UWAGA!

Kompas życia, czyli o przestrzeni i wsparciu dla młodych

 
Elbląg, Warsztaty wzorzenia ciała
Warsztaty wzorzenia ciała (fot. FAS-cynaci - kompas życia)

Na Warszawskiej 55 regularnie spotykają się młodzi ludzie, by z pomocą animatorów uczestniczyć w warsztatach, szukać pomocy w codziennych trudnościach, poznawać siebie i... być z innymi. To w skrócie. Czym dokładniej jest projekt „FAS-cynaci – kompas życia”?

Miejsce, w którym młodzi zostaną wysłuchani

- To projekt dla młodzieży w wieku 15-21 lat z Elbląga i powiatu elbląskiego. Ma on dać przestrzeń młodym ludziom, żeby mogli być sobą, żeby byli "ekspertami" w sprawie swojego życia – tłumaczy Zyta Wrzos z Forum Animatorów Społecznych, które realizuje inicjatywę. - Chodzi przede wszystkim o młodzież borykającą się z różnymi trudnościami, od problemów w nauce po trudniejsze sprawy, z jakimi borykają się młodzi z ośrodków wychowawczych czy terapeutycznych. Jesteśmy na etapie rekrutacji, chcemy stworzyć młodym miejsce, gdzie będą wysłuchani, gdzie będą mogli wydobyć swój potencjał i w którym będą mogli działać. Ważne jest też budowanie wspólnoty, bycie razem – podkreśla Zyta Wrzos.

Inicjatywa jest skierowana do młodzieży zagrożonej z różnych powodów wykluczeniem społecznym. Jednym z działań realizowanych w ramach projektu jest tzw. "Kreatywna Społeczność".

- Podążamy w nim za młodzieżą i za ich potrzebami, oni sami tworzą poszczególne spotkania. Oprócz tego organizujemy dla nich także trening samodzielności czy prowadzimy ich do podjęcia działań wolontarystycznych – mówi Zyta Wrzos. - Oni sami wybierają, na rzecz kogo będą działać. To pewna nauka postawy obywatelskiej, ale też uświadomienie sobie, że mają wpływ na to, co się dzieje wokół, pewną sprawczość.

Oprócz tego w ramach inicjatywy realizowane są warsztaty pracy z ciałem czy z głosem. Młodzi będą też przygotowywać spektakl, a pomoże im w tym instruktor teatralny.

- Będą mogli w ramach tego przedstawienie pokazać to, co jest dla nich ważne. Tutaj to młodzi decydują, ale nie zostają bez pomocy zaangażowanych w projekt animatorów. W projekcie zapewnione jest też stałe wsparcie psychologa – mówi Zyta Wrzos. - Jesteśmy na etapie zbierania grupy, poznawania się i dowiadywania, co tej młodzieży w duszach gra – podkreśla.

Wszystkie te działania nie byłyby możliwe bez animatorów.

- Od jakiegoś czasu jestem takim "praktykiem uważności" i ciągle rozmawiam z ludźmi – mówi z uśmiechem Jola Prokopowicz. - Adrian Szymański ma z kolei ducha harcerskiego, więc gdy młodzi pójdą z nim w teren, to te rozmowy wyglądają jeszcze inaczej. Rozmowy to w zasadzie kluczowy element. W nazwie projektu pada hasło "kompas życia" i ostatnie tygodnie dają mi potwierdzenie, że my sami, jako animatorzy, dowiadujemy się więcej o swoim życiu. Jesteśmy na co dzień przesiąknięci systemami szkolnymi, politycznymi, medycznymi, a tutaj przypominamy sobie, że nie trzeba czasami wielkich terapeutycznych spotkań, a bycia ze sobą – mówi animatorka. - Istotne jest spotkanie w gronie przyjaznym, życzliwym, bezpiecznym, w którym nie zostaniesz oceniony i skrytykowany. Po takim spotkaniu widzimy się tydzień później i okazuje się, że przyszedł na nie już inny człowiek. Mieliśmy osobę, która chowała się za aparatem fotograficznym, potem nagle już tej „osłony” nie potrzebuje, jest częścią grupy...

 

Komunikacja i świadomość

Jola Prokopowicz przyznaje, że po spotkaniach z przedstawicielami placówek, które zajmują się młodzieżą, okazuje się, że młodzi bardzo się zamknęli i wyizolowali. Trudno ich przekonać do wyjścia i spotkania z innymi.

- Zachęcaliśmy do włączenia się w inicjatywę poprzez warsztaty: kuglarskie, wzorzenia ciała, miejskiego survivalu – wymienia animatorka. - Kiedy już ktoś przyjdzie i "obwącha" drugiego człowieka, to często potem zostaje w grupie – podkreśla. Dodaje, że między młodymi ludźmi, którzy pojawiają się na spotkaniach, nawiązują się relacje, choć nie jest to łatwe.

- Chcemy młodym uświadomić, że nie muszą się trzymać w stałych, tych samych grupach, ale otworzyć się na nowe środowisko. Kim będę w nowej sytuacji, w jaką rolę wejdę w nowym towarzystwie? Co mogę dać innym, co z tego wyniosę? To dla nich nowe spojrzenie i wymaga czasu zanim za tym pójdą – przyznaje.

W marcu odbędą się kolejne warsztaty, m. in. wzorzenie ciała henną.

- To taki kontakt z samym sobą, z własnym ciałem, z własną twórczością, ale też nauka zaufania, bo wszyscy próbują czegoś nowego, w nowym miejscu i z nowymi ludźmi – mówi Jola Prokopowicz.

Dodaje, że młodym ludziom nie brakuje pasji, czasem tylko potrzebują wsparcia.

- Mamy w grupie osoby, które fascynują się fotografią. Przyznają przy tym, że mają problem pracując z drugą osobą, bo nie wiedzą, jak ustawić modela do zdjęcia. Druga strona też czuje się skrępowana, bo nie wie, czego oczekuje fotograf. Oni jednak tak naprawdę nie mają problemu z ustawieniem się do zdjęcia czy zrobieniem go, ale z wzajemną komunikacją. Takich prostych komunikatów, bycia autentycznym, mówienia wprost, z czym jest mi łatwiej, a co przynosi trudność, nie jesteśmy uczeni w szkole...

Do pracy i spotkań z młodymi ludźmi trzeba być jednak przygotowanym.

- My jako prowadzący także mamy wsparcie terapeutyczne, odbywaliśmy szkolenia – mówi Jola Prokopowicz. - Zdążyliśmy się już nauczyć, że za naszymi zachowaniami stoją pokolenia wzorców, których byliśmy świadkami. Przykład? Dopóki sobie nie uświadomię tych mechanizmów, nie zrozumiem, że reaguję na mężczyzn tak, a nie inaczej, bo w moim otoczeniu mężczyźni bywali agresywni. To może doprowadzić do mojej agresywnej reakcji w momencie, gdy zdenerwuje mnie ktoś w grupie. Zupełnie inaczej podejdę do tego, gdy jestem świadoma swoich reakcji. Wtedy zrobię wdech i będę mogła spokojnie rozmawiać z taką osobą – tłumaczy animatorka.

Trudnych tematów i wyzwań na pewno nie zabraknie.

- Takie rzeczy wychodzą, kiedy już ktoś się poczuje bezpiecznie. Jesteśmy na to przygotowywani, bo przez przypadek mogą uruchomić się takie mechanizmy także w nas, animatorach. Jesteśmy przecież tylko ludźmi.

 

"Czuję się tu jak w domu"

Jaki jest cel „Kompasu życia”? - Chcielibyśmy, by po tym projekcie młodzi ludzie nie musieli się tłumaczyć z tego, kim są, skąd pochodzą, ale wiedzieli, że mają taką białą, czystą kartkę. Trudności zawsze będą, ale ważne jest to, by oni nie definiowali się nigdy jako osoby przegrane – mówi Jola Prokopowicz. Każdy z nas jest wyjątkowy, oby każdy z nich tę wyjątkowość w sobie odnalazł. Chodzi o to, by przez te kilkanaście miesięcy zdobyli właśnie swój życiowy kompas, zobaczyli, w czym są mocni. A nawet gdy los ich skopie i poczują się kiepsko, będą mieli wsparcie swojej grupy. My już nie będziemy im potrzebni, bo będą mieli swoją społeczność. Nie tylko tę „placówkową”, ale właśnie, tak po prostu, ludzi młodych wokół siebie. Kto wie, czy jeżeli jest tu grupa zajmująca się fotografią, nie stworzą za parę lat wspólnie czegoś własnego, nawet biznesowego?

Jak nowe osoby mogą dołączyć do „Kompasu...”? - Wtorek jest takim dniem, od 16 do 19, gdy jest tu otwarta przestrzeń, można do nas przyjść i porozmawiać z nami, zostać wysłuchanym, bez oceniania. Zapraszamy na Warszawską 55 – mówią realizatorzy projektu. - To najlepsza forma żeby nas poznać, jesteśmy też dostępni na Facebooku i pod telefonami (Jola 592 054 834, Adrian 512 571 043). Uczestnictwo w projekcie jest bezpłatne, jest on realizowany z dotacji programu Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy finansowanego z funduszy EOG. Całość potrwa do kwietnia 2022 r. - podkreślają.

Co mówią o „kompasie życia” młodzi ludzie, którzy już włączyli się w inicjatywę?

- Jest tu miła atmosfera. Koniec i kropka – stwierdza Dominika.

- Można tutaj poznać nowych ludzi. Na mieście trudniej to zrobić. Bo jak? Mam podejść i powiedzieć: „cześć, jestem Zuzia” - dodaje kolejna uczestniczka.

- Wracam tu, bo wiem już mniej więcej, jacy są tu ludzie. Czuję się tu bezpiecznie. Wiem, że nie będę tutaj oceniana i mogę powiedzieć to, co myślę. Nie jesteśmy z animatorami na pan/pani jak w szkole. I to dużo mi ułatwia – przyznaje Karina.

- Ja się tu czuję jak w domu, w tym miejscu i w tym gronie ludzi. Jestem akurat taką osobą, która szybko łapie relacje z innymi – podkreśla Krzysiek.

TB
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama