UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Warzywna enklawa w środku miasta

 
Elbląg, Warzywna enklawa w środku miasta
(fot. Anna Dembińska)

W parku im. generała Bolesława Nieczuja-Ostrowskiego, między ulicami Mickiewicza i Żeromskiego, ponownie zapełniły się warzywne rabaty. Inicjatywa Zarządu Zieleni Miejskiej ma nie tylko wymiar ekologiczny, ale także edukacyjny. - Opiekunowie wraz z dziećmi mogą śledzić cały proces wzrastania i rozwoju roślin w naturalnym środowisku, odgadywać ich rodzaje – mówią pracownicy ZZM.  Zobacz zdjęcia.

- Wychodząc naprzeciw naturze, wzorem lat ubiegłych Zarząd Zieleni Miejskiej kontynuuje tworzenie rabat warzywnych w parku gen. Bolesława Nieczuja-Ostrowskiego – mówi Irena Czarniejewska z ZZM w Elblągu. - Wyniesione rabaty w stylu angielskim to nie tylko dodatkowy element architektury ogrodowej, ale również łatwiejszy dostęp do warzyw przy pielęgnacji. Warzywniki wyglądają bardziej dekoracyjnie niż tradycyjna grządka - podkreśla.

Dodaje też, że takie rozwiązanie zmniejsza ryzyko zadeptania ich przez psy bądź dzieci korzystające z pobliskiego placu zabaw. To jednak nie wszystko.

- Warzywniki skutecznie chronią również przed szkodnikami, takimi jak nornice i ślimaki. Nie bez znaczenia jest również aspekt edukacyjny. Opiekunowie wraz z dziećmi mogą śledzić cały proces wzrastania i rozwoju roślin w naturalnym środowisku, odgadywać ich rodzaje – podkreśla Irena Czarniejewska. - W sąsiedztwie warzywnika rośnie sad z kwitnącymi drzewami i krzewami, który wraz z naturalnie ukwieconymi trawnikami stanowi źródło pokarmu dla wszystkich owadów, w tym pszczół. W trakcie okresu wegetacyjnego obsady będą uzupełniane o kwiaty sezonowe i rośliny zielne – zaznacza.

Irena Czarniejewska podkreśla też, że opóźnione w tym roku koszenie w tym rejonie pozwoliło na korzystanie przez owady z dobrodziejstw natury. - Przy kolejnym koszeniu do jesieni zostaną tam pozostawione enklawy niekoszonej trawy dla stworzenia naturalnych siedlisk łąkowych – mówi.

Warto zaznaczyć, że park im. gen. Bolesława Nieczuja-Ostrowskiego, a także znajdujące się w jego obrębie siłownia pod chmurką, plac zabaw i skatepark są miejscami chętnie odwiedzanymi przez wielu elblążan i nie tylko. Oprócz wymienionych, znajduje się tu też tablica edukacyjna, zachęcająca do sadzenia roślin przyjaznych pszczołom.

- Lubię ten park. Niedawno dowiedziałam się od mamy, która mieszkała w tej okolicy, że gen. Bolesław Nieczuja-Ostrowski mieszkał właśnie tuż przy tym parku – mówi elbląska nauczycielka wychowania przedszkolnego. - To miejsce idealne na spacery z przedszkolakami. Oprócz placu zabaw, jest tu też miejsce do grania w piłkę nożną. W parku jest dużo zieleni, można urządzić sobie piknik na kocyku. Największym atutem parku jest jednak możliwość zobaczenia różnych gatunków roślin – podkreśla nauczycielka. - Dzieci zawsze chętnie tu przychodzą. Wielokrotnie miałam wraz z nimi okazję porozmawiać z pracownikami Zieleni Miejskiej. Dla dzieci to ogromna frajda: dowiedzieć się czegoś więcej, móc zapytać innych o ich pracę niczym dziennikarze. Uważam, że ten park jest bardzo zadbany i szkoda, że korzystanie z jego dobrodziejstw ograniczyła pandemia.

- Park im. gen. Nieczuja-Ostrowskiego to idealne miejsce na rodzinny spacer – twierdzi jeden z elblążan mieszkających w jego sąsiedztwie. - Pobliskie zielniki promują ekologiczny styl życia, a dzięki skateparkowi młodzież ma miejsce, w którym może spędzić czas. Jedyny minus to brak w pobliżu małej kawiarenki, w której można by zamówić kawę na wynos, a następnie wypić na na ławeczce na świeżym powietrzu.

- Też lubię to miejsce – mówi pani Anna, elblążanka. - Jest blisko miejskiego zgiełku. Lubię z mężem w sobotnie popołudnie usiąść na ławce i delektować się tam kawą i pięknem zieleni. Pomysł z zielnikiem jest cudowny! Przyznaję, że codziennie przechodzę przez park i miło mi widzieć, że trawa jest podcięta, rośliny podlane. Nawet ta żabka z opon jest ozdobiona zielenią – śmieje się.

Skrawek zieleni w środku miasta doceniają również osoby spoza Elbląga. - Właśnie mówiłem małżonce, że bardzo fajnie wyglądają te zielniki – mówi pan Tadeusz. - W Pile, w której mieszkam, także są parki, ładne i również zadbane, ale nie widziałem takich zielników. Dobrze nam się wypoczywa w tym parku, dobrze, że jest miejsce, w którym można posiedzieć na łonie natury i miło spędzić czas – podkreśla mieszkaniec Wielkopolski, który w Elblągu odwiedza rodzinę.

Tomasz Bil
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Reklama