UWAGA!

„Mam go gdzieś schować”. Pracownica sklepu opowiedziała o dramatycznych chwilach

 Elbląg, Oskarżeni w tej sprawie mężczyźni na rozprawę są doprowadzani z aresztu tymczasowego,
Oskarżeni w tej sprawie mężczyźni na rozprawę są doprowadzani z aresztu tymczasowego, fot. Anna Dembińska

W środę (28 października) przed Sądem Okręgowym w Elblągu odbyła się kolejna rozprawa, w której oskarżonymi jest trzech mężczyzn oraz kobieta. Prokuratura zarzuca im wymuszenia rozbójnicze oraz pozbawienie wolności 23-latka połączone ze szczególnym udręczeniem. Według śledczych mężczyzna miał być brutalnie zmuszany do kradzieży w sklepach. Wobec niego miały być używane m.in. paralizator, maczeta i pałka teleskopowa.

Sąd przesłuchał kolejnych świadków, m.in. pracownicę dyskontu, w którym pokrzywdzony miał być zmuszany do kradzieży. Mężczyzna po wejściu do sklepu zwrócił się do niej o pomoc. Twierdził, że kazano mu kraść.

- Na początku myślałam, że to żart. Powiedział, że potrzebuje pomocy. Spytałam, jak mogę pomóc? Czy mam zadzwonić na policję? Powiedział, że tak, i że mam go gdzieś schować, bo czekają na niego pod sklepem. Zadzwoniłam, a jemu kazałam czekać w sklepie. Chwilę czekał, potem podszedł do mnie i powiedział, że ktoś wszedł na sklep, i że mam go bardziej ukryć. Otworzyłam drzwi zaplecza i wypuściłam go na dwór. Tam czekał do przyjazdu policjantów, oni chwilę z nim porozmawiali i zabrali – zeznawała kobieta.

Świadkiem w sprawie jest też partnerka jednego z oskarżonych Daniela W. Jako osoba najbliższa mogła zgodnie z kodeksem postępowania karnego odmówić składania zeznań, nie zrobiła tego jednak. Kobieta zeznała dziś, że Daniel W. brał narkotyki, a ona próbowała go „wyciągnąć” z nałogu. Odczytano też zeznania, które złożyła podczas śledztwa. Wynika z nich, że oskarżony posiadał broń na kulki i paralizator.

- Nasz związek był krótki i burzliwy. Chciałam pomóc mu wyjść z nałogu. Wiem, że Daniel miał paralizator, gaz w metalowym pojemniku i broń na kulki, które mu się wysypały u mnie w mieszkaniu i trudno było je odkurzaczem wciągnąć. Zapytałam: po co mu to? Powiedział, że dla swojej obrony – odczytał przewodniczący składu sędziowskiego sędzia Tomasz Charzewski zeznania, które kobieta złożyła podczas śledztwa.

Przypomnijmy, że o tej bulwersującej sprawie pisaliśmy już w maju 2026 roku, kiedy Prokuratura Rejonowa w Elblągu skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko: 45-letniemu Danielowi W., 27- letniemu Karolowi Sz., 22-letniemu Łukaszowi Dz. i 42-letniej Katarzynie P. Oprócz 23-letniego Andrzeja Ł., pokrzywdzoną w tej sprawie jest również jego partnerka oraz trzy wspólnoty mieszkaniowe, gdyż jeden z oskarżonych ma zarzut zniszczenia ich mienia.

Danielowi W. oraz Karolowi Sz. przedstawiono zarzuty m.in. z artykułu 189 kodeksu karnego, par. 1 oraz 3, czyli pozbawienie wolności połączone ze szczególnym udręczeniem, gdzie górna granica kary to 25 lat pozbawienia wolności. Przywiązanie do krzesła, uderzenie pięścią w twarz, rażenie paralizatorem, ranienie w rękę maczetą, rozebranie i polanie wodą, uderzanie przedmiotem podobnym do pałki teleskopowej, strzelanie z pistoletu na kulki, uderzanie kulą bilardową włożoną w skarpetę – tego rodzaju przemocy zdaniem prokuratury – mieli dopuścić się oskarżeni wobec 23-latka.

Zarzuty zakwalifikowano jako zbrodnię. Trzem z oskarżonych grozi nawet 25 pozbawienia wolności. Oskarżeni mężczyźni przebywają w areszcie tymczasowym, kobieta odpowiada z wolnej stopy.

Następna rozprawa odbędzie się 25 listopada.


Najnowsze artykuły w dziale Prawo i porządek

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama