@Serwery - Nie wiem czy wszyscy mają z nim kontakty, na pewno wszyscy znają jako osobę publiczną, prezydenta miasta. Być może część nawet na niego głosuje. Być może część ma również kontakty z radnym PiSu (na pewno niektórzy z "nowego nadania"z jego przełożonymi; ), tego przecież też nie można wykluczyć. Żeby więc właśnie uniknąć podobnie głupawych zarzutów po wyroku, jakie można przeczytać tu w komentarzach, to wolą odsunąć się i przekazać sprawę do innego sądu, wobec którego już takich zarzutów nie będzie. I słusznie robią, sam nie tylko oczekiwałbym takiego zachowania od sędziów w demokratycznym państwie, ale na ich miejscu zrobiłbym dokładnie to samo. Hashtagi: #CalaPolskaEdukujeParanoicznePrawactwo
@OTUA - Wystarczy nieco użyć rozumu i pomyśleć, zamiast doszukiwać się teorii sPiSkowych - zasada bezstronności sądu się kłania. Jeżeli sędziowie np. pochodzą z Elbląga, tu pracują, tu głosują, tu nierzadko znają się, bywa że osobiście, z przedstawicielami władz, to nie będą bezstronni w orzekaniu w sprawie. Podniesie to i jedna i przede wszystkim druga (ta pozwana)strona sporu w przypadku niekorzystnego dla siebie werdyktu sądu. Żeby więc uniknąć niepotrzebnego przedłużania procesu przeniesiono go do Słupska. Żadna tajemnica, żaden sPiSek. Hashtagi: #CalaPolskaEdukujeParanoicznePrawactwo
@reqer - W tym przypadku, jakkolwiek daleko mi do obrony prezydenta na taką okoliczność, to jednak o ile mi wiadomo, to pozywa on prywatnie czyli za swoje. Ma prawo, to jeszcze wolny kraj.
Warto byłoby przy okazji pociągnąć tu wątek tego stowarzyszenia od sportów zimowych powiązanych z PT Góra Chrobrego, które mimo wszystko, jak wiemy po ostatniej sesji RM, jednak naraziło miasto na koszty i prywaciarz z nim związany ma i tak otrzymać 350 tys. zł z pieniędzy publicznych. To jest dopiero skandal, nie tam słowa radnego, który tu żadnej Ameryki specjalnie nie odkrył. A piniendzów w budżecie nima;
@ilDEB - Przecież Elbląg jest bardzo podobną wioską, tylko nieco starszą, która również składa się z od czapy pobudowanych na obrzeżach dawnego miasta osiedli-sypialni wiadomo-po-co włączonych w granice miejskie w ostatnich 30 latach. Co zresztą też jest "zasługą"bezmyślnych włodarzy kolejnych kadencji, całe to niepotrzebne "spuchnięcie"miasta i dzisiejsze problemy - komunikacyjne i finansowe. Nie ma specjalnie znaczenia ilość miejsca na wytyczanie nowych tras, bo tam też nie wytyczano ich od podstaw, ale precyzyjnie projektowano w tym, co jest. Do tego zwężanie nie wymaga zwykle dodatkowej przestrzeni, prawda? Cały myk polega na tym - i to jest najważniejsze przesłanie artykułu - że tam projektowaniem ruchu drogowego i siatki komunikacyjnej zajęli się specjaliści, a nie ludzie cyt. "których jedyną kwalifikacją jest posiadanie prawa jazdy". I dokładnie to samo należałoby uczynić w Elblągu. Nie mówię przecież o bezmyślnym kopiowaniu rozwiązań, ale dostosowaniu ich do elbląskich warunków - to na tym polega mądre planowanie, nie na ślepym naśladownictwie.
Kierowcy byli wściekli, media rugały. Dziś hejt zniknął
Zmiany na jaworznickich drogach nie było dobrze przyjmowani przez kierowców, którzy mówili o szykanach, narzekali na zmniejszanie przepustowości dróg. Ich protesty niejednokrotnie nagłaśniały lokalne media. – Teraz kiedy okazało się, że nikt w Jaworznie nie zginał jakoś już tego hejtu nie ma. Nawet przepustowości, o którą martwili się kierowcy, się nie zmniejszyła. Samochody jadące wolniej mogą jechać stosunkowo blisko siebie, podczas gdy przy większej prędkości trzeba zachować większy odstęp – przypomina Tomasz Tosza. Jaworzno na dotychczasowych osiągnięciach nie poprzestaje. W mieście powstało już pierwsze w Polsce rondo holenderskie, po którym rowerzyści jadą wyznaczoną ścieżką tylko w jedną stronę – w tym samym kierunku, w którym poruszają się samochody. W budowie jest velostrada. Nie będzie to zwykła ścieżka rowerowa poprowadzona wzdłuż istniejącej trasy, ale droga rowerowa wydzielona poza układem dróg. Połączy dwa jaworznickie osiedla, a rowerzyści będą mieli bezkolizyjne przejazdy przez skrzyżowania drogi rowerowej z ulicami, po których jeżdżą samochody – miasto stworzy tunele i wiadukty. (. .. )"- więcej w artykule.
– Zrezygnowaliśmy z szerokich, imperialnych dróg. Węższa droga jest nie tylko tańsza w utrzymaniu, ale i bezpieczniejsza. Tam gdzie miały one szerokość 8 metrów zwężaliśmy je do 6 metrów. Niektóre spadły do rangi dróg dojazdowych o szerokości 5,5 metra. Jednej z dróg nie dało się zwęzić, więc zbudowaliśmy po środku wysepkę. To uspokaja ruch, daje kierowcy sygnał, że jest w mieście i nie może wciskać gazu do dechy – tłumaczy dyrektor Tosza. I dodaje, że ruch uspokaja także betonowa kostka zamiast asfaltu, więc w miejscach, w których miasto chciało ograniczyć prędkość kierowców, stosowało takie rozwiązanie. Jaworzno postanowiło też wpłynąć na uspokojenie tych kierowców, którzy dopiero wjeżdżają do miasta. Dwupasmowa droga wprowadzająca do niego jest poprowadzona po łuku, przebiega w środku lasu. Samochody muszą pokonać w kilku miejscach sygnalizację świetlną. (. .. )
(. .. )– To był szok dla mieszkańców, kiedy zobaczyli, że w śródmieściu udało się ograniczyć liczbę samochodów o połowę. Dzięki trasie śródmiejskiej zamiast 16 przejść dla pieszych na odcinku 3 km mamy tylko dwa miejsca, w których kierowca może spotkać pieszego – na rondzie i na przejściu ze wzbudzana sygnalizacją świetlną – opowiada Tomasz Tosza. – Na trasę dostaliśmy nieduże dofinansowanie ze środków unijnych. Kiedy przyjechała do nas kontrola z Europejskiej Izby Obrachunkowej była zdziwiona tym, że dofinansowanie naszego projektu było tak niewielkie. Jako jedyni zostaliśmy pozytywnie ocenieni. Chwalono nas za to, że trasa nie została wyrąbana toporem z miejskiej tkanki, ale wycięta tak precyzyjnie, jakbyśmy to robili skalpelem. Po trasie śródmiejskiej przyszedł czas na przebudowę sieci ulic w centrum miasta. Uniemożliwiono kierowcom bezmyślne pędzenie ulicami miasta. Jaworzno zaczęło je zwężać, postawiło na kameralizację osiedlowych ulic (ograniczenie przestrzeni dla samochodów i wygospodarowanie jej dla pieszych poprzez tworzenie wysepek, skwerków, przestrzeni do odpoczynku), stworzyło też strefę uspokojonego ruchu „tempo 30”. (. .. )
@ilDEB - Śląskie Jaworzno jest dwukrotnie rozleglejsze od Elbląga, ale za to niewiele mniej liczne (91.5 tys. mieszkańców). Jednak to co innego zadecydowało o sukcesie tamtejszych władz i mieszkańców, cyt. : "(. .. )Jaworzno miało szczęście do polityków, którzy dali zielone światło dla takiego przeorganizowania drogowej siatki miasta by była zgodna z wytycznymi bezpieczeństwa ruchu drogowego i do tego sprawą zajęli się specjaliści a nie osoby, których jedyna kwalifikacją jest posiadanie prawa jazdy. Miasto zamówiło specjalistyczne studium drogowe i nie odłożyło go na półkę – jak to się dzieje w wielu innych miejscach – ale zaczęło wdrażać zaproponowane w nim rozwiązania. I wcale nie obstawiło ulic fotoradarami. Jaworzno jest wolnym od nich miastem. W ramach zaprojektowanych zmian powstała choćby trasa śródmiejska – wewnętrzna obwodnica miasta. Dzięki niej można poruszać się między dzielnicami Jaworzna bez przejeżdżania przez centrum miasta. (. .. )
@Malknaaa - Jest to oczywiście prawda, ale - znowu - wina nie leży tu tylko po stronie PiSowskiego reżimu (choć jej większość, jak najbardziej). W podobnej sytuacji jest sporo miast i gmin w całej Polsce, ale tam przynajmniej podejmują one działania i np. skarżą rząd do sądu, aby utracone środki odzyskać (tak zrobił np. Kraków, Warszawa, Białystok, Gdańsk, Lublin, Bydgoszcz, Poznań czy Rzeszów). W Elblągu zaś nie robi się nic pod tym względem. Ba, jest jeszcze gorzej, bo np. pan prezydent Wróblewski dogaduje się kampanijnie z PiSem na swego rodzaju łapówkę wyborczą w wys. 50 mln zł przeznaczonych przez rządową agencję (ARP)na zdewastowanie elbląskiej Wyspy Spichrzów i postawienie tam biurowego bohomaza wraz z rozległymi parkingami. No to jak ma być dobrze, skoro rządzi nami pozbawiona wyobraźni ekipa, która o przyszłości miasta i mieszkańców nie myśli, ale wyłącznie realizuje swoje doraźne interesiki polityczne?Hashtagi: #referendum
Polecam lekturę, jest tego pełno w sieci, np. tu: "Jaworzno jak Skandynawia. Tu już wiedzą, co zrobić, żeby na drogach przestali ginąć ludzie. "Co więcej, władze Jaworzna same chętnie udzielają informacji na temat i dzielą się swoimi doświadczeniami. Tylko trzeba chcieć słuchać. Hashtagi: #TransportPubliczny,#KomunikacjaMiejska
Tak to już bywa, kiedy władze miejskie (od lat, bo przecież to nie tylko władze obecne, choć wiadomo powszechnie kto tu zarządza od dekad)projektują miasto i jego rozwiązania komunikacyjne pod samochodziarzy, nie zaś pod kątem bezpieczeństwa ruchu drogowego, rozwoju transportu publicznego oraz bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów. Potem pojawiają się właśnie problemy ze skrzyżowaniami, "dziwnymi"rondami, brakiem miejsc parkingowych w mieście czy kilometrowymi korkami na drogach. Przedstawiałem już wielokrotnie naszym włodarzom rozwiązania przyjęte w Jaworznie, modelowym przykładzie w naszym kraju, mówili o nich elbląscy aktywiści/tki ale - wiadomo - krew w piach. Przypomnę zatem jeszcze raz: "W tym mieście od 18 miesięcy nie było ani jednego śmiertelnego wypadku samochodowego. Nie działa tam fotoradar. Jak tłumaczą władze Jaworzna, poprawa bezpieczeństwa wynika ze zwężenia dróg. - Ulice mają być przede wszystkim dostosowane do funkcji jaką mają pełnić. Błędna jest teza, że gdy jest szeroko, to jest bezpiecznie - zaznacza Tomasz Tosza, zastępca dyrektora ZMDiM w Jaworznie. Pomogło także wyprowadzenie ruchu z centrum miasta. - Spowodowało to spadek ilości samochodów, a za tym szły kolejne zmiany, czyli np. postawienie na komunikację publiczną - zaznacza Tomasz Tosza. "
Przestań bredzić, ignorancie - wywłaszczenie jest normalną, całkowicie legalną i zgodną z polskim prawem formą dyscyplinowania i sprowadzania na ziemię złodziejskich kapitalistów i egoistycznych prywaciarzy. Szkoda tylko, że tak rzadko wciąż stosowaną. W Polsce wywłaszcza się dla wykorzystania rzeczy na określony cel publiczny, jak: 🚩 budowa dróg i autostrad; 🚩 budowa szkół publicznych i państwowych szkół wyższych; 🚩 przeznaczenie pod zalanie sztucznego zbiornika wodnego; 🚩 budowa i utrzymywanie pomieszczeń dla urzędów organów władzy, administracji, sądów i prokuratur; 🚩 budowa obiektów ochrony zdrowia, przedszkoli, domów opieki społecznej, placówek opiekuńczo-wychowawczych i obiektów sportowych; 🚩 ustanawianie i ochrona miejsc pamięci narodowej; 🚩 ochrona zagrożonych wyginięciem gatunków roślin i zwierząt lub siedlisk przyrody[3]. Hashtagi: #CalaPolskaEdukujeChciwychZlodziei
Populistyczne pajacowanie - 1.Mieszkanie to nie teren spółki, w dodatku wykorzystywany niezgodnie z rozumem, przeznaczeniem i potrzebami publicznymi. 2.Moralnie się zgadzam, choć powinien troll wiedzieć, że od zapewniania potrzeb mieszkaniowych są władze publiczne, głównie samorządowe. 3.Mieszkają już jednak u mnie chwilowo uchodźczynie ze Szwecji, o których pisały niedawno rządowe portale - całą drużynę złotych medalistek piłkarskich MŚ2019 u siebie goszczę, nie miały się bidulki gdzie podziać, bo Szwecji już przecież nie ma;
Bzdura, teren jest wprawdzie spółki, ale przejęty od miasta. W dodatku spółka nie robi z nim nic, aby jakość transportu tam poprawić. Cywilizowane kraje nauczyły się już dawno wywłaszczać chciwych egoistów zwanych prywaciarzami, jeśli nie potrafią oni dostosować się do norm życia społecznego. To tylko w Polsce zrujnowanej umysłowo, moralnie i społecznie przez ponad już 3 dekady dzikiego kapitalizmu wciąż funkcjonują w pustych głowach typowo chłopskie konstrukty myślowe pt. "Co moje, to nie dum!". Czas się w końcu ogarnąć i ucywilizować - a jeśli nie, to mądra władza publiczna powinna takich egoistów wywłaszczać (co najwyżej za drobnym odszkodowaniem)i po krzyku. Hashtagi: #KapitalizmKanibalizm
@Żarty ?? - Owszem, to nie jest dużo - wie internauta ile roboczogodzin zajmuje choćby uczciwe zorientowanie się w kwestii problemów mieszkaniowych, budżetowo-obywatelskich, remontowych czy związanych ze sprawą wydatków miejskich? A nie mówię tu nawet o sprawach poważniejszych, jak np. kwestia ciepłownictwa w mieście, problemów z oczyszczalnią ścieków czy temat budżetu miejskiego? To nie jest lektura artykułu na Portelu i napisania paru komentarzy pod nim, to zabiera naprawdę sporo czasu, a doba nie jest z gumy, do tego jeszcze trzeba z czegoś żyć czy mieć choćby szczątkowe życie prywatne.
@Wspomnien czar - Tu akurat się nie zgadzam i internauta nie ma racji - za pracę należy się wynagrodzenie, w dodatku te diety naprawdę nie są jakieś horrendalne. Radny, który przychodzi do RM pracować na rzecz miasta musi otrzymywać za swoją pracę zapłatę, bowiem nie jest to tylko wysiadywanie na komisjach i "ćwiczenia z wymachów"podczas sesji, ale praca wymagająca poświęcenia sporej ilości swojego czasu na wgląd w różne aspekty działalności miasta (coś akurat o tym wiem; )Pozostaje oczywiście kwestia jakości tej pracy części radnych, ale to już jest nieco inna historia.
@Art :) - Kasy nie ma przez "mundre pomysły rządu", to fakt. Ale kasy nie ma również przez "mundre pomysły samorządu", a to jest dokładnie sprawa, której dotyczy zarówno ten artykuł, jak i mój pod nim komentarz. Co zaś do "dotowania drużyn sportowych", to kapitalista nie robi tego z dobrego serca, tylko z powodów czysto biznesowych - marketingowo-promocyjnych, służących zwiększeniu sprzedaży i zysków przedsiębiorstwa. Więc proszę mi z łaski swojej nie dyrdymalić w obronie czegoś, czego z rozumowego i społecznego punktu widzenia obronić się nie da; Hashtagi: #TaxTheRich,#PanstwoDlaMilionowNieDlaMilionerow
A jeszcze sprawa tych nieszczęsnych słup-boisk i idiotycznie wyrzuconych na nie środków z korupcyjno-urzędniczego Budżetu Obywatelskiego - pisałem wtedy, że "budowa hali sportowej", o jakiej dyrdymalił ratusz, to jest zwykły pic na wodę, bo za te pieniądze nie da się wybudować nic sensownego w tym kształcie i będą to pieniądze wyrzucone w błoto. Po raz kolejny okazuje się, że miałem rację - dziś pan prezydent mówi o "zadaszaniu balonem", na które zresztą i tak nie udało się zdobyć pieniędzy z ministerstwa - no to ja mam taką propozycję obywatelską, żeby w ramach działań oszczędnościowych i pro-zdrowotnych Pan Prezydent wraz ze swoją ekipą szkolno-dyrektorską, która tamte głupoty wygadywała, sami nadęli się akuratnie i ten balon mieszkańcom nadmuchali; w końcu w tej akurat dziedzinie są niekwestionowanymi ekspertami od lat całych a długich; )
Spór prezydenta z radnym rozpatrzy sąd... w Słupsku
Spór prezydenta z radnym rozpatrzy sąd... w Słupsku
Spór prezydenta z radnym rozpatrzy sąd... w Słupsku
Spór prezydenta z radnym rozpatrzy sąd... w Słupsku
Tu mieszkańcy nie czują się bezpiecznie
Tu mieszkańcy nie czują się bezpiecznie
Tu mieszkańcy nie czują się bezpiecznie
Tu mieszkańcy nie czują się bezpiecznie
Tu mieszkańcy nie czują się bezpiecznie
Tu mieszkańcy nie czują się bezpiecznie
Radni proponują, a pieniędzy nie ma
Tu mieszkańcy nie czują się bezpiecznie
Tu mieszkańcy nie czują się bezpiecznie
Kierowco, uważaj na dworcu PKS
Kierowco, uważaj na dworcu PKS
Kierowco, uważaj na dworcu PKS
Radni proponują, a pieniędzy nie ma
Radni proponują, a pieniędzy nie ma
Radni proponują, a pieniędzy nie ma
Radni proponują, a pieniędzy nie ma