UWAGA!

'Zabrakło chłodnej głowy' (komentarze pomeczowe)

 
Elbląg, 'Zabrakło chłodnej głowy' (komentarze pomeczowe)
fot. Anna Dembińska

Piłkarki ręczne Kram Startu przegrały pierwszy mecz II rundy PGNiG Superligi. Elblążanki bardzo chciały się zrewanżować gdyniankom za przegraną na ich terenie, jednak słaba końcówka spowodowała, że to rywalki cieszyły się z wygranej 31:28. - Za szybko chciałyśmy zdobywać bramki, nie wykorzystałyśmy swoich szans, zabrakło chłodnej głowy i bardziej przemyślanych akcji - powiedziała po meczu Joanna Waga.

Potyczka Startu z GTPR jak na hitowe starcie pierwszego meczu drugiej rundy była dość wyrównana. Lepiej mecz rozpoczęły jednak nasze piłkarki, a to głównie za sprawą pomyłek rywalek w obronie. W 8. minucie elblążanki odskoczyły na dwa gole i taką przewagę utrzymywały do 17. minuty. Dwa błędy gospodyń i był remis po 10. Dobra postawa między słupkami Weroniki Kordowieckiej zastopowała nasze piłkarki, które na przerwę zeszły z bagażem trzech bramek (12:15). Odrabianie strat nie przyszło łatwo. Stało się nawet odwrotnie, bo to gdynianki powiększyły przewagę do pięciu goli w 37. minucie. Desperacja pogoń za rywalem przyniosła efekt i Start doprowadził do wyrównania, a gdy wyszedł na prowadzenie 26:25, zapewne wielu kibiców odetchnęło z ulgą. Na radość było jednak za wcześnie. Przez pięć kolejnych minut gdynianki rzuciły pięć bramek, nie straciwszy ani jednej i ostatecznie wygrały 31:28. W konsekwencji GTPR zepchnął Start na czwarte miejsce w ligowej tabeli, a sam wskoczył na najniższy stopień podium.
       Justyna Stelina porażki upatruje przede wszystkim w grze obronnej - Nie wyszedł nam ten mecz. Będziemy go analizować jak emocje ochłoną. Wiele czynników miało na to wpływ, na pewno słabsza gra w obronie, bramka też nie bardzo pomogła. W ataku szło nam całkiem fajnie, bo szybko zdobywaliśmy bramki, ale niestety Gdynia też. Szkoda tego meczu, znów będą się ciągnęły za nami dwa punkty. Gramy jednak dalej i walczmy do końca - podsumowała trenerka.
       Na błędy własne zwróciła uwagę kapitan zespołu - Na przerwę zeszłyśmy z trzema bramkami straty, które później ciężko nam się odrabiało. W końcu złapałyśmy wiatr w żagle, grałyśmy dosyć mądrze, konsekwentnie i dlatego udało nam się dogonić Gdynię. Miałyśmy jedną bramkę przewagi, kilka minut do końca i wydawało się, że kontrolujemy mecz. Popełniliśmy proste błędy, zespół z Gdyni szybko odrobił straty i popełnił kilka błędów mniej od nas. Za szybko chciałyśmy zdobywać bramki, nie wykorzystałyśmy swoich szans, zabrakło chłodnej głowy i bardziej przemyślanych akcji. Nie da się też ukryć, że zabrakło naszych kontuzjowanych zawodniczek - dodała Joanna Waga.
       Pierwszy mecz w szeregach Kram Startu okazał się niezbyt pomyślny dla Marty Wiercioch. - Nie powiem, że zabrakło nam szczęścia. Gdynia może nie była od nas lepsza, ale nasze niewykorzystane sytuacje się zemściły. Udało nam się dogonić przeciwniczki, nawet wyjść na prowadzenie, ale nie wykorzystałyśmy swojej szansy, by dowieźć zwycięstwo do końca. Jest mi bardzo przykro za tę porażkę - dodała bramkarka.
       Z kolei szkoleniowiec Andrzej Niewrzawa podkreślił atuty gdyńskich piłkarek - Wiedziałem, że to nie będzie łatwe spotkanie. Brawa dla gdyńskiej bramkarki, która fantastycznie broniła wcześniejszy mecz z Norweżkami. Przeciwko nam także potwierdziła swoje reprezentacyjne możliwości i napsuła sporo krwi. Za dużo sytuacji jeden na jeden nie zostało wykorzystanych, dziewczyny wychodziły na czyste pozycje, jednak nie wszystko udało się zamienić na bramkę. Inną sprawą jest to, że Zych i Kozłowska dysponują silnym rzutem z drugiej linii i tym nas rozstrzelały. Mamy mieszankę rutyny z młodością, gdzie młodsze zawodniczki jeszcze nie zawsze potrafią udźwignąć ciężar gry. To nie wynika z braku umiejętności, ale raczej z braku doświadczenia, żeby podjąć decyzje z chłodną głową. Nie szybko, nie z całej siły, ale tak by popatrzeć i oszukać rywala. Będziemy szukać punktów w następnych meczach - podsumował trener.
      
