UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Porażka KPR na zakończenie I rundy

 
Elbląg, Porażka KPR na zakończenie I rundy
fot. Anna Dembińska

Aż sześćdziesiąt dwie bramki bramki padły w meczu MKS Grudziądz z KPR Elbląg. Od początku spotkania na parkiecie dominował beniaminek I-ligowych rozgrywek, który pokonał zespół Grzegorza Czapli 36:26. Elblążanie zakończyli pierwszą rundę na miejscu szóstym.

Faworytem pojedynku MKS z KPR był zespół z Grudziądza, który mimo iż jest beniaminkiem rozgrywek, radzi sobie bardzo dobrze. Podopieczni Sylwestra Ziółkowskiego od początku sezonu idą jak burza i przegrali jedynie dwa mecze. Elblążanie zanotowali dwie porażki więcej i jechali do Grudziądza z nadzieją na urwanie punktów.

Od początku pojedynku na parkiecie dominowali gospodarze, którzy z łatwością zdobywali gole. Elblążanie rozpoczęli grę z wysuniętym obrońcą, Joachim Kowalkowski miał za zadanie indywidualnie pilnować Artura Sadowskiego. Defensywa przyjezdnych nie sprawiała grudziądzanom większych problemów i w 10 minucie prowadzili 7:3. Niestety w międzyczasie kontuzji kolana doznał Darek Muracki. Po kolejnej stracie, gdy piłkarze MKS mieli już siedem goli więcej, o przerwę poprosił Grzegorz Czapla. Po wznowieniu nadal lepiej na parkiecie prezentowali się gospodarze, chociaż oni także popełniali błędy. Z łatwością przychodziła im gra z kołowym i po kolejnym trafieniu obrotowego, tablica wyników wskazywała 19:11. Do przerwy przyjezdni zdołali odrobić jedno trafienie i do szatni udali się przy wyniku 21:14.

Po zmianie stron tylko na kilka minut gra się wyrównała, a pierwsze dwa gole padły z rąk elblążan. Potem piłkarze KPR zanotowali przestój, a gospodarze raz za razem trafiali do siatki. Grudziądzanie z łatwością wykańczali akcje ofensywne, często oddawali rzuty z czystych pozycji, a po drugiej stronie kilkukrotnie przed utratą golą uchronił ich bramkarz. Gospodarze rzucili pięć bramek z rzędu i tablica wyników wskazywała 31:19. Podopieczni Grzegorza Czapli wielokrotnie mylili się przy rozgrywaniu piłki i ją tracili. W 52. minucie przewaga gospodarzy urosła już do czternastu goli. Elblążanie dopiero w ostatnich akcjach zdołali zminimalizować rozmiar porażki do dziesięciu bramek (36:26).

 

MKS Grudziądz - KPR Elbląg 36:26 (21:14)

KPR: Shupyk, Jaworski, Plak - Załuski 6, Kowalkowski 5, Stępień 4, Kowszuk 3, Peret 2, Chyła 2, Nowak 2, Nowakowski 2, Budzich, Muracki, Reseman, Solecki, Sparzak.

 

Zobacz tabelę i terminarz I ligi mężczyzn.

 

Drugą rundę rozgrywek elblążanie rozpoczną wyjazdowym meczem z Usarem Kwidzyn w ostatni weekend stycznia 2021 roku.

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama