To jest skandal z tym dofinansowaniem remontu klasztoru oraz złamanie prawa, o czym pisałem w piśmie do poprzedniej RM i prezydenta jeszcze w kwietniu - franciszkanie we wniosku o pieniądze z funduszy UE zwyczajnie skłamali, że organistówka czy klasztor są zabytkami. Otóż nie są - w wojewódzkim rejestrze zabytków nieruchomych na stronach Narodowego Instytutu Dziedzictwa) prowadzonym przez WUOZ w Olsztynie figurują bowiem wyłącznie:
- kościół ewangelicki cmentarny, ob. par. p. w. św. Pawła, ul. Obrońców Pokoju, 1895,nr rej. : 307/93 z 17.09.1993
- cmentarz ewangelicki, ob. przykościelny, nr rej. : j. w.
- dom pogrzebowy, k. XIX, nr rej. : j. w.
Nie ma tam mowy ani o „budynku dawnej organistówki”, która miałaby być zaadaptowana na świetlicę środowiskową, ani o „budynku klasztornym” w którym planuje się utworzenie Domu Ojca Klimuszki, ani o „kaplicy cmentarnej”, w której wnioskodawcy chcieliby powstania Izby Pamięci Ojca Klimuszki. Chyba, że pod terminem „kaplica cmentarna” kryje się zabytkowy dom pogrzebowy, o którym jest mowa w rejestrze zabytków, co jednak wymaga w takim przypadku co najmniej doprecyzowania, a na pewno ustalenia stanu faktycznego oraz redefinicji celów planowanej inwestycji i stopnia jej dofinansowania przez władze publiczne.
W Elblągu wybory powinny również odbyć się ponownie, ponieważ skandaliczny szwindel z dyrektorsko-urzędniczymi "słupami wyborczymi" kwalifikuje się jak najbardziej do ich powtórzenia.
Zwyczajni bandyci - powinni dostać surowe wyroki, kary finansowe i obowiązek naprawienia szkód oraz odtworzenia zniszczeń. I to nie tylko te włoskie mietkie faje przedłużające sobie rzezią zwierzyny i flintami to i owo, ale przede wszystkim ich polscy wspólnicy w zbrodni z Polskiego Związku Łowieckiego.
Czy dziennikarze elbląscy mogliby w imieniu mieszkańców ustalić czy:
a) Młodzież szkolna na ten sabat religijnych fanatyków była spędzana w czasie zajęć lekcyjnych?
b) Kto zapłacił za wynajem hali sportowej od miasta, uczestnictwo w plenum celebrytki i w jakim stopniu partycypują w tym żenującym przedsięwzięciu władze miasta Elbląga?
A także c) Dyrektorzy których szkół podjęli decyzję o wysłaniu swoich podopiecznych na tę orgię katolickiej indoktrynacji?
Wiemy, że w dniach poprzedzających ten religijny spęd do szkół wydzwaniała p. Małgorzata Sowicka, dyrektorka Departamentu Edukacji i Sportu w elbląskim UM, aby przymusić dyrekcje szkół do "zapewnienia frekwencji" na sali - czy w związku z tym była to jej własna inicjatywa czy wykonywała polecenia swojego przełożonego z ratusza (prezydent Witold Marek Wróblewski) bądź kurii?
Wszyscy chcielibyśmy wiedzieć czy nowe/stare władze naszego miasta rozsądnie gospodarują miejskim budżetem czy raczej wyrzucają pieniądze w błoto na organizację religianckich hopsztosów, "zapewniając" przy tym frekwencję, jak za nieodległych czasów nieboszczki komuny.
Bardzo ciekawe i pouczające spotkanie z fachowcami i praktykami odbudowy elbląskiego Starego Miasta - gratulacje dla organizatorów/ek, Galerii El i oczywiście więcej takich wydarzeń w mieście:)
Podpisz się, anonimie, to zobaczymy kto bardziej pojmuje te wasze "klimaty", polegające na wciskaniu religianckich głupot młodocianym przez ludzi, których wiarygodność i moralność jest żadna, bo z trollami nie mam przyjemności dyskutować. A na razie - Darz Bór i łapy precz od publicznej edukacji:)
"Inspekcja Robotniczo-Chłopska (nazwa potoczna IRCHa) – organ kontrolny powołany w roku 1984 w PRL przez PZPR. Sekretariat Komitetu Centralnego PZPR powołał 2 listopada 1983 roku specjalny Zespół ds. Systemu Kontroli w Państwie. Opracowana wstępnie koncepcja IRCh-y została następnie poddana dyskusji w Biurze Politycznym i Komitecie Centralnym partii. Decyzja o powołaniu nowego organu kontroli zapadła 22 grudnia 1984 roku. Jej głównym zadaniem była walka z tzw. spekulacją towarem. Organy inspekcji funkcjonowały przy komitetach terenowych PZPR. Obsadzanie stanowisk przedstawicielami robotników i chłopów miało na celu wykreowanie pozytywnego wydźwięku wśród społeczeństwa. W rzeczywistości wielu przedstawicieli inspekcji rekrutowało się spośród aparatczyków PZPR, emerytów MO i Ludowego Wojska Polskiego. (. .. )" Czy tow. Anonim sugeruje, że tow. Radny był członkiem? Czuwaj!;
Żenada roku w kato-Talibanie i Elbląg, niestety, znów w awangardzie głupoty i wstecznictwa - czy młodzież szkolna na ten sabat religijnych fanatyków była spędzana w czasie zajęć lekcyjnych? Są jeszcze inne pytania - kto zapłacił za wynajem tej hali sportowej od miasta i w jakim stopniu partycypują w tym żenującym przedsięwzięciu władze miasta Elbląga? A także - dyrektorzy których szkół podjęli decyzję o wysłaniu swoich podopiecznych na tę orgię katolickiej indoktrynacji?
Też bym chciał wiedzieć, jak wielu tu internautów, czy radny Tomczyński zrezygnuje z finansowych nadwyżek w ramach diety funkcyjnej w komisji, jak deklarował przed wyborami, czy po prostu kłamał wtedy publicznie i uprawiał propagandowe pitu-pitu dla naiwnych o tym "zrównaniu do kwoty podstawowej 1207 zł 86 gr. , iż takie jest oczekiwanie mieszkańców". Towarzyszu radny, mieszkańcy czekają żeby się przekonać czy u Was "słowo droższe od piniendzy", czy raczej tyle w nim prawdy, co w tym, iż reprezentujecie lewicę:)
Tak się zastanowiłem dziś - czy może nie należałoby złożyć doniesienia do prokuratury w sprawie zastraszenia kandydatów/ek z pierwszych miejsc na listach KWW WW, bo przecież taka masowa rezygnacja bez uzasadnienia odpowiedzialnych a rozsądnych dyrektorów-wybrańców nie może być przypadkiem, prawda? Za takim obrotem sprawy musiały stać jakieś mroczne siły! Skoro nie chcą wytłumaczyć powodów rezygnacji sami zainteresowani, to może prokuratura powinna sprawę wyjaśnić, jak myślicie?;]
@RobertKoliński - A gdyby ktokolwiek jeszcze (w tym pan prezydent) miał wątpliwości co do kwestii "właścicielstwa" mandatu wyborczego, to polecam przeanalizować niedawny przypadek radnego Wojciecha Kałuży ze śląskiego sejmiku samorządowego oraz ten krzyk (jego zasadność;) na całą Polskę, jaki był się podniósł ze strony KO po jego głośnej politycznej wolcie w dniu wczorajszym;]
@RobertKoliński - W tym miejscu warto podkreślić, że o kwestii, którą tu poruszamy mówi tzw. przymiotnik trzeci, czyli zasada bezpośredniości wyborów – polega na tym, że wyborcy w drodze głosowania sami – bez żadnego pośrednictwa – przesądzają w sposób ostateczny i decydujący o składzie wybieranego organu. Mogę polecić kilku dobrych konstytucjonalistów, gdyby pan prezydent miał dalsze w tej kwestii wątpliwości.
Prezydent Wróblewski albo nie zna ordynacji wyborczej i ustawy o samorządzie gminnym, o co go nie podejrzewam, albo zwyczajnie mija się z prawdą (eufemizm) - w Rzeczpospolitej to nie komitet wyborczy jest "właścicielem" mandatu, jak łaskaw był się wyrazić prezydent, ale właśnie ten wybrany w tzw. pięcioprzymiotnikowych wyborach (powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne oraz odbywające się w głosowaniu tajnym) Jan Kowalski, za którego dziś ratuszowa klika chce decydować o przydziale mandatu. Decydować całkowicie bezprawnie, dodajmy, ponieważ takie decyzje noszą znamiona wymuszenia i szantażu, bowiem - jak wiemy - zwierzchnikiem wszystkich tych mało uczciwych dyrektorek i dyrektorów szkół jest właśnie prezydent miasta. Czy takie działanie nosi znamiona korupcji? Proszę odpowiedzieć sobie na to pytanie we własnym sumieniu.
A czy ja gdziekolwiek pochwalam wykorzystywanie ambon i kościołów do prowadzenia agitacji politycznej? Takie samo łajdactwo i skandal, jak szwindel z dyrektorami-kanciarzami - oba przypadki to polityczna korupcja i wyborcza patologia zasługująca jedynie na piętnowanie (i baty;).
Haniebna sprawa z dyrektor(k)ami szkół przekazującymi mandaty innym leserom, na których nikt nie chciał głosować, to zwykły wyborczy szwindel, zaś pp. Iwona Mikulska (dyrektorka SP nr 18 w Elblągu, 997 głosów), Edward Pietrulewicz (dyrektor SP 19 w Elblągu, 794 głosy), Agnieszka Jurewicz (dyrektorka II LO w Elblągu, 196 głosów) czy Małgorzata Sowicka (b. dyrektorka departamentu edukacji UM, 349 głosów) są wraz ze swoim pryncypałem elekcyjnym, czyli prezydentem Witold Marek Wróblewski (KWW WW), zwykłymi oszustami wyborczymi i jako tacy nie powinni pełnić już nigdy żadnych funkcji publicznych, a tym bardziej w oświacie, która zakłada jakiś tam, choćby minimalny, poziom przyzwoitości. Generalnie, jak ktoś napisał bardzo trafnie w komentarzach pod wcześniejszym artykułem - jest metoda "na wnuczka", jest metoda "na policjanta", w Elblągu nieuczciwe władze i oficjele miejscy opracowały/li metodę "na dyrektora szkoły"; tu trzeba tylko zauważyć, że stosują ją one z powodzeniem już od kilku lat, bowiem wykorzystywana jest m. in. do wyprowadzania pieniędzy z Budżetu Obywatelskiego na potrzeby szkół właśnie, a tym razem posłużyła również do przeprowadzenia wyborczego szwindla. Zapamiętajmy tych ludzi oraz ich obywatelską i tę zwyczajną, ludzką "uczciwość" a na razie podziwiajmy elbląskiej patologii urzędniczo-mafijnej ciąg dalszy.
Chwileczkę, towarzysze radni, ale dlaczego nie została podana do publicznej wiadomości ilość głosów "za" i "przeciw" w kwestii wyboru przewodniczącego RM? Głosowanie jest tajne w kwestii wolności wyboru radnych, ale nie jest tajne w kwestii ilości głosów, jakie zostały oddane w/s kandydatur/y - komisja skrutacyjna ma obowiązek podać takie informacje, z czego się ewidentnie nie wywiązała!
Liczył ktoś ilu/ile mamy radnych, którzy są na tyle odpowiedzialni i rozgarnięci, że wysiłek pracy publicznej biorą na własne barki, a ilu takich, którzy o pomoc w tej kwestii odwołują się do fantastycznego bytu? Bo że (!) prezydent Wróblewski należy do tych drugich, to niestety zauważyłem.
Haniebna sprawa z dyrektor(k)ami szkół przekazującymi mandaty innym leserom, na których nikt nie chciał głosować, to zwykły wyborczy szwindel, zaś pp. Iwona Mikulska (dyrektorka SP nr 18 w Elblągu, 997 głosów), Edward Pietrulewicz (dyrektor SP 19 w Elblągu, 794 głosy), Agnieszka Jurewicz (dyrektorka II LO w Elblągu, 196 głosów) czy Małgorzata Sowicka (349 głosów) są wraz ze swoim pryncypałem elekcyjnym, czyli prezydentem Witold Marek Wróblewski (KWW WW), zwykłymi oszustami wyborczymi i jako tacy nie powinni pełnić już nigdy żadnych funkcji publicznych, a tym bardziej w oświacie, która zakłada jakiś tam, choćby minimalny, poziom przyzwoitości.
Generalnie, jak ktoś napisał bardzo trafnie w komentarzach pod wcześniejszym artykułem - jest metoda "na wnuczka", jest metoda "na policjanta", w Elblągu nieuczciwe władze i oficjele miejscy opracowały/li metodę "na dyrektora szkoły"; tu trzeba tylko zauważyć, że stosują ją one z powodzeniem już od kilku lat, bowiem wykorzystywana jest m. in. do wyprowadzania pieniędzy z Budżetu Obywatelskiego na potrzeby szkół właśnie, a tym razem posłużyła również do przeprowadzenia wyborczego szwindla. Zapamiętajmy tych ludzi oraz ich obywatelską i tę zwyczajną, ludzką "uczciwość" a na razie podziwiajmy elbląskiej patologii urzędniczo-mafijnej ciąg dalszy.
Pamięci ojca Klimuszko
Dzisiaj do Elblaga przyjeżdża prezydent RP
W gminie Elbląg będą ponowne wybory
Zaatakowali ptasi azyl
Licealiści szukają Boga
Jak w Elblągu centrum przywracano
Licealiści szukają Boga
Wiceprzewodniczący Rady i komisje już w komplecie
Licealiści szukają Boga
Wiceprzewodniczący Rady i komisje już w komplecie
Zostali po raz pierwszy radnymi. Co dalej?
Prezydent na razie z jednym zastępcą
Prezydent na razie z jednym zastępcą
Prezydent na razie z jednym zastępcą
Nowa rada już pracuje
Nowa rada już pracuje
Zobacz relację wideo z pierwszej sesji Rady Miejskiej
Zobacz relację wideo z pierwszej sesji Rady Miejskiej
Zobacz relację wideo z pierwszej sesji Rady Miejskiej
Zobacz relację wideo z pierwszej sesji Rady Miejskiej