Historia elbląskich ulic: Przymurze i Rzeźnicka ( odcinek 36)
Gdzie przy ul. Rzeźnickiej znajdowało się przed wojną kino? Dlaczego jedna z ulic Starego Miasta nosi dziwną jak na dzisiejsze czasy nazwę Przymurze? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w najnowszym odcinku cyklu "Historia elbląskich ulic", który jak co tydzień przygotował Karol Wyszyński, przewodnik PTTK.
Dawno temu w Elblągu...saper dostał w głowę butelką wódki
W wigilię Bożego Narodzenia pewien przebywający tu na urlopie saper z Gdańska (niem. Danzig) spotkał się z przyjaciółmi na Starym Mieście i podczas powitania bez żadnego większego powodu dostał od przypadkowego przechodnia tak mocno butelką wódki w głowę, że natychmiast zalał się krwią i musiano wezwać pomoc lekarską. Jak udało nam się dowiedzieć, sprawcą okazał się wielokrotnie karany bednarz Herrmann Schuetz. Mężczyzna przyznał się do winy, wyznał też, że przez pomyłkę napadł na nieszczęsnego sapera. Według winowajcy atak miał być wymierzony przeciwko przebywającemu u nas na urlopie piechurowi (EZ, sobota, 08.01.1887 r.).
Historia elbląskich ulic: Jeszcze o Starym Rynku, a także o Stoczniowej (odcinek 35)
W dzisiejszym odcinku „Historii elbląskich ulic” kontynuujemy wędrówkę Starym Rynkiem i odkrywamy ciekawostki związane z ulicą Stoczniową. Opowiada o nich, jak co tydzień, Karol Wyszyński, przewodnik PTTK.
Dawno temu w Elblągu... odnaleziono zaginione dzieci
Dwójka dzieci robotnika F. zamieszkałego przy Górze Cudów (niem. Wunderberg, dzisiaj Plac Jagiellończyka), które przed kilkoma dniami zniknęły bez śladu, a ostatnio widziane były na lodzie, całe szczęście nie uległy nieszczęśliwemu wypadkowi. Dzieci zostały zabrane przez babcię do jej domu i teraz spotkały się całe i zdrowe ze swoimi rodzicami (EZ, czwartek, 06.01.1887 r.).
Historia elbląskich ulic: Stary Rynek (odcinek 34)
Gdzie na elbląskiej starówce powstał pierwszy ratusz? Gdzie swoją siedzibę miało Bractwo św. Jerzego, a który budynek był nazywany Domem Królów? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w kolejnym odcinku „Historii elbląskich ulic”. Tym razem Karol Wyszyński, przewodnik PTTK Elbląg, odsłania tajemnice Starego Rynku.
Dawno temu w Elblągu… mieszkało wielu rentierów
W naszym mieście mieszka sporo rentierów, którzy przeprowadzili się do nas z terenów wiejskich. Z samych Żuław osiedliło się w Elblągu sto osób. Podczas gdy większość z tych ludzi wydaje corocznie wszystkie odsetki, znajduje się parę takich pośród nich, którzy dzięki swojemu skromnemu życiu, posiadają znaczne oszczędności - pisała elbląska prasa ponad 100 lat temu.
Elbląg w oczach satyryka
To nowy cykl artykułów i anegdot, który pojawił się w Dzienniku Bałtyckim 26 grudnia 1964 roku.
Milionerzy elbląskich szos
W ludzkiej naturze leży już pogoń za rekordem. Są jednak rekordy i rekordy - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 25 grudnia 1964 roku.
Świąteczne prezenty
W okresie przedświątecznym notuje się wzmożony ruch kupujących nie tylko w sklepach spożywczych, ale także i w księgarniach - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 24 grudnia 1964 roku.
Bomba - gigant
Takiej bombki na pewno nie powiesimy na naszych drzewkach - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 23 grudnia 1964 roku.
Ładne szpileczki?
I pomyśleć tylko, że takie "szpileczki" nosiły nasze pra-prababki. I że to się podobało nie tylko im, ale i naszym pra-pradziadkom... - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 22 grudnia 1964 roku.
Historia elbląskich ulic: Wigilijna i Świętego Ducha (odcinek 33)
W naszym cyklu „Historie elbląskich ulic” przenosimy się na starówkę. Karol Wyszyński, przewodnik PTTK, tym razem opowie o ciekawostkach związanych z ulicami: Wigilijną i św. Ducha, które razem tworzą wspólny historyczny trakt. Sprawdźcie, gdzie dokładnie mieściły się: Wieża Końska, szpital św. Ducha, browar czy kaplica baptystów.
Dawno temu w Elblągu...ukradziono 200 choinek
Im bliżej świąt Bożego Narodzenia, tym częściej zdarzają się kradzieże choinek. Ubiegłej nocy żandarm zabrał mężczyźnie z Zawady (niem. Pangritz - Kolonie) dwieście choinek, ponieważ ten nie mógł udowodnić, że posiada je legalnie. Mężczyzna podawał, że choinki pochodzą z Krasnego Lasu (niem. Schoenwald). Przypuszcza się jednak, że choinki zostały skradzione z innej szkółki (EZ, czwartek, 20.12.1894 r.).
Pokaz mody
W Warszawie odbył się pokaz mody karnawałowej, zorganizowany przez dom mody "Ewa" - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 19 grudnia 1964 roku.
Niestety niejadalny
Ogromnych rozmiarów serdelek przyciąga wzrok zwiedzających wystawę hotelarstwa i artykułów spożywczych w Berlinie zachodnim - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 18 grudnia 1964 roku.
Przygotowania handlu elbląskiego do nadchodzących świąt
Pogoda wprawdzie jeszcze nieomal jesienna, jednak kalendarz przypomina nam o nadchodzących świętach. I nie tylko kalendarz. Mówi o tym zwiększony ruch w sklepach, przypominają też o tym świąteczne wystawy w witrynach sklepów - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 17 grudnia 1964 roku.
Reklama - zagadka
Bardzo efektowna i położona w dobrym miejscu reklama Rejonowej Spółdzielni Ogrodniczo-Pszczelarskiej "Żuławy" oferuje mieszkańcom Nowego Dworu i przejezdnym swoje usługi - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 16 grudnia 1964 roku.
Elbląskie przedszkola i domy dziecka
W Elblągu istnieje 11 przedszkoli miejskich i przedszkole ćwiczeń przy Pedagogicznym Liceum dla Wychowawczyń Przedszkoli i 6 przedszkoli zakładowych, prowadzonych przez różne zakłady pracy. Łącznie działa więc 18 tego typu placówek liczących 49 oddziałów - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 15 grudnia 1964 roku.
Historia elbląskich ulic: Rycerska (odcinek 32)
Gdzie w przedwojennym Elblągu znajdował się Hotel Berlin, a gdzie teatr? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań w kolejnym odcinku „Historii elbląskich ulic”. Tym razem Karol Wyszyński, przewodnik PTTK, opowiada o ulicy Rycerskiej.
Dawno temu w Elblągu... ktoś zrobił głupi żart mleczarzowi
Głupi żart zrobiono wczoraj młodemu mężczyźnie, który stał mlekowozem na ulicy Kowalskiej (niem. Schmiedestrasse). By dostarczyć mleko, musiał na chwilę zostawić swój wóz bez nadzoru. Zauważył to pewien bezczelny typek, który poluzował cugle. Gdy mleczarz, nic nie podejrzewając, wsiadł do furmanki i ruszył w kierunku Placu Fryderyka Wilhelma (niem. Friedrich Wilhelm Platz – Plac Słowiański), koń nie był w stanie skręcić, a wóz trafił w stojącą latarnię przy nieruchomości należącej do rentiera Neumanna, rozbijając ją (EZ, wtorek, 18.12.1894 r.).























