UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

By spełniać dziecięce marzenia

2020-12-24
Aktualizowany 2020-12-24 11:10
 
Elbląg, Pani Izabela Malinowska w magazynie św. Mikołaja, czyli w swoim domu,
Pani Izabela Malinowska w magazynie św. Mikołaja, czyli w swoim domu, fot. arch. prywante

Izabela Malinowska z Pasłęka od ośmiu lat jest... Świętym Mikołajem. W tym roku dzieci z domów dziecka z Elbląga, Pasłęka i Zielonki Pasłęckiej, dzięki akcji, którą sama wymyśliła, a która pięknie w ciągu minionych lat się rozwinęła, otrzymały sto paczek.

Poszarpane nogawki Mikołaja 

Początki mikołajkowej akcji były trudne, a prezenty dla dzieci dość skromne, ale dzisiaj pani Izabela wspomina tamte czasy z uśmiechem.

- Cóż, to było po prostu tak: wówczas nic szczególnego w naszym mieście dla dzieci się nie działo, więc wpadłam na pomysł, by przebrać się za Świętego Mikołaja i sprawić im trochę radości. Gdy po pierwszej akcji rozdawania prezentów wróciłam do domu, mój mąż rozłożył ręce i spytał: gdzie Iza byłaś? Miałam porwane spodnie, ponieważ uszyłam sobie mikołajowy strój z bardzo taniego materiału. Tylko na taki było mnie wówczas stać - wspomina pani Izabela.

Na początek do worka św. Mikołaja trafiły słodycze, orzechy, owoce, rozdał je po prostu dzieciom na ulicach Pasłęka. Pani Izie pomagała w tym czasie jedynie rodzina, dziś w jej akcji uczestniczy wiele osób. Piszą, dzwonią, wysyłają maile i pytają, jak pomóc Świętemu Mikołajowi. Był rok, w którym Izabela Malinowska rozdała 600 paczek. Na placu w centrum Pasłęka czekał na nią tłum dzieci

  Elbląg, Pani Izabela w stroju św. Mikołaj,
Pani Izabela w stroju św. Mikołaj, fot. arch. prywatne

 

Marzenia zapisane w listach

O Mikołaju z Pasłęka zrobiło się głośno, kiedy postanowił on spróbować swoich sił w popularnym teleturnieju Jaka to melodia, a pieniądze z ewentualnej wygranej przeznaczyć na prezenty dla dzieci.

- To rozreklamowało moją mikołajową akcję. Do Mikołaja z Pasłęka zaczęły przyjeżdżać dzieci z Elbląga, a nawet z innych miast Polski. Był taki rok, w którym Mikołajowi zabrakło paczek, tak dużo dzieci przybyło na moją akcję - mówi pani Iza.

Do pani Izy zaczęli się też odzywać darczyńcy z całej Polski, a także z zagranicy.

- Wiele wokoło jest wspaniałych ludzi, nawet nie trzeba prosić mocno o pomoc, wystarczy im zasugerować, że coś jest potrzebne. To dzięki takim osobom ta akcja trwa. Dziękuję za to z całego serca. W tym roku spełniamy wspólnie marzenia dzieci z domów dziecka. Poprosiłam je, aby wysłały listy do Świętego Mikołaj, a w nich opisały o jakich prezentach marzą. Nie bałam się, że tych marzeń nie spełnię, bo wiem, że mam obok siebie cudowne osoby, które mi w tym pomogą. O jakich prezentach marzą dzieci z domów dziecka? Perfumy, firmowe bluzy, słuchawki, kosmetyki, pędzelki do malowania... Napisały do mnie 60 listów. Przeczytałam wszystkie i z pomocą dobrych ludzi, w zaledwie jeden dzień, udało się spełnić te marzenia. Łącznie do domów dziecka w Elblągu, Pasłęku i Zielonce Pasłęckiej trafiło 100 paczek – mówi pani Iza.

 

Najważniejszy jest uśmiech

Nawet Mikołaj miewa jednak chwile zwątpienia....

- Wie pani, ile razy chciałam to rzucić? Mam już swoje lata przecież....Ale nie można, bo gdy sobie przypomnę te wszystkie uśmiechy dzieci, tę radość, ten ich wzrok wpatrzony w Mikołaja. Kiedy widzę, jak dziecko patrzy mi w oczy i widzi we mnie zaczarowany swój świat. Tego nie da się zakończyć, zostawić. Ja nie potrafię. No cóż, gdy będę umierała, to z będę miała przynajmniej uśmiechniętą gębę od ucha do ucha, że udało mi się w życiu zrobić coś dobrego. Wierzę w dobro, inaczej bym tego nie robiła - mówi pani Izabela.

Zawsze podkreśla, że największą nagrodą jest po prostu uśmiech dziecka.

- Marta, niepełnosprawna dziewczynka z Elbląga, która porusza się na wózku napisała do mnie, że bardzo chce mnie poznać, że koniecznie chce do mnie przyjechać. Oczywiście ją zaprosiłam, znalazł się dobry człowiek, pan Darek, który jej w tej podróży pomógł. Pojechałyśmy sobie nad nasze jeziorko w Pasłęku. Powiedziała mi wówczas: ja tak bardzo chciałam panią poznać. To tak chwyta za serce. I ten uśmiech na jej twarzy, nigdy jego nie zapomnę  – mówi pani Izabela.

 

Izabela Malinowska jest laureatką nagrody "Wolontariusz Roku 2018", którą przyznaje starosta elbląski.

daw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama