UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Starówką rządziła muzyka

 
Elbląg, Starówką rządziła muzyka
(fot. Anna Dembińska)

Druga edycja Elbląskiego Święta Muzyki za nami. Było energetycznie i inspirująco, dopisali też widzowie, którzy razem z muzykami przeszli w muzycznej paradzie ulicami starówki do Galerii EL. Zobacz zdjęcia.

- Granie na ulicy jest nam bardzo bliskie. Często w Gdańsku to robimy, traktując to jako formę promocji zespołu – mówi Radosław Kulesza, trębacz z DownTown Brass. Razem z kolegami (Piotr Urbański – trąbka, Mateusz Zielke – puzon, Nikodem Wojtkiewicz – perkusja, Szymon Kowalik – saksofon tenorowy, Maciej Wielochowski – tuba i Artur Ostrowski – puzon) zaprezentowali elblążanom i turystom popularne melodie w nowoorleańskich aranżacjach. - W Gdańsku już się nagraliśmy. Lubimy odwiedzać nowe miejsca, nową publiczność, to zawsze coś, co buduje – dodaje Radosław Kulesza.

Trójmiejskich zespołów w Elblągu było dzisiaj o wiele więcej, nie brakowało też elbląskich muzyków.

- Jestem didżejem imprezowym od kilkudziesięciu lat, zaczynałem już w podstawówce. Zdarza się też, że gram w różnych miejscach w mieście – mówi Krzysztof Jaworski, który rozstawił się ze swoimi płytami pod Bramą Targową. - W ubiegłym roku Elbląskie Święto Muzyki odbywało się podczas Dni Elbląga, ale w tym roku mam wrażenie, że ludzi jest więcej niż wtedy. Starówka żyje i fajnie, że tak się dzieje. Podchodziły do mnie nawet starsze osoby, pytając o różne kawałki, które prezentuję.

Furorę zrobił elbląski zespół Szalone, których występ na placu katedralnym zgromadził najwięcej widzów podczas Elbląskiego Święta Muzyki.

- Idzie świetnie, a miało padać. Któryś raz już słyszę, gdy ktoś niezorientowany wypowiada się, że jednak są Dni Elbląga, których miało nie być. Fajnie, że to ktoś tak odbiera – śmieje się Wojciech Minkiewicz ze Stowarzyszenia Co Jest?, organizatora imprezy. - Jest więcej ludzi niż w ubiegłym roku, fajny odbiór artystów. Organizacyjnie trochę nas to przerosło, za mało ludzi mamy do koordynacji. Na przyszły rok musimy mieć więcej wolontariuszy do pomocy – dodaje.

Czy kolejna edycja Elbląskiego Święta Muzyki jest więc pewna? - To zależy od okoliczności. Tegoroczna jest finansowana z budżetu obywatelskiego, więc wysoko postawiliśmy poprzeczkę. Ale w naszym przypadku nic nie jest wykluczone, liczy się fajna zabawa.

Od godziny 15 w trzynastu miejscach na starówce zagrało w sumie około 25 zespołów z Elbląga i Trójmiasta. Przed godz. 20 wielu muzyków wraz z publicznością przemaszerowało w paradzie od Ratusza Staromiejskiego do Galerii EL, gdzie na zakończenie odbyła się jam session.

 

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama