UWAGA!

W poszukiwaniu prawdy

Elbląg, W poszukiwaniu prawdy
fot. Anna Dembińska

Praca Policji przy sprawach kryminalnych to nie tylko ustalenie i zatrzymanie przestępcy widniejącego często w protokole przyjęcia zawiadomienia jako "nieznany sprawca". Policjanci przyjmując zawiadomienie od poszkodowanej osoby muszą najpierw dotrzeć do prawdy. Jak pokazuje policyjne doświadczenie każda historia może mieć przynajmniej trzy wersje - jego, jej i... tę prawdziwą.

Ukradli mi samochód
       Kradzież samochodu i próba wyłudzenia odszkodowania za niego to tzw. klasyk, jeżeli chodzi o oszustwa. Scenariusz w tym przypadku bywa następujący. Właściciel najpierw próbuje na własną rękę sprzedać samochód, który np. wcześniej sprowadził zza granicy. Gdy nie udaje mu się pozbyć auta legalną drogą postanawia ubezpieczyć je i sfingować kradzież. Później zgłasza ją na policji. Zazwyczaj do przestępstwa wciągany jest kolega bądź żona, którzy to potwierdzają, że auto zniknęło w tajemniczych okolicznościach. Od początku roku na terenie działania elbląskiej komendy zaistniały 4 takie oszustwa. Wszyscy sprawcy przestępstwa i osoby w nie zamieszane poniosły konsekwencje swojego postępowania. Czyn ten traktowany jest jako oszustwo i może grozić za jego popełnienie kara do 8 lat pozbawienia wolności. Dodatkowa odpowiedzialność grozi za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie i fałszywe zeznania.
      
       To na pewno był rozbój
       Takie wytłumaczenie na zgubioną gotówkę bądź też roztrwonioną w inny sposób zdaje się być dla "poszkodowanego" najlepszym usprawiedliwieniem np. przed pracodawcą. Tym bardziej, że zdarza się dość często, iż skradzione pieniądze nie są własnością "okradzionego" tylko były mu powierzone. Później sytuacja jest już podobna do oszustwa samochodowego. Do komendy przychodzi Pan K. bądź Pani M. i opowiada o tym, jak zostali napadnięci. Policjanci zaczynają prowadzić sprawę i po 2 - 3 dniach okazuje się, że przestępstwo nie miało miejsca. Prawda jest więc zupełnie inna od tej opowiedzianej na początku policjantowi przyjmującemu zgłoszenie. Jak pokazuje elbląska statystyka sytuacji takich było w 2010 roku kilka. W jednym ze zgłoszonych rozbojów okazało się, iż mężczyzna wymyślił cała sytuację, ponieważ obawiał się powrotu do domu i gniewu ojca. Zgłosił więc na policji, że został napadnięty. W rzeczywistości, jak ustalili funkcjonariusze badający sprawę, mężczyzna wracał do domu pijany i wtedy zgubił laptop oraz dokumenty. Warto pamiętać, że za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.
      
       Gdzie jest mój telefon?
       Jak się okazuje zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie może być celowe, ale może być też nieświadome. W tym z kolei prym wiodą kobiety. Policjanci z elbląskiej komendy odnotowali kilkanaście przypadków zgłoszenia np. kradzieży auta, które okazało się być po prostu zaparkowane w innym miejscu. Pani z zakupami nie mogąc znaleźć na sklepowym parkingu swojego samochodu dzwoni pod nr 112 i zdenerwowana opowiada dyżurnemu o tym, że skradziono jej auto. Na miejsce zostaje wezwany patrol, który ustala szczegóły i. okazuje się, że samochód znajduje się dwie alejki parkingowe dalej. Co więcej, znajduje się dokładnie tam, gdzie wcześniej został zaparkowany przez właścicielkę. Sytuacje takie często mają miejsce przed świętami szczególnie, gdy hipermarketowe parkingi szczelnie wypełniają się autami.
       Roztargnienie dotyczy też często posiadaczek telefonów komórkowych. Pewna Pani przekonana o tym, że skradziono jej telefon komórkowy przyszła zgłosić ten fakt na policję. Jakież było jej zdziwienie, gdy policjant przyjmujący zawiadomienie zatelefonował pod podany numer jej aparatu i. okazało się, że znajduje się on wśród mnóstwa innych rzeczy w torebce "okradzionej" kobiety. Częstym przypadkiem zgłaszania fikcyjnych kradzieży telefonów czy nawet rozbojów na tym tle są sprawy, w których osobą poszkodowaną jest nieletni. Dzieci, które boją się powiedzieć rodzicom, że telefon, który dostały w prezencie po prostu zgubiły wymyślają często nieprawdopodobne sytuacje o "napadach". Te również policjanci muszą wnikliwie zweryfikować.
      
       Prowadzenie postępowań, ich czas, sporządzanie dokumentacji, sprawdzanie okoliczności przestępstwa zajmują często policjantom sporo czasu, ale jest on potrzebny do tego by ustalić, kto kryje się za tajemniczym określeniem "nieznany sprawca" występującym w początkowym etapie postępowania. Co więcej jest on też potrzebny do tego, by zweryfikować to wszystko co mówi pokrzywdzony, i czy
       faktycznie miało miejsce przestępstwo. Przede wszystkim trzeba jednak dotrzeć do prawdy, jaka by ona nie była.
      
mł. asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Przypadek I hahaha dokładnie tak było na Robotniczej z tym że pozostał tylko wstyd.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    1
    wszechwiedząca(2010-11-01)
  • Myślę że policjantom sie robic nie chce a nierozwiązane sprawy źle o nich świadczą. Ten artykuł jest po to żeby odstraszyć zgłaszanie kradzieży, przestępstw itp. Policja dla poprawy wizerunku nie podaje statystyk ile spraw jest niewykrytych, umorzonych a ile przestępstw jest wogóle nie zgłaszanych przez pokrzywdzonych. Niska szkodliwośc i brak wiary w skutecznośc policji to główne przyczyny
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    0
    teoretyk(2010-11-01)
  • TEORETYK zgadzam się z Tobą. Zwolnić przynajmniej połowe tych nierobów będzie mniejsza dziura budżetowa; )
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    1
    realia(2010-11-01)
  • Całkowicie zgadzam się z przedmówcami. Wszystkich gliniarzy zwolnić, policję rozwiązać a sprawy prowadzić będą osiedlowi ciecie z pomocą przygłupawych znawców wszystkiego.
  • Tak Teoretyk ma sporo racji. Jaki jest cel takiego artykułu? Ma przestraszyć oszustów? - kpina. Zawsze będzie ktoś chcący oszustwo popełnić. A ludzie uczciwi, których okradzono powinni być traktowani poważnie. I nie trzeba zwalniać całej policji, niekiedy się przydają - wiecie o tym wszyscy.
  • The truth is out there.
  • oszuści to nasz system, nasza polityka, nasza skarbówka, nasz ZUS i t. d.
  • miniona niedziela msza dla dzieciaków na godz. 11:30 parafia św. wojciecha ksiądz czyta ogłoszenia duszpasterskie i mówi nie czytajcie prasy i nie słuchajcie dziennikarzy którzy są nieprzychylni kościołowi prawdy trzeba szukać u źródeł czyli w pisemkach religijnych i u kleru – to się nazywa OBIEKTYWIZM w wydaniu kościoła
  • PO:OCJA w Elblągu jest jeszcze OK, ale NIEROBY _STRAŻ MIEJSKA. Po co oni, skoro nie widac ich na mieście ?Może zabarykadowali drzwi i zawziecie bronią prezia Sloniny w UM, by mu " siłą nie oderwano " d. .. y od fotela ?
  • czemu tu tak mało komentarzy o kacperku piszą non-stop a tu lipa. .. .Widać temat kacpra jest nr 1 w E
  • czekamy na wypowiedź pana komendanta w tej i nietylko tej sprawie. A może dla waszej strony coś nowego ? Trudne pytania - trudne odpowiedzi. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    arcykomisarz(2010-11-02)
  • My jesteśmy z niczego niezadowoleni!!!!!
Reklama