UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Kosmiczne badanie w polskim wydaniu

 
Elbląg, Kosmiczne badanie w polskim wydaniu
fot. nadesłana

- Dziesięcioro studentów Politechniki Gdańskiej, w tym dwie elblążanki, realizują projekt Stardust. Polega on na wysłaniu balonu stratosferycznego wraz z oprzyrządowaniem na wysokość 30 km – mówi Dominika Tomaszewska, jedna z osób zaangażowanych w inicjatywę. Misja polegać będzie na poborze mikroorganizmów z tej wysokości i przebadanie ich później w laboratorium.

Studentka Politechniki Gdańskiej zaznacza, że stratosferę można już zaliczyć od kosmosu. Na czym jednak dokładnie polega całe przedsięwzięcie?

- W dużym uproszczeniu: jako studenci przygotowujemy tzw. gondolę, która ma formę pudełka. W środku umieszczamy specjalny system zawierający różnego rodzaju filtry, systemy sterowania, mechanizmy, pompy, tłumiki, a także specjalne rurki z zaworami wystające poza tę gondolę. Na czas lotu w stratosferę nasza gondola zostaje umieszczona z innymi projektami w większej gondoli. Ogromny balon wynosi je do stratosfery na wysokość ok. 30 km. Lot trwa 4-5 godzin, a poprzez wspomniane wcześniej rurki pobieramy wszystko to, co znajduje się w otoczeniu – tłumaczy. - Otoczeniu, dodajmy, innym niż to na ziemi.

Dominika Tomaszewska podkreśla, że podobne badania studenci przeprowadzali już wcześniej, na mniejszą skalę i używając tańszych zamienników. - Zauważyliśmy wtedy, że istnieją bakterie lub organizmy, które nie były wcześniej opisane. Teraz robimy badania, nazwijmy to, "na bogato”, ze wsparciem Europejskiej Agencji Kosmicznej. Sprawdzimy, czy to, co zbierzemy w stratosferze, różni się od tego, co jest bliżej ziemi – mówi. Studentka podkreśla, że chodzi tu o takie bakterie i organizmy, które nie zostały wcześniej opisane. - A potem, być może, będziemy badać je dalej, już w ramach innych projektów. Warto sprawdzić, czy te organizmy mogą być jakoś wykorzystane, np. w przemyśle farmceutycznym.

Elblążanka zaznacza, że obecne badanie jest realizowane w ramach programu REXUS/BEXUS, prowadzonego przez Europejską Agencję Kosmiczną we współpracy z takimi agencjami w niemczech i szwecji. REXUS to część rakietowa projektu, BEXUS związana jest z balonami. - My uczestniczymy w tej drugiej – podkreśla. - Przeszliśmy wcześniejszą kwalifikację razem z siedmioma innymi ekipami z Europy i dzięki temu nasza gondola poleci do stratosfery. Nasze pierwsze tego typu działania były realizowane na mniejszą skalę, a teraz, dzięki uczestnictwu w projekcie, będziemy mogli wysłać w górę balon wielkości czteropiętrowego budynku: nie tylko wyżej, ale też w ramach dłuższego badania, co sprawi, że zbierzemy więcej materiału. Sam balon przed wypełnieniem waży 100 kg.

Dominika Tomaszewska podkreśla, że takie inicjatywy pozwalają studentom na rozwój zainteresowań i wniesienie cennego wkładu w naukę. - Możemy korzystać z własnej wiedzy i bazy, a jednocześnie mamy kontakt z mentorami z agencji kosmicznej i z osobą nadzorującą nasz projekt. Chociaż dopiero studiujemy, to w ten sposób jesteśmy zaangażowani w coś bardzo profesjonalnego, wymagającego odpowiedniej dokumentacji itp. Zbieramy wiele doświadczenia i może to być dla wielu z nas szansa na pracę zawodową w takim kierunku w przyszłości – zaznacza.

Studentka przyznaje, że grupa, z którą realizuje projekt, jest bardzo zróżnicowana, co przy takim zadaniu jest nie bez znaczenia. - Jest nas dziesięcioro, w projekcie bierze udział jeszcze druga elblążanka, Oktawia Płużnow. Sama jestem na kierunku mechanika i budowa maszyn, ale mam też zacięcie marketingowe, stąd w zespole dbam o sprawy z tym związane, a także finansami i zamówieniami. Są jeszcze dwie osoby studiujące mechatronikę, dwóch elektroników, programista i czterech biotechnologów. Cały zespół jest podzielony na dwie grupy: jedna buduje, druga przeprowadza testy, badania. Z ramienia Politechniki Gdańskiej opiekuje się nami prof. Beata Krawczyk. Wszystko zaczęło się w naszym kole naukowym SimLE, w którym gromadzą się studenci z różnymi zainteresowaniami i umiejętnościami. W ten sposób nasze projekty mogą być realizowane dobrze na każdej płaszczyźnie, z którą się wiążą – zaznacza.

Do projektu REXUS/BEXUS została włączona jedna ekipa z Polski. Na jego realizację młodzi badacze otrzymali od Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego dofinansowanie na kwotę 225 tysięcy zł. Więcej o inicjatywie naukowej realizowanej przez gdańskich studentów można przeczytać tutaj.

Tomasz Bil
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama