa Elbląg. - Również ze względu na nią, warto wybierając się do lasu mieć strój na długi rękaw i długie spodnie - podkreśla leśnik.

Jeszcze dwa słowa należą się wyglądowi jusznicy, która ma „duże oczy, mieniące się wieloma kolorami, ukośnymi, zygzakowatymi pasami. Marmurkowe skrzydła w spoczynku ułożone dachówkowato na odwłoku. Na przedpleczu widoczne są szare, podłużne pasy”, o czym informuje medianauka.pl.

Katarzyna Terentiew na stronie poradnikzdrowie.pl opisuje, dlaczego ugryzienie jusznicy jest tak bolesne.

- Końskie muchy są nieco większe od zwykłej muchy, maja większe skrzydła, są szarawe – tłumaczy. - Samica, by mogła złożyć jaja, musi napić się krwi. Każdy, kto spotkał jusznicę, wie że ich ugryzienie bardzo boli. Ma to związek z konstrukcją ich aparatu gębowego, który wyposażony jest w ostre i silne żuwaczki i szczęki. Są one w stanie rozciąć skórę, by z tak powstałej ranki pić krew. Ich ślina ma właściwości zapobiegające krzepnięciu krwi – dodaje. Autorka podkreśla, że najlepiej tych owadów unikać: pomocna będzie w tym rezygnacja z ciemnych ubrań, które przyciągają samice. Jusznicę deszczową przyciągają też ciepło, ruch, odbijające światło słoneczne i wydychany przez nas dwutlenek węgla. Jednak jeśli już dojdzie do ugryzienia, według Katarzyny Terentiew można zastosować: doustne środki antyalergiczne, przeciwhistaminową maść lub żel, środek dezynfekcyjny na bazie alkoholu. Warto także wypić wapń. W wypadku mocnych reakcji na ukąszenie należy jednak zasięgnąć pomocy lekarskiej. Ukąszenie tego owada wiąże się nie tylko z bólem i opuchlizną, osoba uczulona może po nim doznać wstrząsu anafilaktycznego.

oprac. TB
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Reklama