Od lewej: Łukasz Dukiel, Nina Małecka i Filip Ostałowski (fot. Anna Dembińska)
13 uwag - 10 pozytywnych i trzy negatywne – nadesłali mieszkańcy do wniosku inwestora, który na bazie ustawy lex deweloper chce uzyskać zgodę Rady Miejskiej na lokalizację budynków mieszkalno-usługowych wraz z parkingami na starówce - przy ul. Tamka/Bulwarze Zygmunta Augusta. W czwartek inwestor zorganizował otwarte spotkanie z mieszkańcami, by przekonywać do inwestycji.
To już drugie podejście spólki Energo Zet do realizacji inwestycji przy ul. Tamka. Pierwszy wniosek w tej sprawie inwestor wycofał tuż przed czerwcową sesją Rady Miejskiej, gdy okazało się, że radni nie chcą go poprzeć w głosowaniu. Przygotował drugą wersję, w której zwiększył liczbę ogólnodostępnych miejsc parkingowych i czeka na jej rozpatrzenie.
Uwagi do wniosku inwestora wysłali już mieszkańcy. Było ich 13 - dziesięć pozytywnych, trzy negatywne.
- W pozytywnych opiniach mieszkańcy pisali o potrzebnej zmianie dla tego terenu która znacznie poprawi estetykę i odbiór otoczenia, a także o powstaniu znacznej ilości ogólnodostepnych miejsc parkingowych – informuje w odpowiedzi na nasze pytania Biuro Prezydenta Elbląga. - W negatywnych uwagach mieszkańcy podnosili kwestie niezgodności z przeznaczeniem w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, czyli brak parkingu wielopoziomowego, a także wyrażali oczekiwanie że ten teren powinien stanowić przestrzeń relaksu dla mieszkańców. Stowarzyszenie Nowy Elbląg głównie zarzuca deweloperowi wykorzystywanie wygasającej specustawy mieszkaniowej do osiągnięcia znacznej korzyści ekonomicznej bez zapewnienia proporcjonalnych korzyści dla miasta i mieszkańców.
Na spotkanie przyszło około 20 osób, w tym dziennikarze i jeden radny - Sebastian Czyżyk-Skoczyk (fot. Anna Dembińska)
Właśnie do tych zarzutów podczas czwartkowego otwartego spotkania z mieszkańcami odnosili się przedstawiciele spółki Enego Zet: Nina Małecka (wiceprezes zarządu spółki) oraz przedstawieni jako prawnicy: Filip Ostałowski i Łukasz Dukiel. To firma z branży energetycznej, która chce zrealizować swoją pierwszą inwestycję deweloperską.
- Działka, którą posiada Energo Zet po wygranej w przetargu, jest w użytkowaniu wieczystym. Pierwszą opłata wyniosła 605 tys. zł, co roku opłata wynosi 3 proc. wartości użytkowania wieczystego. W momencie realizacji inwestycji będziemy musieli dokonać przekształcenia działki na własność, co wiąże się z kolejnymi opłatami. W efekcie te wszystkie opłaty powinna wynieść tyle, ile cena rynkowa nieruchomości – wyjaśniał Łukasz Dukiel.
- Poniesiemy też dodatkowe koszty związane z uprzątnięciem tego terenu (ok. 250 tys. zł), prac archeologicznych (ok. 100 tys. zł), budowę zielonego parkingu dla mieszkańców (ok. 250 tys. zł). W najnowszym projekcie zwiększyliśmy liczbę ogólnodostępnych miejsc dla mieszkańców do 140 miejsc, to tyle, ile i tak by było, gdyby miał tam powstać tylko parking, jak jest podane w planie zagospodarowanie przestrzennego, który pochodzi z 2010 r. i naszym zdaniem wymaga zmiany – dodał Filip Ostałowski.
Przedstawiciele Energo Zet powoływali się na spotkaniu z mieszkańcami na uchwalony pod koniec sierpnia plan ogólny Elbląga, który dla tej działki przewiduje funkcję mieszkaniowo-usługową, a więc zgodną z planami inwestora.
Wizualizacja inwestora
- Pracowaliśmy nad tym projektem półtora roku, było sześć różnych koncepcji, dostosowywaliśmy je kolejno do wymogów miasta, by powstało coś pięknego, by była to wizytówka miasta i starówki dla wszystkich, którzy będą wjeżdżać do miasta od strony mostu Wyszyńskiego – przekonywała Nina Małecka, wiceprezes Energo Zet. – Jesteśmy elblążanami, działamy tu od lat i zależy nam, by coś po sobie tutaj zostawić.
- Zostaliśmy wciągnięci w coś, w czym nie chcieliśmy brać udziału, w pewną grę polityczną. Przygotowaliśmy uczciwie inwestycję, projekt, przez wiele miesięcy uzgadnialiśmy szczegóły z urzędnikami, którzy są świetnymi fachowcami. A potem przyszli radni z koalicji rządzącej na komisję i negatywnie zaopiniowali coś, co było wypracowywane przez wiele miesięcy. Kilka dni wcześniej w przestrzeni publicznej pojawił się list otwarty, który jak widać wpłynął na radnych – dodał podczas spotkania Łukasz Dukiel.
To właśnie dyskusja między przedstawicielami spółki a Arturem Pytlińskim ze stowarzyszenia Nowy Elbląg, krytykującego inwestycję, zdominowała czwartkowe spotkanie.
Ostateczna decyzja należy do radnych, którzy – jak wynika z naszych informacji – mają się zająć tą sprawą podczas listopadowej sesji.
Byłem w, tym miejscu jakiś czs temu i nie do wiary jak blisko centrum i starówki może być takie skrzyzowanie dzungli ze śmietniskiem, a teraz wielkie mecyje i kłody pod nogi. Ciekawe, że różne inne potworki jak budynek koło poczty, bezpłciowe z wyglądu zastyropianowane kamienice, czy ten dom vis a vis dworca pkp na Grunwaldzkiej nie wzbudził takich emocji. Tamka i jej stan to dramat. Budować !!
Inwestor jest właścicielem budynku dawnej biedronki na Grunwaldzkiej 7.Od lat ruina stoi pusta i nie zagospodarowana. Pomysłu nie ma i kłóci się ze wszystkimi. Zaraz obok nowy pawilon kluczyk postawi i dalej ruina energozet będzie straszyć. Jak wierzyć, że na Tamka dokończy budowę, a nie zostawi jak inni na Kowalskiej czy Wigilijnej.
Ciekawe co w moim komentarzu tak zniesmaczyło sztuczna inteligencję ? redakcję ?, że nie został opublikowany. Niedługo to pewnie bez opinii AI z własnego mieszkania nie wyjdziemy.
Niestety w Elblągu nie powinno się w nic inwestować, to strata pieniędzy. Przy bliskości Trójmiasta i tak szybkim transportem jaki mamy w XXI wieku to miasto nie ma prawa bytu.
Po prostu zamieńcie projekt bloku na projekt kamienicy. To jest Stare Miasto, więc ta koncepcja pasuje jak świni siodło. Jak to zrozumiecie, to pójdzie łatwiej, zaufajcie.
... nby przekonywać do inwestycji trzeba mieć argumenty a nie ściemę że będzie wszystko super.
Gdy już wykupimy i zamieszkamy tego co dziś przekonuje na oczy nie zobaczymy albo głupi uśmiech na twarzy jak ja kiedyś słyszałem od administratora TBS, otóż ówczesny prezes przy rozdawaniu kluczy pięknie oznajmił że po dwudziestu latach wynajmu będzie spłacony i czynsz i połowę niższy, minąło 25 lat i słyszę dziś a gdzie to jest napisane że obiecywał ? Podobnie będzie i tu a nawet gorzej bo mieszkać na starówce to udręka do końca życia, ten bałagan i hałas po młodym pokoleniu dobija wszystkich. Sprawa drugą, dojazdy i wyjazdy już zamykają kiedy chcą bo biegi są ważniejsze, ulica Warszawska i Nowodworska bedą zawsze zablokowane korkami kiedy i tam powstanie osiedle i inne planowane inwestycje ! Warto się zastanowić dwa trzy razy bo kasy i spokoju się już nie doczekamy.
Nowy Elbląg to tylko zamieszanie wszędzie robi i blokuje. Wschodnią skutecznie zablokowali, pod płaszczykiem ochrony terenów zielonych. Nazwałbym takie postępowanie, ale brak mi dostatecznie obelżywych słów, które AI cenzura zaakceptuje.
@Jer - A ten budynek koło poczty który nie ma ani wizualnie ani pod wzgęldem jego usytuowania do Pocztowej sensu to ta koncepcja ''nie pasuje jak świni siodło '' ? Ale jakoś poszło, prawda ?