UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Tuż przed Olimpią

 
Elbląg, Fragment Dziennika Bałtyckiego z 31 grudnia 1959r. informujący o powstaniu Olimpii Elbląg
Fragment Dziennika Bałtyckiego z 31 grudnia 1959r. informujący o powstaniu Olimpii Elbląg (fot. Sebastian Malicki)

Polonia na 7. miejscu w A klasie (czwarty szczebel rozgrywkowy) bez szans na awans do III ligi. W B klasie elbląskie derby rozgrywały Fala, Turbina i Kolejarz. Tak wyglądał sezon w 1959 r. W grudniu powołano nowy klub. Mógł się nazywać Pogoń albo Elblążanka. Ostatecznie wygrała Olimpia. O wydarzeniach sprzed 60 lat pisze Sebastian Malicki. 

„Od czternastu lat piłkarstwo Elbląga znajduje się w dziwnym impasie, z którego nie może wyjść. Od czternastu lat Elbląg bierze ze zmiennym szczęściem udział w mistrzostwach najwyższej dla Elbląga klasy, to jest A klasy. W tym samym czasie dużo mniejsze niż Elbląg ośrodki woj. gdańskiego jak np. Tczew, Wejherowo, Lębork posiadają drużyny w III lidze, a apetyty ich sięgają II ligi. Tymczasem w Elblągu na boiskach piłkarskich rozgrywa się potężna batalia o mistrzostwo B klasy, o wejście do A klasy , względnie o utrzymanie się w A klasie. Obserwując ten stan rzeczy nasuwa się pytanie: dlaczego Elbląg 80-tysięczny , silny ośrodek przemysłowy, miasto młodzieży nie może się zdobyć na dobrą drużynę piłkarską. Słyszałem zdanie, że Elbląg to ośrodek antytalentów piłkarskich. Czyżby naprawdę tak było?” - pisał dziennikarz Głosu Elbląga w listopadzie 1959 r.

Jesienią 1959 r. skończył się kolejny sezon piłkarski (wówczas rozgrywano sezon systemem wiosna – jesień). I jak co roku A klasa (czwarty poziom rozgrywkowy) okazała się szklanym sufitem. Na tym poziomie rywalizowała Polonia Elbląg – drużyna działająca przy Zakładach Wielkiego Proletariatu. Sezon skończyła na 7. miejscu w 10-zespołowej grupie. Chociaż emocji nie brakowało, jak np. w meczu w Malborku z tamtejszym Jurandem. Gospodarze w 73 minucie wygrywali 3:0 i... mecz skończył się wygraną Polonii 4:3.

Prawdziwe emocje miały miejsce w B klasie (piaty poziom rozgrywek), na którym grały trzy drużyny z Elbląga. Szansę awansu miała wojskowa Fala, która wygrała swoją grupę B klasy. Żeby w przyszłym sezonie grać szczebel wyżej wystarczyło zająć któreś z dwóch pierwszych miejsc w barażach. Niestety piłkarze, którzy wygrali B – klasę przed barażami poszli do cywila i... do A klasy awansowały Portowiec Gdańsk i Gwardia Lębork (W barażach grał jeszcze Dąb Lisewo).

Pozostała działająca przy Zamechu Turbina. Klub, który miał najbogatszego patrona (dziś powiedzielibyśmy sponsora). Miał też swoje problemy wynikające z wielkości klubu, ambicje i... stadion przy Agrykola 8. Tzn. stadion formalnie był własnością Zamechu.

„Od kilku lat ciągnie się już remont jednego z najpiękniejszych stadionów przy ul. Agrikola (pisownia oryginalna)  i nie wiadomo dotychczas w jakim terminie boisko oddane zostanie do użytku. Drugie boisko sportowe przy ul. Moniuszki jest w stanie zupełnego zaniedbania i ulega poważnej dewastacji. Jedyny nadający się w tej chwili do użytku stadion przy ul. Krakusa wymaga niezbędnego remontu,aby i on nie został zdewastowany. Jak więc widać sportowcy elbląscy pozbawieni są obecnie podstawowych warunków uprawiania przede wszystkim tych dyscyplin sportu, które wymagają bieżni lub boiska sportowego. Fakt, że na jedynym boisku odbywa się co niedzielę przeciętnie pięć do sześciu spotkań piłkarskich najlepiej świadczy o niewesołej sytuacji sportu elbląskiego.” - pisał w maju 1959r. Dziennik Bałtycki.

W B klasie grał też Kolejarz Elbląg działający przy Elbląskich Zakładach Naprawy Samochodów. I też nie odgrywał żadnej roli. B klasowych derbów nie brakowało. Do najciekawszych doszło w drugiej kolejce rundy rewanżowej. Lider – elbląska Fala podejmował wicelidera – Turbinę. Dla „zamechowców” była to szansa na zmniejszenie przewagi punktowej do lidera i włączenie się do walki o baraże. „Z przebiegu pierwszej połowy meczu można było wywnioskować, że zwycięzcą zostaną turbinowcy, którzy mieli kilka okazji do zdobycia bramki. Niestety turbinowcy zaprzepaszczają okazję i pierwsza połowa spotkania kończy się bezbramkowym remisem. Po przerwie do głosu dochodzą piłkarze Fali, którzy w ciągu krótkiego czasu zdobywają 2 bramki. Zdopingowani tym turbinowcy zrywają się do huraganowego ataku dzięki czemu Duda zdobywa pierwszą i ostatnią bramkę dla Turbiny. W sumie mecz, który zakończył się zwycięstwem Fali 2:1 był bardzo ładny, pasjonujący i stał na dobrym poziomie, za co należą się słowa uznania zawodnikom i trenerom obydwu zespołów” - relacjonował w sierpniu Dziennik Bałtycki. Turbinie pozostało wicemistrzostwo klasy B i awans juniorów do ligi wojewódzkiej

Praprzyczyn powołania sekcji piłkarskiej Olimpii należy szukać już w 1957r. W styczniu tego roku władze sportowe w Elblągu podjęły decyzję o budowie w mieście dwóch silnych klubów: Startu i drugiego na bazie klubów związkowych. Start nie miał mieć sekcji piłkarskiej. Która z drużyn miała być piłkarską wizytówką Elbląga? Rozmowy pomiędzy Polonią, a Turbiną miały miejsce 23 czerwca 1958 r. Wynik: ”strony nie dokończywszy rokowań rozeszły się w gniewie i niepokoju” - tak Marian Dmowski po latach cytował protokół z tamtego zebrania w Głosie Zamechu. Emocje wokół piłki nożnej były tak silne, że problem elbląskich piłkarzy rozwiązano jako ostatni.

Zdawano sobie sprawę z tego, że najlepszym rozwiązaniem, aby awansować do III ligi jest budowa jednego silnego zespołu. Ale... każdy z działaczy klubowych chciałby, aby to jego klub był tym najsilniejszym. Reformę elbląskiego sportu rozpoczęto od... rozbioru Turbiny. Kolarzy dostał Orzeł Elbląg (26 marca 1958 r.), lekkoatletów „wziął” Start, piłkarzy ręcznych – Polonia, sekcję wodną przekazano do zakładowego Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej – u. W lipcu 1958 r. połączono bokserską sekcję młodzieżową Polonii z drugą drużyną Turbiny. 17 kwietnia 1959 r. rozstrzygnięto definitywnie sprawę bokserów, sekcję przekazano do Startu. W Turbinie pozostała tylko piłka nożna, zapasy, podnoszenie ciężarów, łyżwiarstwo szybkie i siatkówka kobiet.

Tymczasem w 1960 r. przewidywano duże zmiany w organizacji rozgrywek piłkarskich. Przede wszystkim sezon piłkarski miał być rozgrywany systemem jesień – wiosna (a nie jak dotychczas wiosna – jesień). W związku z tym planowano rozegrać „szybki” sezon na wiosnę 1960 r. Dodatkowo zamierzano zwiększyć liczbę zespołów grających w III lidze do 16 drużyn. W związku z tym z A klasy na trzeci poziom rozrywek awansować miały cztery drużyny.

W tym zespół z Elbląga. „GOZPN rezerwuje tam miejsce dla Elbląga. Uwarunkowane jest to jednak stworzeniem silnego zespołu posiadającego bogate zaplecze zarówno sportowe jak i finansowe. Dlatego też koniecznym jest przeprowadzenie fuzji obu tych zespołów. Myśl słuszna, szkoda jedynie że wyszła ona z Gdańska, a nie z Elbląga. Świadczy to niezbyt dobrze o naszych działaczach.” - pisał Głos Elbląga w listopadzie 1959 r.

Nie wiadomo kto pierwszy huknął w stół i powiedział basta. W grudniu 1959r. przyklepano połączenie Polonii i Turbiny w jeden klub – Olimpię. Aczkolwiek wcale nie było do końca pewne, że żółto-biało-niebiescy (barwy Turbiny) to będzie Olimpia. Mirosław Dymczak w jednym ze swoich artykułów w Głosie Zamechu pisze, że pod uwagę brano także... Pogoń i Elblążankę.

Prezesem nowego klubu został Bogusław Strembski z ramienia Zamechu. Plany były ambitne: „Okres burzliwego rozwoju sportu w naszym 80 – tysięcznym mieście może być teraz kontynuowany bardziej planowo. Z uwzględnieniem potrzeb i naszych możliwości. Za nami pozostał smutny i rozkojarzony okres niezgody i stagnacji. A przed nami ciągłe udoskonalanie działalności w połączonych klubach i sekcjach. Stawiamy na piłkę nożną, która w obecnych warunkach ma realna szansę awansu do III ligi, a w niedługiej przyszłości wejścia do zaplecza ekstraklasy. To nasz cel podstawowy, tak jak dla połączonego Startu jest zdobycie mistrzostwa III ligi w boksie i awansu do II ligi. Nasz połączony klub Olimpia zredukował swe sekcje do kilku i zamierza w najbliższej przyszłości wprowadzić je do najwyższych klas sportowych. Piłkarzy do II ligi, łyżwiarzy na drużynowego mistrza Polski, piłkę ręczną do II ligi, podnoszenie ciężarów i zapasy do II ligi i wreszcie drużynę siatkówki żeńskiej do III ligi. Oto nasz program i nasz cel” - tak mówił nowy prezes Olimpii, klubu utworzonego w Elblągu już w 1946 roku.” - wspominał po latach Marian Dmowski w Głosie Zamechu.

W Olimpii funkcjonowało wówczas sześć zespołów piłkarskich: dwa seniorskie (pierwszy zespół w A klasie, rezerwy w B klasie, jedna drużyna juniorów w lidze wojewódzkiej, drużyna juniorów w podokręgu elbląskim oraz dwie drużyny trampkarzy. Razem ok. 100 piłkarzy.

Pierwszy zespół składał się głównie z piłkarzy Polonii, których uzupełniono wyróżniającymi się zawodnikami Turbiny. Na wiosnę 1960 r. mieli spełnić marzenia elbląskich kibiców i wejść do III ligi. Pierwszy trening miał miejsce w parku Modrzewie 12 stycznia 1960 r....

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama