UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Jazzbląg ponadwirusowy

 
Elbląg, Jazzbląg ponadwirusowy
(fot. Anna Dembińska)

Tegoroczna edycja festiwalu Jazzbląg zamknęła się w jednym dniu, ale miłośnicy tego gatunku muzyki nie powinni być zawiedzeni. W Centrum Sztuki Galeria El wystąpili muzycy, którzy w ostatnim czasie zyskali uznanie w kraju, czego dowodem są liczne branżowe nagrody. Zobacz zdjęcia.

Płyta „Dziady” autorstwa High Definition Quartet została polską jazzową płytą 2019 roku, z kolei pianista zespołu – jazzowym wykonawcą roku w Polsce. LXMP to laureaci m.in. Paszportów Polityki, a Emil Miszk & The Sonic Syndicate – laureaci Fryderyków 2019 za jazzowy debiut. Wszystkich tych uzdolnionych muzyków mogliśmy podziwiać w sobotę w Galerii EL podczas dziewiątej edycji Jazzbląga. Edycji wyjątkowej, bo tylko jednodniowej i będącej dowodem na to, że festiwal jazzowy można zorganizować nawet w w dobie epidemii koronawirusa.

- Większość festiwali i dużych koncertów zostało odwołanych, a nasz - mimo że w skromniejszym wydaniu trochę – właśnie się odbywa. Jesteśmy z tego bardzo zadowoleni – mówił Wojciech Minkiewicz, rzecznik prasowy Galerii EL.

Publiczność (organizatorzy trzymali się limitu 150 osób, ustalonego przepisami) otrzymała ponad 5-godzinną dawkę współczesnego jazzu, który wybrzmiewał z najróżniejszych instrumentów, od trąbki począwszy na skrzypcach kończąc. Po raz pierwszy na Jazzblągu, choć nie po raz pierwszy w Galerii EL, scena stanęła przy bocznej ścianie, a nie przed prezbiterium, co nadało imprezie dodatkowego charakteru.

- Po pierwsze musieliśmy rozbić rzędy zgodnie z wymaganiami sanitarnymi, a nie chcieliśmy, by były zbyt daleko od sceny. Po drugie, to takiego rozwiązania przekonał nas ostatecznie koncert, który odbył się w czerwcu podczas Elbląskiego Święta Muzyki – dodał Wojciech Minkiewicz.

- To Elbląskie Święto Muzyki trwa do dzisiaj – mówił do słuchaczy ze sceny poruszony atmosferą festiwalu Emil Miszk, prezentując razem z zespołem najnowszą płytę „Artificial Stupidity”, z jazzową interpretacją naszej współczesności, o czym mówią tytuły poszczególnych utworów, takie jak „Pranky”, „Insta”, „Feed” czy „Pixel”.

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
  • I to był dzień jakich powinno być tego lata wiele. Galeria, Stare Miasto, deptak nad rzeką, amfiteatr w Bażantarni, czy nawet ta kapitalna niecka która znajduje się w parku Modrzewie(na tyłach szkoły zawodowej)(a Gęsia Góra?, to dopiero byłoby coś), to powinny być miejsca rozbrzmiewające muzyką cały letni sezon. Mamy wspaniały polski jazz, moglibyśmy mieć wielki festiwal. Czas wyjść z tego zaścianka którym stał się Elbląg. Stać nas na o wiele więcej.
  • Jestem zawiedziona. .. Tak, te słowa się na moje usta cisną, po wczorajszym spektaklu jazgotu i hałasu. Duch Jazzbląga ulatuje bezpowrotnie, a szkoda bo był to ciekawył festiwal. Organizacja, że lekko powiem kuleje, a dlaczego? A dlatego, że: 1.fatalny dobór muzyków (brak dobrych jazzowych nazwisk, początek to profanacja jazzu), 2.Fatalne nagłośnienie (dodatkowo głośniki, niczym słupkowe szczekaczki, zasłaniały skutecznie muzyków, a pan akustyk na tablecie grał sobie z boku z piwkiem)3.Jeden dzień to nie festiwal! 4 Ogólny bałagan, kable (nawet muzycy się o nie potykali), widoczne przy scenie sprzęty muzyczne, futerały (festiwal premium, a wyglądało to jak plażowa imprezka). Opuściłam (z bólem głowy)to niegdyś wspaniałe miejsce po pierwszym koncercie. Więc niestety Jazzbląg traci mnie. .. kiedyś fankę festiwalu.
  • niedziela 9 45 na niebie slychac trrrrruuuuu, tak 15 sekund, niech sobie ten pilot na leb zalozy glowe koguta, wstawac ludzie kuz dzien
  • Ojoj niezadowolona półka jakich wiele. Miłego dnia, uśmiechnij się kobieto. Hashtagi: #Pamparam
  • Dzień dobry. Jak można pisać o fatalnym doborze muzyków stwierdzając jednocześnie, że opuściło się imprezę po pierwszym z trzech koncertów (plus jam session)? Można mieć oczywiście swoje preferencje, ale żeby coś (kogoś)oceniać trzeba chyba tego wysłuchać. A było różnorodnie.
  • podpisuję się w calości pod pierwszym wpisem. i ubolewam, że ci co mogą od 5 lat wszystko nie zrobili nic dla elblaga
  • Cóż. .. Może to była Pani, która bardzo w czasie koncertu z ożywieniem i niecicho komentowała ubiory i buty innych Pań? Pani przyszła sprawdzać porządki czy przez chwilę "pożyć"muzyką? Proszę wyciągnąć kij z. .. Więcej wyrozumiałości i otwarcia na nowe, a mniej kwasu w życiu - od razu będzie piękniej! Proszę brać przykład z męża :)
  • Nawiązując do pierwszego wpisu, potrzeba nam dziś w Elblągu ponownie grupy energicznych zapaleńców, jakimi 40 lat temu w trudnych i dołujących latach 80 - tych byli młodzi ludzie skupieni wokół Towarzystwa Jaszczur. Dziś nie funkcjonują już oni w Elblagu, bo rozjechali sie po Polsce i swiecie. Innaczej nasze miasto bedzie znane z wiecznych malkontentow i narzekaczy, bo są albo za leniwi, albo za starzy, by stąd wyjechać.
  • Budynkowi w który odbywają się te tzw koncerty należy przywrócić jego pierwotną funkcję. Dla koncertów właściwym miejscem są sale koncertowe.
  • Jak się robi festiwal na skalę europejską wiedzą w Suwałkach gdzie prezydent miasta, ośrodek kultury oraz miejscowy muzyk i animator kultury z pomocą i doświadczeniami Norwegów z miasta partnerskiego, radiowej Trójki którą została medialnym sponsorem oraz kilku lokalnym sponsorom zrobili imprezę bluesową na najwyższym poziomie, a na dodatek prawie w stu procentach gratis. Gdyby UM chciał i doprosil do współpracy odpowiednie osoby moglibyśmy mieć kilku dniową fiestę jak Suwałki.
  • Na najważniejszym występie forografów juz nie było. A szkoda, bo to był cudowny koncert.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Moniak(2020-07-13)
  • A Najpiękniej to Epitafium Grało!!! Brawo WIKTOR
Reklama