       Okazję do rehabilitacji i poprawienia dorobku punktowego elblążanki będą miały już w najbliższą sobotę (13 stycznia), kiedy to zmierzą się na wyjeździe z chorzowskim Ruchem.
      

       Patronem medialnym Kram Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

      
Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • zabraklo niskiego kursu na stsie na zwyciestwo startu
  • przepraszam, mailem na mysli oczywiscie Gdynie
  • Jestem zniesmaczony wypowiedziami trenera po tragicznie rozegrany i w konsekwencji przegranym meczu z Gdynią. Trener zamiast doszukiwać się przyczyn słabej gry własnej drużyny tłumaczy porażkę chwaląc poczynania bramkarki i czołowych snajperek z Gdyni. A juz kuriozum to to, że jedyne tłumaczenie opiera się o brak doświadczenia. Szanowny Panie trenerze jak długo będziemy słuchać o braku doświadczenia? Panie Lisewska, Waga, Yaszczuk, a nawet Świerzewska, Kwiecińska czy też Balsam grające już trzeci sezon w superlidze a co ważniejsze w tym samym składzie dalej są niedoświadczone? Czy dopiero wówczas nabiorą doświadczenia gdy bedą u schyłku swojej kariery? Czy tak trudno przyznać się do tego, że popełniono jakieś błędy w przygotowaniach w tym również, że zawodniczki nie zostały należycie zmotywowane i mentalnie nastawione do tego meczu. Gdynia po ostatnich zawirowaniach w klubie z nowym trenerem o niebo lepiej się prezentowała w tym meczu na każdej pozycji. Skolei gra wszystkich naszych zawodniczek poczynając od dwóch bramkarek oraz wszystkie zawodniczki z pola gry grały na tym samym równym katastrofalnym poziomie.
  • Co to znaczy "skolei"???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2
    4
    1 stopień do piekła(2018-01-11)
  • @1 stopień do piekła - Z kontekstu by wynikało, że grały słabo, bo za dużo koleją jeździły w zeszłej rundzie na sparingi. Ale mogę się mylić, bo to w jakimś obcym języku jest.
  • Stasiu sypnij groszem dla dziewczyn. Nie bądź sempem. Za darmo nikt grać nie lubi...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4
    1
    Błotko(2018-01-11)
  • Dotacja półmiliona z miasta to efekt męczy, dać 5milionów i darmowe bilety dla seniorów to dobra zmiana i sukces
  • Wiecie jaka jest cała prawda o Starcie jak odpukac Lisewskiej lub bramkarce przytrafi się kontuzja lub któraś albo obie odejdą to mamy tragedie na całej linii będzie dramat
  • Kozimur do wymiany w trybie natychmiastowym
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4
    0
    ........(2018-01-11)
  • Nikogo nie interesuje, co miałeś na myśli
  • Dokładnie, jeszcze z Gdynią taką cieniznę zagrać. .. Wszystkie patrzą tylko na Lisa, a same najlepiej głowę w piasek schować. Teraz Ruch i trzeba będzie zderzyć się z dopingiem dotąd przez większość zespołu nieznanym. Kibice z kopanej. W hali będzie taki hałas, że jeśli nie wskoczymy od razu na odpowiedni poziom to może być wtopa. Gra bramka za bramkę to będzie porażka.
  • Nie dramatyzowałbym z tą pełną halą na Ruchu. Przeciwnik z dolnej półki. Może pierwszą połowę postawią się naszym jak czasem Piotrków czy Kościerzyna. Nasze nie przeszły obok meczu z Gdynią bez walki, przegrały ten kluczowy moment i tu zawsze był problem. Opada ciśnienie kiedy Start zbyt wysoko prowadzi albo jak dogonią przeciwnika to zbyt szybko chcą załatwić temat nieprzygotowanym rzutem. Czy Kwiecińska czy Świerżewska mają potencjał ale to jest przebłysk na jedną czy dwie brami. Wszystko takie przewidywalne gra przez środek i zero zaskoczenia.
Reklama