UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Oskarowo przy stoliku

 
Elbląg, Oskarowo przy stoliku
Fot. Anna Dembińska

Kolejna niedziela, kolejny występ w muszli koncertowej w Bażantarni w ramach XXIII Letniego Salonu Muzycznego. Tym razem Elbląskie Towarzystwo Kulturalne i Teatr im. Aleksandra Sewruka zaproponowali elblążanom komedię Oskar dla Emily w przekładzie Jacka Kaduczaka. Zobacz zdjęcia.

- Chcesz zobaczyć moją kreację na dzisiejszy wieczór? - pyta swojego męża aktorka Emily na początku komedii. - Ostatni krzyk mody, widzisz ją po raz pierwszy.

- I mam nadzieję, że po raz ostatni. Wybierasz się do cyrku? - odpowiada uszczypliwie jej mąż, Henry. W tych dwoje niezrealizowanych zawodowo aktorów wcielili się dziś Maria Makowska-Franceson i Jerzy Przewłocki. Trzecim bohaterem "Oskara dla Emily" jest młodszy od obojga Jeff, który dowozi parze jedzenie i którego odegrał Mikołaj Ostrowski. Dodajmy, że akcja komedii rozgrywa się w tanim mieszkaniu na przedmieściach Los Angeles, w nocy rozdania Oscarów. Ta sztuka to „historia o wspólnym starzeniu się dwojga ludzi połączonych tą samą pasją. To dynamiczna i dowcipna opowieść o szacunku i miłości, ale bez sentymentalizmu”, jak opisują ją organizatorzy wydarzenia. W tym miejscu należy zaznaczyć, że dzisiejsza propozycja w konwencji "sceny przy stoliku" spotkała się z zainteresowaniem elblążan, bo wydzielony dla widzów teren przy scenie, a także przestrzeń wokół niego, wypełniły się widzami.

- Wracamy na spektakle i występy, bo podobały się nam poprzednie – przyznaje jedna z uczestniczek wydarzenia. - My często jesteśmy w teatrze.

- Nie widziałam jeszcze tej komedii, ale my do "Sewruka" chodzimy chętnie i często, jak jest jakakolwiek nowość – przyznaje kolejna mieszkanka naszego miasta. - Jesteśmy tu u siebie w domu – dodaje.

W muszli koncertowej wszystkich zgromadzonych witali Teresa Wojcinowicz, prezes Elbląskiego Towarzystwa Kulturalnego i Mirosław Siedler, dyrektor Teatru im. Aleksandra Sewruka w Elblągu.

Dyrektor podkreślił, że na przestrzeni całego XXIII Letniego Salonu Muzycznego starał się tak dobierać repertuar, by umożliwić widzom spotkanie ze wszystkimi aktorami naszego elbląskiego teatru i zespołem zaangażowanym w organizację spektakli. Poświęcił też parę słów samej "scenie przy stoliku".

- Jest ona dosyć popularna w Polsce, to forma prezentacji utworów dramatycznych, do których państwo pewnie nie sięgniecie, bo są drukowane w wydawnictwach branżowych i nie są powszechnie dostępne, a nie mamy też możliwości, byśmy wszystkie te fantastyczne utwory zaprezentowali na scenie – tłumaczył dyrektor. Zaznaczył, że to właśnie ta forma daje szansę na pokazanie ich publiczności. - Czym się różni scena przy stoliku od sceny bez stolika? Po pierwsze stolikiem – zaznaczył i dodał, że w przypadku tej formy, choć aktorzy mają już utwór opanowany interpretacyjnie, to jeszcze nie pamięciowo, więc wspierają się tekstem. Nie ma tu jeszcze zainscenizowanego spektaklu, np. dekoracji. - Ręczę jednak państwu, że tego typu przedsięwzięcia nie tylko pokazują tę literaturę, na którą nie zwrócicie uwagi, albo nie tyle nie zwrócicie, co nie będziecie mieli do niej dostępu, ale w państwa wyobraźni powstanie również pewien świat, który zostanie tutaj "wyczarowany" – przekonywał.

XXIII Letni Salon Muzyczny, nieco na przekór nazwie, w tym roku wykracza poza muzyczne ramy. W przyszłym tygodniu, 2 sierpnia, na jego uczestników czekają jednak występy zebrane pod tytułem "4 pory niepokoju", a więc muzyka Jacka Kaczmarskiego. Wykonawcami będą Magalena Fennig, Sławomir Banaś, Mikołaj Ostrowski i Marcin Tomasik.

 

Oscar dla Emily /Ein Oskar für Emily/, autorzy: Alexander Alexy, Bohnet Folker, autor przekładu: Jacek Kaduczak

Prawa autorskie do sztuki reprezentuje w Polsce Agencja ADIT w Warszawie

 

TB
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama