UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Weteran walk o niepodległość awansowany do stopnia majora

 
Elbląg, Weteran walk o niepodległość awansowany do stopnia majora
(fot. W-MBOT)

Kapitan Lucjan Deniziak, ps. "Orzeł", 94-letni dziś były żołnierz 5. Wileńskiej Brygady, otrzymał akt mianowania na stopień majora. Awans otrzymał na wniosek 4. Warmińsko-Mazurskiej Brygady Obrony Terytorialnej. 

Uroczystość mianowania na stopień majora odbyła się  w Sali Tradycji 9. Warmińskiego Pułku Rozpoznawczego im. płk Zygmunta Szendzielarza ps. "Łupaszka. Na uroczystości obecny był dowódca 43 Batalionu Lekkiej Piechoty z Braniewa – ppłk Jarosław Kowalski oraz żołnierze służący w batalionie.

Mjr Lucjan Deniziak, ps. "Orzeł" był żołnierzem 5. Wileńskiej Brygady. Urodził się w 1926 roku w miejscowości Wojtkowice. W 1943 roku został zwerbowany do Armii Krajowej i zaprzysiężony przez ppor. Stanisława Karolkiewicza ps. „Szczęsny”. Do połowy roku 1944 pełnił funkcję łącznika w rejonie Białystok – Grodno - Lida. Tajną pocztę umieszczał w gipsie rzekomo złamanej ręki. W 1944 roku po powrocie z tajnej misji z Wyszkowa został zatrzymany przez żołnierzy Armii Czerwonej. Udało mu się jednak uciec. 

24 grudnia 1946 roku, w wigilię świąt Bożego Narodzenia, przyjechał na przepustkę do domu. Został zatrzymany i przewieziony do aresztu w Ciechanowcu. W czasie przesłuchania powiedział funkcjonariuszowi, że wskaże mu miejsce koło domu, gdzie ukrył broń. Wyjazd do Wojtkowic „Orzeł" wykorzystał, aby po raz kolejny uciec. Został postrzelony w udo, ale wytrzymał ból i nie dał się schwytać. Kulę nosi do dnia dzisiejszego.

Podczas patrolu i przenoszenia tajnej poczty 21 października 1947 roku został aresztowany ponownie i trafił do aresztu w Ciechanowcu. Był brutalnie przesłuchiwany i skazany na 8 lat więzienia. Jak często sam podkreśla, "władzy zależało przede wszystkim na złamaniu grzbietu inteligencji, bo to ona jest siłą przewodnią rewolucji. Nie miałem wątpliwości, że byli to okupanci, a nie wyzwoliciele. Ich pierwszym zadaniem było stworzenie silnego aparatu bezpieczeństwa i wywiadu. Swoich szpicli mieli nawet wśród byłych żołnierzy AK, których pozyskali do współpracy".

W grudniu 1951 roku pan Lucjan otrzymał propozycję podpisania współpracy w zamian za natychmiastowe zwolnienie i dobrą pracę. Odmówił i trafił na 72 godziny do karceru wodnego. Więzienie opuścił w styczniu 1952 roku. Został skierowany na teren powiatu lidzbarskiego, do miejscowości Łaniewo (w której mieszka do dziś), do pracy w tartaku, jako kierowca. Pomimo dużych nacisków i represji nie zapisał się do PZPR. Jako były więzień był szykanowany i źle traktowany. Jak sam mówi: "Patriotyzm przekazali mi rodzice, przekazała mi szkoła, a przeżyłem tylko dzięki pomocy kilku dobrych ludzi i wierze, która nie pozwalała zwątpić".

W 2018 roku, za swoje zasługi, został odznaczony przez prezydenta Andrzeja Dudę Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, a w 2019 r. - „Medalem Stulecia Odzyskanej Niepodległości”. Dziś mówi: - Po tylu latach komuny i szykan, wreszcie ktoś o nas pamięta. To dla nas tutaj wiele znaczy. Dziękujemy Wam za pomoc! Niech żyje Polska!

Na wniosek 4. Warmińsko-Mazurskiej Brygady Obrony Terytorialnej awans  otrzymał także mjr Adam Jaworski służący w 36. Brygadzie AK „Żejmana” z Kętrzyna. W najbliższych dniach w Olsztynie zostaną wręczone akty mianowania dla mjr Ireny Tyman ps. „Baśka” oraz majora Henryka Krzyszczaka ps. „Dąbek”. Do stopnia kapitana awansowani zostali żołnierze 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej – kpt. Jadwiga Łubniewska ps.. „Jagoda” oraz kpt. Wanda Bortkiewicz ps. „Basia”.

 

Anna Szczepańska, ekspert ds. komunikacji 43. Batalionu Lekkiej Piechoty w Braniewie
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
  • Żywa historia, jak się czyta o TYCH ludziach aż ciarki przechodzą, ile ONI mieli siły, wytrwałości jakie nosili w sercu ideały. Ich historia pokazuje nam, że obecne problemy, rozterki pokolenia konsumpcjonizmu to zwykłe wybryki powodowane nudzeniem się łatwością obecnego stylu życia.
  • I co musza czuc, jak widza, ze ich ofiara poszla na marne? Wiecej czerweni spod szyldow PIS, PO, juz nie mowiac o wiosnach czy sld. .. .Elblag jest najlepszym przykladem zmarnowabych szans. .. .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    1
    Bhima322(2020-05-31)
  • brawo panie majorze :)gratulacje, czołem wielkiej najjaśniejszej Rzeczypospolitej, swoją drogą zapewne czerwona postępowa hołota aż się telepie no bo przecież Oni walczyli o postęp i demokrację i porządek społeczny, szczęście ludu robotniczego miast i wsi, Armia Czerwona dobra i fajna, kapitalistyczna AK nie dobra, walczyła o pańską kapitalistyczną Polskę wyzyskiwaczy i złodziei, "nasi sojusznicy"wydali nas stolicy pokoju Moskwie i skazani zostali tam za terroryzm i współpracę z Niemcami i knucie na tyłach wyzwolicieli z Armii Czerwonej na śmierć, dziś postępowa międzynarodówka dalej szczeka, dziwię się że tacy ludzie są w sejmie i że państwo, społeczeństwo polskie i abw tolerują takie coś, wstyd chwalić i tolerować swoich oprawców
  • Teraz pod każdym artykułem pełno robi sie rosyjskich trolli, pewnie tyłeczek piecze :D
  • @heheheheheh - rosyjskich, to Ty też taki jesteś?
  • @007 - "wielkiej najjaśniejszej Rzeczypospolitej"- najciemniejszej obecnie, niestety
Reklama