UWAGA!

Dawno temu w Elblągu... w mieście grasował oszust

 Elbląg, Elbląski ratusz zimą na karcie pocztowej z początku XX wieku
Elbląski ratusz zimą na karcie pocztowej z początku XX wieku

W sprawie opublikowanego w sobotę artykułu na temat grasującego w naszym mieście oszusta, chcielibyśmy dodać, że nazywa się on Heinrich Spöter i przedstawia się jako architekt, który zatrudniony jest przy budowie kościoła św. Anny. Oszukał on właściciela hotelu H. na większą sumę pieniędzy.

W ubiegłym miesiącu wraz ze swoją żoną pomieszkiwał i jadł u rentiera O. ze Starego Rynku (niem. Alter Markt). Gdy 1 grudnia miał opłacić swój rachunek, nie miał pieniędzy. O. wyrzucił go oczywiście natychmiast ze swojego mieszkania. Musiał jednak gdzieś znaleźć nocleg, ponieważ przebywa obecnie w Elblągu. Dziś chciał uczestniczyć w przesłuchaniach izby karnej. Gdy tylko jednak zobaczył sierżanta policji, od razu uciekł. W ostatnim tygodniu uczestniczył on we wszystkich przesłuchaniach. Wydaje się, że jest to teraz jego główne zajęcie - o tym pisała elbląska prasa w grudniu 1900 roku. Przeczytaj, o czym jeszcze pisano.

 

Ze spraw sądu ławniczego

Rybak Ferdynand Sperling uderzył swojego szwagra szklanką w głowę. Odpowiadał więc przed sądem za poważne uszkodzenie ciała. Szwagier odmówił zeznań. Oskarżonemu została wymierzona grzywna 10 marek lub dwa dni więzienia (AZ, sobota, 01.12.1900 r.).

Mistrz murarski Alfred Müller otrzymał mandat karny, ponieważ podczas przebudowy domu przy ulicy Kowalskiej 15 (niem. Schmiedestraße) miał bez pozwolenia przekroczyć linię zabudowy. Müller odwołał się od tego wyroku i od decyzji sądu. Postępowanie dowodowe wykazało, że Müller budował według zatwierdzonego projektu. Stąd sąd też cofnął wymierzoną mu karę (AZ, sobota, 01.12.1900 r.).

Młodociany robotnik Wilhelm Häse został oskarżony o to, że rzucił w sierżanta policji Hirschbecka kamieniem, jak ten chciał aresztować jego przyjaciela. Prokurator wnioskował o sześć miesięcy więzienia i natychmiastowy areszt. Sąd zastosował się do tej kary (AZ, sobota, 01.12.1900 r.).

Praktykanci ślusarscy Laabs i Ziemens zostali oskarżeni o to, że okładali się wzajemnie niebezpiecznymi narzędziami. Ponieważ chodziło najprawdopodobniej o głupi młodzieńczy żart i chłopcy nie byli wcześniej karani, uznano to jako okoliczności łagodzące. Laabs otrzymał karę grzywny w kwocie 10 marek lub dwa dni więzienia a Ziemens został zwolniony (AZ, sobota, 01.12.1900 r.).

 

Nagła śmierć radnego

Radny miejski, mistrz piekarnictwa August Lemke marł dziś nagle o godz. 8 rano wskutek ataku serca (AZ, niedziela, 02.12.1900 r.).

 

Cesarzowa wdowa na naszym dworcu

Cesarzowa wdowa rosyjska* przybyła dzisiaj o godz. 11:30 rosyjskim dworskim pociągiem ze swoją świtą na nasz dworzec, znajdując się w podróży do Petersburga. Pociąg stał tutaj pięć minut. W tym czasie podmieniono maszyny. Zaopatrzono również wagon kuchenny w wodę. W pociągu znajdowali się przedstawiciele dyrekcji kolei z Gdańska (niem. Danzig) i Królewca (niem. Koenigsberg). Cesarzowa wyjrzała z wagonu salonowego (AZ, niedziela, 02.12.1900 r.).

*Maria Fiodorowna Romanowa z domu Glücksburg, urodzona jako Maria Zofia Fryderyka Dagmara Glücksburg, księżniczka Danii (ur. 26 listopada 1847 w Kopenhadze, zm. 13 października 1928 w Klampenborgu) – cesarzowa Rosji jako żona cesarza Aleksandra III. Po śmierci męża w 1894 roku i wstąpieniu na tron Mikołaja II nie chciała pogodzić się z rolą cesarzowej wdowy – Wikipedia.

 

Elbląski Związek Sportowy zorganizował wspólny marsz

Elbląski Związek Sportowy zorganizował wczoraj po południu przy ładnej pogodzie marsz do Dąbrowy (niem. Damerau). Stamtąd wędrówka prowadziła przez Bażantarnię (niem. Vogelsang), przez wzgórze Wilhelma, górę Czarnych Jagód (niem. Blaubeerberg), Stagnitter Aussicht do domku leśnego Grunauerwüsten. Po krótkiej przerwie sportowa grupa udała się przez Dębicę (niem. Dambitzen) w kierunku Winnicy (niem. Weingrundhorst), gdzie spędziła ze sobą trochę czasu (AZ, wtorek, 04.12.1900 r.).

 

Mężczyzna przejechany przez pociąg

Podczas rewizji odcinka kolejowego Myślice (niem. Miswalde) – Dzierzgoń (niem. Christburg) pracownik kolei znalazł w niedzielny poranek na nasypie kolejowym ciało człowieka przejechanego przez pociąg. Do dziś nie ustalono tożsamości nieszczęśnika, ponieważ nie miał on przy sobie żadnych dokumentów. Sprawę przekazano prokuraturze w Braniewie (niem. Braunsberg) (AZ, wtorek, 04.12.1900 r.).

 

Co tydzień cytujemy i tłumaczymy fragmenty artykułów z gazet, które ukazywały się w Elbingu, tym razem z pierwszego dziesięciolecia XX wieku. Obecnie przywołujemy publikacje z gazety Altpreußische Zeitung" i "Elbinger Neueste Nachrichten". Korzystamy ze zbiorów cyfrowych Biblioteki Elbląskiej.

tłum. DK

Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Najnowsze artykuły w dziale Dawno temu

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Porównajcie ten, niemiecki, ratusz z tym dzisiejszym Staromiejskim. Niemcy, Polacy, Żydzi i kilkanaście innych narodowości budowało Elbląg przez stulecia. Nie bronili miasta w 1945 aż tak by lud ze wschodu w kilka dni je bezmyślnie zniszczył. Czego nie zburzył "front", dokończył lud `47 i jego wybrańcy. Do Elbląga przyjeżdżał Cesarz. Pokażcie głowę państwa przyjeżdżającą dzisiaj na kilka dni. Kilka godzin był Edward Gierek w 1971.
  • W przyszłości, w miejscu o nazwie Elbląg żyje społeczeństwo, które tłumi wszystkie emocje, ludzie biorą lek eliminujący zdolność odczuwania. Codziennie każdy z obywateli musi zażywać przypisaną przez rząd dawkę leku Pfizer, zabijającego uczucia. Każdy, kto uchyla się od tego obowiązku, każdy, kto czuje, zostaje z miejsca likwidowany jako jednostka niepożądana. Elixirem jest piwo Żywiec z Borysa i małpki cytrynowki Soplicy.
  • dla kogo skierowane są te wypociny ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5
    15
    mieszkaniec Sielanki(2023-12-02)
  • @Kuniec Świata - Emocje są potrzebne, nie ma zlych i dobrych emocji. Wszystkie są potrzebne i nie bójmy się ich. Społeczeństwo szczególnie starsze i w średnim wieku potrzebuje nauki w tym kierunku
  • @mieszkaniec Sielanki - Dla ludzi lubiących historię a nie dla prostaków którzy żądają takie głupie pytania.
  • @mieszkaniec Sielanki - Dla inteligentnych.
  • @kureń - Piękny miał Elbląg ten ratusz.
  • Po spaleniu się w 1777 roku Ratusza Staromiejskiego przy Starym Rynku, następny ratusz miasta został zbudowany w latach 1779-1782 na powstałym placu pomiędzy Starym i Nowym Miastem Elbląg, początkowo nazywanym Nowym Rynkiem, któremu 18.01.1816 roku nadano oficjalną nazwę Friedrich Wilhelm Platz. Następnie w tym samym miejscu w latach 1891-1894 powstał nowy okazały reprezentacyjny ratusz przedwojennego Elbląga.
  • @mieszkaniec Sielanki - Dla ludzi rozumnych. Ty nie masz tu czego szukać.
  • @Elek - Kiedys na tym placu ( zamiast ) był bastion i jeszcze wczesniej cmentarzyk z jakimś kościółkiem, po tym jak ludzie rzucali kamieniami w dinozaury.
  • @mieszkaniec Sielanki - agitacja i tematy zastepcze
  • Ktoś tam ubolewa, że Elbląg pomijają w odwiedzinach przedstawiciele władzy, a przykładowo Cesarz Wilhelm II, był częstym gościem. Ujmując rzecz historycznie to do naszego grodu zaglądały i głowy królewskie i inni dygnitarze. Byli to m. in. Kazimierz IV Jagiellończyk, Jan I Olbracht, Zygmunt II August, Stefan Batory, Zygmunt III Waza, Władysław IV Waza Jan Kazimierz Waza, August II Sas, Stanisław Leszczyński. Chociaż były to głowy koronowane to w zasadzie do Elbląga przygnał ich wiatr historii, a głównie pieniądz na wojnę. Potem, gdy minęła polskość, byli to obcy jak Fryderyk II Wielki, Napoleon I Bonaparte, Wilhelm II oraz niejaki Adolf Hitler. W czasach PRL bywali tu Wladyslaw Gomułka, Marian Spychalski, Edward Gierek, Piotr Jaroszewicz, Edward Babiuch, Mieczysław Jagielski. Potem jakoś to odwiedzanie było rzadkością, ale wielokrotnie pojawiał się tutaj Lech Wałęsa, a też Lech i Jarosław Kaczyńscy (no wtedy jeszcze nie u wladzy). Oczywiście nasz gród nawiedził też Jan Paweł II. Także trochę ich było. Podobno do Elbląga wstąpił Mikołaj Kopernik, ale miastem się nie zachwycił, wręcz je znienawidził.
Reklama